PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Produkcja w zgodzie z naturą

Produkcja w zgodzie z naturą Obecnie w naszym kraju powstaje coraz więcej ferm nastawionych na intensywną produkcję prosiąt czy żywca wieprzowego. fot. BW

Obecnie w naszym kraju powstaje coraz więcej ferm nastawionych na intensywną produkcję prosiąt czy żywca wieprzowego. Na przeciwnym biegunie leżą gospodarstwa ekologiczne, w których czas pozornie zatrzymał się w miejscu.



Od wielu już lat obserwujemy tendencję do stałego wzrostu intensywności produkcji zwierzęcej. Dzisiejsze fermy trzody chlewnej bardziej przypominają zakłady produkcyjne niż chlewnie, jakie dominowały w krajobrazie wsi jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Nie nam oceniać, czy ten kierunek rozwoju jest słuszny czy też nie. Zresztą producenci trzody chlewnej nie mają szczególnego wyboru - chcąc konkurować z producentami z Danii, Niemiec czy Holandii, muszą dążyć do stałego wzrostu wydajności produkcji. Na przeciwnym biegunie leżą natomiast gospodarstwa ekologiczne. W tego rodzaju produkcji świnie nie osiągają rekordowo szybkich przyrostów, a liczba prosiąt uzyskanych rocznie od lochy jest znacznie niższa niż w chowie konwencjonalnym. Mimo to gospodarstwa takie mają przyszłość, bo popyt na żywność wyprodukowaną "w zgodzie z naturą" jest coraz wyższy. Konsumenci zwracają coraz większą uwagę zarówno na walory kulinarne mięsa (a te są w przypadku wieprzowiny ekologicznej niepodważalnie wyższe), jak i na sposób utrzymania zwierząt. Coraz więcej odbiorców preferuje mięso pochodzące od trzody żywionej i utrzymywanej w sposób tradycyjny.

TRUDNE POCZĄTKI

Tomasz Kupaj prowadzi gospodarstwo ekologiczne w miejscowości Kęszyce położonej pomiędzy Kaliszem a Ostrowem Wielkopolskim. Gospodarstwo ma od 1990 roku, a na produkcję ekologiczną przeszedł w 1999 roku. - Początki nie były łatwe. Pamiętajmy, że przypadły na czasy, gdy gospodarstwa ekologiczne nie były jeszcze zbyt popularne. Otrzymanie certyfikatu gospodarstwa ekologicznego wymagało trochę czasu i pracy, jednak udało nam się pokonać wszystkie przeszkody - mówi pan Tomasz. - W pierwszych latach problemem były przede wszystkim niskie plony zbóż. Na początku działalności powiedziano nam, że po przejściu na produkcję ekologiczną przyzwoite plony otrzymamy dopiero po 5-7 latach. Tak też było. Dziś zbiory zbóż jak na gospodarstwo ekologiczne są zadowalające. Z 1 ha zbieramy przeciętnie 2,5-3 t żyta i 3,5-4 t mieszanek zbożowych. Gorzej wygląda plonowanie ziemniaka, które kształtuje się na poziomie ok. 10 t/ha.

Całe gospodarstwo ma powierzchnię 16 ha, z czego 14 ha to grunty orne. Uprawiane są na nich wspomniane zboża paszowe, ziemniaki, a także niewielkie ilości warzyw. Pozostała część powierzchni gospodarstwa to trwałe użytki zielone przeznaczone na pastwisko dla owiec, które również są utrzymywane w gospodarstwie. Głównym kierunkiem produkcji jest odchów prosiąt rasy złotnickiej pstrej. Stado podstawowe liczy obecnie 28 loch, a zdecydowana większość prosiąt przeznaczana jest na sprzedaż. Ze względu na ograniczoną powierzchnię chlewni tylko niewiele zwierząt pozostaje w gospodarstwie na tucz. Pan Tomasz produkuje prosięta zarówno czystorasowe, jak i mieszańce. Komponentem używanym w krzyżowaniu towarowym jest najczęściej rasa polska biała zwisłoucha. Mieszańce sprzedawane są lokalnym rolnikom, natomiast prosięta czystej rasy wędrują do gospodarstwa prowadzącego tucz, a następnie sprzedającego tuczniki do masarni produkującej żywność ekologiczną.

Młode odsadzane są od loch w 6.-7. tygodniu życia, a o momencie odsadzenia decyduje ich kondycja. - Próbowaliśmy kiedyś dokonywać odsadzeń w 4. tygodniu życia. Skończyło się to jednak ogromną biegunką i wysokim odsetkiem upadków. Od tego czasu odsadzamy więc prosięta około półtora miesiąca po urodzeniu i nie odnotowujemy poważniejszych problemów - mówi producent. Prosięta sprzedawane są po przekroczeniu masy 16 kg.

GENETYKA DOPASOWANA DO WARUNKÓW

Decyzja o rozpoczęciu chowu świń rasy złotnickiej pstrej nie była oczywiście dziełem przypadku. Jak mówi producent, świnie te doskonale sprawdzają się w chowie ekologicznym. - Świnie rasy złotnickiej pstrej dobrze znoszą mniej sprzyjające warunki środowiska i są bardziej odporne na choroby. Dzięki temu nie mam w swoim stadzie poważniejszych problemów zdrowotnych. Skłamałbym, mówiąc, że biegunki w okresie odsadzeniowym nie występują w ogóle, przypadki te są jednak sporadyczne. W skrajnych sytuacjach uciekamy się oczywiście do stosowania konwencjonalnych antybiotyków, są to jednak pojedyncze przypadki. Praktycznie nie odnotowuję natomiast występowania chorób dróg oddechowych. Pewien problem stanowią natomiast urazy kończyn u loch. Nie są one jednak wywołane przez czynniki genetyczne, wynikają raczej ze specyfiki chowu trzody na wybiegach - mówi producent. Jak na gospodarstwo ekologiczne przystało, prosięta, lochy luźne i prośne przez większą część roku mają swobodny dostęp do wybiegów.

Zaletą rasy złotnickiej pstrej (zresztą tak jak pozostałych rodzimych ras trzody) są ograniczone wymagania pokarmowe. Podstawową paszą, którą otrzymują świnie, są ziarna zbóż oraz nasiona roślin strączkowych. - W żywieniu zwierząt stosuję paszę wyprodukowaną w gospodarstwie, jednak przy takiej obsadzie konieczny jest zakup materiałów paszowych z innych gospodarstw. Oczywiście, w większości jest to zboże wyprodukowane w systemie ekologicznym. Według przepisów w żywieniu zwierząt mogę zastosować tylko 5 proc. surowców paszowych pochodzących z rolnictwa konwencjonalnego. Oprócz zbóż dokupuję także pewne ilości grochu. Zasady rolnictwa ekologicznego ograniczają zastosowanie wielu pasz wysokobiałkowych, takich jak śruty poekstrakcyjne, dlatego też nasiona roślin strączkowych są w moim gospodarstwie podstawowym źródłem białka. Uzupełnieniem składu mieszanek treściwych jest również premiks dopuszczony do stosowania w rolnictwie ekologicznym. Korzystamy z mieszanki firmy Dolfos - ponieważ to jeden z niewielu producentów dodatków paszowych, który oferuje specjalne premiksy dla gospodarstw ekologicznych. Zgodnie z wymogami rolnictwa ekologicznego trzoda ma również możliwość pobierania pasz objętościowych. Wiosną i latem są to zielonki, a w okresie jesienno-zimowym parowane ziemniaki - tłumaczy pan Tomasz.

SAME ZALETY…?

Wyników osiąganych w gospodarstwie pana Tomasza nie można, oczywiście, porównywać z tymi, jakie wykazują gospodarstwa konwencjonalne. Pamiętajmy, że w rolnictwie ekologicznym chodzi nie tyle o wydajność produkcji, ile o uzyskanie wartościowej żywności oraz dbałość o środowisko naturalne. Niższe wyniki produkcyjne są również efektem specyfiki utrzymywanej rasy. Pomimo niewątpliwych zalet, takich jak wspomniana odporność na choroby oraz warunki środowiska, a także wysoka wartość kulinarna mięsa pozyskanego ze świń złotnickich, rasa ta ma również swoje wady: przede wszystkim wolniejszy wzrost. Jak przyznaje nasz rozmówca okres pomiędzy urodzeniem a osiągnięciem przez tuczniki masy ubojowej wynosi w jego gospodarstwie około 8 miesięcy. Również wyniki rozrodu odbiegają od osiągnięć gospodarstw konwencjonalnych. - Przeciętnie w miocie uzyskuję 8 prosiąt, a biorąc pod uwagę fakt, że rocznie locha daje przeciętnie dwa mioty, średnia liczba wyprodukowanych prosiąt od jednej maciory wynosi około 16 w skali roku - liczy pan Tomasz.

Niższe wyniki rozrodu producent rekompensuje sobie jednak wyższym przychodem ze sprzedaży. - Jako przykład podam ceny żywca: obecnie producenci konwencjonalni sprzedają tuczniki za ok. 4 zł/kg. Ja za kilogram tucznika ekologicznego otrzymuję ok. 7 zł/kg - dodaje gospodarz.

Dodatkowym źródłem dochodów są również dopłaty, jakie producent otrzymuje z racji chowu zwierząt ras rodzimych.

SZANSA DLA MAŁYCH GOSPODARSTW

Trzoda chlewna to niejedyna gałąź produkcji w gospodarstwie pana Tomasza. Oprócz loch rasy złotnickiej pstrej rolnik utrzymuje także stado owiec rasy wielkopolskiej, liczące 50 zwierząt. Jagnięta przeznaczane są na eksport do Włoch, a stado podstawowe przynosi także dochód w postaci sprzedanej wełny. Uzupełnieniem inwentarza są również króliki popielańskie białe, niewielkie stado kur, a także konie. Te ostatnie utrzymywane są jednak czysto hobbystycznie. Od zeszłego roku gospodarstwo produkuje też niewielkie ilości warzyw uprawianych w systemie ekologicznym. W najbliższych planach rolnika jest uruchomienie przydomowej ubojni drobiu i zajęczaków, która umożliwi bezpośrednią sprzedaż wyprodukowanej żywności.

Gospodarstwo Tomasza Kupaja odniosło również wiele sukcesów hodowlanych. Od 2005 roku bierze udział w Krajowej Wystawie Zwierząt Hodowlanych, na której loszki wyhodowane przez producenta dwukrotnie zdobyły tytuł czempiona, trzykrotnie wiceczempiona, a pięciokrotnie nagrodzone były złotymi medalami. Sukcesy zdobywały również hodowane w gospodarstwie króliki, które na wspomnianej wystawie dwukrotnie zdobyły tytuł czempiona, a raz miano wiceczempiona. Gospodarstwa Tomasza Kupaja w 2009 roku zajęło pierwsze miejsce w wojewódzkim etapie konkursu na najlepsze gospodarstwo ekologiczne w kategorii "Ekologiczne gospodarstwo towarowe".

Liczne sukcesy osiągane przez rolnika to przede wszystkim efekt zamiłowania do tego, co robi, ale również ogromnej pracy, jaką włożył i wciąż wkłada w funkcjonowanie i rozwój gospodarstwa. Dużym sukcesem producenta jest także fakt, że produkcja w gospodarstwie o relatywnie małym areale przynosi zadowalające zyski. Jak mówi pan Tomasz, rolnictwo ekologiczne to świetna alternatywa dla małych i średnich gospodarstw, którym w obecnych realiach trudno jest konkurować z większymi producentami. Pamiętajmy, że w naszym kraju gospodarstwa o wielkości 5-20 ha stanowią ponad 1/3 wszystkich gospodarstw i szczególnie dla rolników gospodarujących na takim areale rolnictwo ekologiczne jest dobrym pomysłem na życie. Właściciele konwencjonalnych gospodarstw o takiej powierzchni często stają bowiem przed dylematem: z jednej strony mała skala produkcji nie gwarantuje uzyskania satysfakcjonującego dochodu, z drugiej - wysokie nakłady siły roboczej i przywiązanie do pracy na roli utrudniają decyzję o podjęciu dodatkowej pracy zarobkowej.

Przykład pana Tomasza pokazuje, że również mniejsze gospodarstwa nie muszą być dziś skazane na upadek. Jest jednak przynajmniej jeden warunek. Zapytany o słabe strony produkcji ekologicznej rolnik odpowiedział krótko: większe nakłady pracy. I z tym wszyscy chętni do rozpoczęcia produkcji ekologicznej muszą się z pewnością liczyć. Praca ta jednak z pewnością nie pójdzie na marne, z dużą dozą prawdopodobieństwa umożliwi bowiem przetrwanie mniejszych gospodarstw w dzisiejszej rzeczywistości.

Artykuł pochodzi z czerwcowego wydania Farmera.

Zapraszamy do prenumeraty miesięcznika.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.234.214.113
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.