Jak głośno kierowców i mieszkańców informowali rolnicy, protest był wyrazem ich determinacji, bo sytuacja na rynku żywca wieprzowego wkrótce doprowadzi do bankructwa wszystkich polskich producentów trzody. Ceny skupu świń spadły poniżej 4 zł/kg i spadają dalej, zaś ubojnie i zakłady przetwórcze nie chcą kupować żywca od polskich producentów. Drogowa blokada stanowić miała również moralne i medialne wsparcie dla delegatów z regionu łódzkiego, którzy udali się dziś na rozmowy w ministerstwie rolnictwa.

Od godz. 11 co 10 minut na przejście dla pieszych przy skrzyżowaniu z drogą wojewódzką nr 742 do Przedborza, wychodziły na zmianę kilkudziesięcioosobowe grupy, blokując przejazd aut na 10 minut. Na ruchliwej trasie tworzyły się wielokilometrowe korki, złożone przede wszystkim z tirów. Nad przebiegiem protestu czuwali policjanci którzy w razie potrzeby kierowali również ruchem. Po naciskach funkcjonariuszy drogówki protestujący musieli skrócić wyjścia na pasy do 5 minut.

Mimo uporczywej mżawki w akcji wzięło około 200 rolników. Protest odbywał się pod flagą NSZZ Solidarność RI Powiatu Piotrkowskiego. Mimo prowadzonych rozmów, nie doszło bowiem do w tej kwestii do porozumienia producentów trzody z regionu łódzkiego z Unią Warzywno-Ziemniaczaną, która  przekształca się obecnie w wielobranżową AGROunię.

-Prosiliśmy o wsparcie, by zaprotestować z większą siłą, ale Michał Kołodziejczak, szef Unii musiał odmówić, ze względu na wcześniejsze zobowiązania - mówi Janusz Terka producent trzody z regionu i członek zarządu powiatowego Solidarności RI.

Jak zapowiadają protestujący, dzisiejsza akcja to jedynie ostrzeżenie, które w razie fiaska rozmów ze stroną rządową, może przerodzić się w serię dużo bardziej uciążliwych blokad nie tylko w regionie łódzkim.

W trakcie protestu rolnicy odczytywali postulaty, z którymi w tym samym czasie na rozmowy z ministrem Janem K. Ardanowskim do Warszawy pojechali ich delegaci. Producenci trzody domagają się od rządu podjęcia natychmiastowych działań w celu powstrzymania zalewu polskiego rynku przez wieprzowinę z zachodu Europy, szczególnie zaś z Belgii. W ich opinii import ten odbywa się po cenach dumpingowych, przez co działające w kraju zakłady przetwórcze straciły zainteresowanie polskim żywcem. Rolnicy żądają wprowadzenia wnikliwych kontroli wwożonych do Polski mięsa i przetworów mięsnych. Chcą również, by rząd opracował szybko długofalowy plan naprawczy dla ratowania hodowców i producentów trzody.

Kolejny postulat to wprowadzenie takich rozwiązań prawnych i ustawowych, które  ograniczą zjawisko tuczu nakładczego, szkodliwego w ich opinii dla gospodarstw rodzinnych. Rolnicy przypomnieli również stronie rządowej składane już deklaracje działań, które wzmocnić by miały rodzime rolnictwo i pozycję rolnika w łańcuchu dostaw. Nie zabrakło również wciąż powracających postulatów związanych z ASF - wypłaty odszkodowań wszystkim poszkodowanym rolnikom oraz depopulacji dzików.

Sprawdź jakie wnioski płyną z MRiRW po spotkaniu z protestującymi rolnikami>>>>>

>>>>Minister rolnictwa zakończył rozmowy z producentami świń - jakie rozwiązania dla sektora?