PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Producenci trzody: Niepewność zniechęca do rozwoju

Producenci trzody: Niepewność zniechęca do rozwoju
Czasy są zbyt niepewne, by inwestować w produkcję trzody - uważają rolnicy, Foto: farmer.pl

Rachunek ekonomiczny skłania być może do produkcji trzody w cyklu zamkniętym, ale czasy są zbyt niepewne, by ryzykować jakiekolwiek inwestycje. Zbyt wiele jest zagrożeń z jednej strony, a z drugiej zbyt dużo niewiadomych – mówią zgodnie właściciele chlewni.



  • Dopóki w kraju panoszy się ASF rolnicy wstrzymują inwestycje w produkcji trzody.
  • Zamknięcie cyklu produkcyjnego jest ekonomiczne uzasadnione, ale zbyt kosztowne.
  • Na forum UE coraz głośniej mówi się o ograniczaniu produkcji zwierzęcej.

Zagrożenie ASF na równi ze skutkami pandemii COVID-19 uderzają w producentów trzody i powodują, że wszystkie ewentualne plany rozwoju póki co wylądowały w szufladach. Wysokie ceny importowanych warchlaków, ale i możliwe ograniczenia w handlu międzynarodowym, podpowiadają zamknięcie cyklu produkcyjnego. Tyle, że krok tek ten oznacza zwykle kosztowną inwestycję w kolejną chlewnię, tymczasem rolnicy dawno już zużyli wszelkie oszczędności, a finansowanie kredytem w dobie ASF obarczone jest zbyt wielkim ryzykiem.

Do inwestowania i rozwoju nie zachęca również bardzo niepewne otoczenie prawne. W Europie coraz głośniej mówi się o ograniczaniu produkcji zwierzęcej, a forsowane przepisy i strategie wprost do tego celu prowadzą. Polityka klimatyczna i środowiskowa w połączeniu z bezkompromisowym dążeniem do maksymalnego dobrostanu zwierząt każą szybko zapomnieć o zwiększaniu skali produkcji. Takie wnioski płyną z naszych rozmów z producentami i hodowcami trzody chlewnej.

Kosztowne zamknięcie

- Każdy producent trzody musiał rozważać zamknięcie cyklu, ale ten ruch pociąga za sobą duże koszty. Ja musiałbym wydać około 2 mln zł. Taka inwestycja nie wchodzi w rachubę ze względu na zbyt duże ryzyko. Chodzi mi nie tylko o niestabilną sytuację na rynku, ale także zagrożenie ASF – mówi Janusz Terka, producent tuczników z woj. łódzkiego. -Groźba wirusa wciąż kładzie się cieniem na naszym codziennym funkcjonowaniu - nie znamy dnia ani godziny, ale wiemy, że krach może nastąpić. Z tego względu zamiast o rozwoju myślę raczej o przetrwaniu. Jak większość moich kolegów w powiecie piotrkowskim ograniczyłem obsadę zwierząt. Od kilku lat całkowicie przestawiłem się też na tucz polskich prosiąt. W ten sposób próbuję minimalizować niebezpieczeństwa - wylicza rolnik z powiatu piotrkowskiego.


-Tuczę tylko polskie warchlaki, ale ich cena też wciąż rośnie. Chciałbym zbudować chlewnię dla loch, żeby zamknąć cykl produkcyjny, ale nie mam 1,5 mln wolnej gotówki - ubolewa Maciej Florczuk, producent tuczników z powiatu łosickiego w woj. mazowieckim. -Gdybym wziął kredyt, to 50 zł ze sprzedaży każdej sztuki tucznika musiałbym oddawać do banku. Tymczasem nigdy nie wiadomo kiedy i w którą stronę nastąpią kolejne wahania cen zbytu, kiedy znowu będzie trzeba dokładać do produkcji.

Na cenzurowanym

-Trudno nie zauważyć, że produkcja zwierzęca w UE znalazła się „na cenzurowanym” i nie wiadomo do końca, co Bruksela zgotuje nam w przyszłej WPR – zauważa Janusz Terka. -Sam chętnie zmniejszyłbym skalę produkcji i produkował ekologicznie, ale wątpię bym w ten sposób zarobił na utrzymanie. Jak widzimy, na całym świecie ta ekologiczna produkcja staje się właśnie coraz bardziej masowa, bo prawa rynku są nieubłagane.

-Unijna polityka dąży do ograniczania produkcji zwierzęcej i myślę, że musimy się do tego przygotować. Tak jak dzieje się to na Zachodzie Europy, odpowiednie przepisy nie muszą być wprowadzane wprost, ale tylnymi drzwiami, np. przez zwiększanie powierzchni kojców – mów z kolei Maciej Florczuk.- Mam hodowlę ściółkową i nie jestem przeciw produkcji ekologicznej, ale potrzebna jest jeszcze zachęta finansowa i gwarancje zbytu, a na to raczej liczyć nie możemy. W tej sytuacji skłaniam się raczej do rezygnacji z konwencjonalnego tuczu na rzecz hodowli zachowawczej rodzimych ras, jak puławska czy złotnicka – przyznaje producent tuczników spod Łosic. -Nie potrzebuję dużych nakładów, by zaadaptować istniejące budynki do hodowli w cyklu zamkniętym na 30 loch.

Schizofrenia na szczytach władzy

- Nie mam żadnych problemów ze zbytem swoich prosiąt i teoretycznie mógłbym zaraz podwoić produkcję – wyznaje z kolei Karol Łakomy, producent prosiąt spod Kościana w Wielkopolsce. -Zamiast powiększania stada loch częściej rozważam jednak zamknięcie cyklu produkcji. Dzieje się tak z powodu zagrożenia ASF. Kolejne ognisko wirusa może bowiem z dnia na dzień sprawić, że zostanę z całym towarem - bez odbiorców i możliwości wywozu prosiąt.

-Chcąc uniknąć tej sytuacji planuję urządzenie niedużej tuczarni, w której awaryjnie mógłbym przetrzymać zwierzęta na wypadek blokady - dodaje nasz rozmówca.-Na całkowite zamknięcie cyklu nie mogę sobie w tej chwili pozwolić, bo to kosztowałoby mnie około 1,5 mln zł. Do takich inwestycji nie zachęca ani obecna sytuacja wynikająca z pandemii covid-19 i epidemii ASF, ani coraz donośniejsze głosy przeciw produkcji zwierzęcej w UE.
-Niepokój budzi też ta schizofrenia politycznych elit, które niby nawołują do ekologizacji produkcji zwierzęcej, a jednocześnie dają zielone światło dużym firmom, które budują wielkie chlewnie przemysłowe i przejmują kontrolę nad rynkiem – dodaje nasz rozmówca.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (10)

  • Saletra 2021-04-26 12:09:54
    A gdzie ten co mu ponad 200 zł za tucznika zostawało zysku?
    • hodowca 2021-04-26 16:27:16
      jak była dobra cena ponad,,6 zeta w żywej,, to się wcale nie dziwię że mogło zostać ,,ale w cyklu zamkniętym ..
  • Tomek 2021-04-26 09:29:26
    W UE nie ma wolnego rynku. Jest rynek sterowany dotacjami, wymogami, karami bzdurnymi przepisami. Z dnia na dzień urzędnicy wymuszą np. ograniczenie lub zaprzestanie produkcji i to bez odszkodowania. A jak się postawisz to zniszczą cię w majestacie prawa, które sami stanowią i wymyślają.
  • Helmut 2021-04-26 08:05:49
    Polsky parobek dobra, tuczy mi wieprza i się cieszo.
  • 🤥🤥 2021-04-25 21:58:17
    Taki jest wolny rynek. Jak będziemy w Unii Europejskiej to rolnicy będą ustalać ceny tak mówili jak z ojcem skupowalismy tuczniki. No widzę kto ustala ceny. Mamy wolność a wszyscy patrzą na niemiecką giełdę. Albo idą pracować do Helmuta za parobka trzymać zagraniczne warchlaki to jest przyszłość🤔
    • kokoloko 2021-04-26 06:52:14
      Trzeba Helmuta spytać przy robocie Jak to robi że się opłaca Świnie trzymać I płaci 10 euro za godzinę poliakowi😉
  • Agata 2021-04-25 20:29:07
    Nasz zdanie jest takie że trzeba brać się do roboty a nie dywagować.
    • Jan 2021-04-26 10:50:39
      Pracować mogę. Tylko kiedy będę miał zapłacone za tą prace ?
      • Kamil 2021-05-26 22:25:32
        W rolnictwie nikt nie liczy pracy rolnika.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.170.171
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.