PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Przeżytek czy szansa na tańsze żywienie?

Przeżytek czy szansa na tańsze żywienie? Apogeum rozwoju krajowej powierzchni uprawy ziemniaka nastąpiło w połowie lat 60. XX wieku, kiedy to plantacje tej rośliny zajmowały 2,84 mln ha, co stanowiło blisko 19 proc. ówczesnej struktury zasiewów.

Autor: Bartosz Wojtaszczyk

Dodano: 19-09-2015 08:40

Tagi:

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu ziemniak był podstawą żywienia trzody chlewnej w naszym kraju. Dziś jego znaczenie jest marginalne. Czy słusznie?



Ziemniak (Solanum tuberosum) jest w naszym kraju jedną z najmłodszych roślin uprawnych. W odróżnieniu od niektórych zbóż, które uprawiano na ziemiach polskich już w czasach prasłowiańskich, rozwój uprawy ziemniaka nastąpił w naszym kraju relatywnie niedawno. Pierwsze doniesienia na temat odkrycia tej rośliny pochodzą z połowy XVI wieku. Ojczyzną ziemniaka jest Ameryka Południowa, skąd w roku 1565 pierwsze bulwy przywiezione zostały do Hiszpanii. O walorach kulinarnych bulw ziemniaka przekonano się jednak dopiero blisko sto lat później. Początkowo ziemniak był bowiem uprawiany jako roślina ozdobna i lecznicza.

Przypuszcza się, że po raz pierwszy do Polski ziemniaki przywiózł w 1683 roku, powracający z wyprawy wiedeńskiej, król Jan III Sobieski. Jednak do znaczącego wzrostu zainteresowania krajowego rolnictwa uprawą ziemniaków doszło dopiero na początku XIX wieku. Wówczas ziemniak stał się nie tylko ważnym składnikiem diety ówczesnej ludności, ale również wartościowym substratem do produkcji alkoholu oraz cenną paszą stosowaną w żywieniu trzody chlewnej. Wtedy też nastąpiły intensywne prace hodowlane mające na celu nie tylko poprawę jakości plonu, ale również zwiększenie wydajności upraw.

Apogeum rozwoju krajowej powierzchni uprawy ziemniaka nastąpiło w połowie lat 60. XX wieku, kiedy to plantacje tej rośliny zajmowały 2,84 mln ha, co stanowiło blisko 19 proc. ówczesnej struktury zasiewów. Od tej pory w uprawie ziemniaka odnotowuje się stopniowy regres. W ciągu 30 lat (1970-2000), powierzchnia uprawy tej rośliny zmniejszyła się o ponad połowę. Jeszcze większy spadek nastąpił w ciągu ostatnich 15 lat, kiedy to krajowy areał upraw ziemniaka spadł o blisko milion hektarów. Dziś w naszym kraju uprawia się zaledwie 270 tys. ha ziemniaków, czyli około niespełna 10 proc. powierzchni z pierwszej połowy lat 60.

Oprócz zmian w tendencjach kulinarnych, za jedną z głównych przyczyn tego stanu rzeczy, uważa się przejście na żywienie trzody chlewnej paszami treściwymi. Starsi mieszkańcy wsi do dziś wspominają czasy, gdy po wsiach jeździły tzw. kolumny parnikowe, przy pomocy których w krótkim czasie można było uparować znaczne ilości ziemniaków, które następnie zakiszano. Dziś kolumny można spotkać jedynie na złomowiskach, a tylko niewielka część tuczników ma w swoim krótkim życiu okazję poznać smak parowanych ziemniaków. Obecnie żywienie świń ziemniakami spotyka się najczęściej w małych gospodarstwach lub w przypadku trzody utrzymywanej w systemie ekologicznym. Trudno się temu dziwić, stosowanie ziemniaków w żywieniu świń ma bowiem więcej wad niż mocnych stron. Mimo to warto powiedzieć kilka słów na temat zalet stosowania parowanych ziemniaków w żywieniu świń.

CENNE BULWY

Bulwy ziemniaka w dużej mierze składają się z wody. W zależności od odmiany stanowi ona od 70 (odmiany skrobiowe) do 83 proc. (odmiany wczesne). Głównym składnikiem suchej masy jest skrobia, która może stanowić od 11 do 22 proc. świeżej masy bulw. Jednocześnie zawierają one niewielkie ilości białka. Może ona sięgać maksymalnie 2,5 proc. masy surowca. Sprawia to, że ziemniaki są typową paszą energetyczną. Mimo to warto wiedzieć, że białko ziemniaka jest jednym z najbardziej wartościowych źródeł białka roślinnego. Zawiera ono duże ilości lizyny, ale również metioniny i cysteiny. Ponadto bulwy ziemniaka zawierają nieznaczne ilości tłuszczu i włókna. Wartość energetyczna parowanych ziemniaków wynosi dla trzody chlewnej 3,32 MJ EM/kg.

Głównym związkiem antyżywieniowym występującym w bulwach ziemniaków jest solanina, która w wysokich dawkach może być toksyczna dla organizmu. Trzoda chlewna jest bardzo podatna na zatrucia wspomnianą substancją, dlatego świniom ziemniaki podawać można jedynie po uprzednim uparowaniu. Proces ten sprawia, że zdecydowana ilość wspomnianego alkaloidu przedostaje się do wody i zawartość substancji w uparowanych ziemniakach jest niewielka.

Inne związki antyodżywcze obecne w bulwach ziemniaka (inhibitory proteaz, lektyny) również zostają w procesie parowania unieszkodliwione. Dodatkowo obróbka termiczna zwiększa strawność skrobi, która w surowych ziemniakach jest strawna jedynie w około 50 proc. Parowanie powoduje żelowanie skrobi, dzięki temu jej strawność wzrasta aż do 90 proc.

OGRANICZENIA I SZANSE

Konieczność poddawania bulw ziemniaka obróbce termicznej to jeden z największych minusów, jakie wynikają z zastosowania tej paszy w żywieniu świń. Niezależnie bowiem czy parowania dokonujemy w urządzeniach elektrycznych, czy zasilanych paliwem stałym koszt obróbki jest bowiem wysoki. Zużycie energii było nieco niższe w przypadku wspomnianych na początku artykułu kolumn parnikowych, jednak obecnie takich urządzeń w naszym kraju praktycznie nie ma. Konieczność parowania niesie ze sobą jeszcze jeden problem - duże nakłady pracy. O ile wiele prac związanych z uprawą ziemniaka takich jak sadzenie, zbiór czy sortowanie da się zmechanizować, to parowanie jest zajęciem czaso-i energochłonnym.

Wadą ziemniaków są również straty składników odżywczych, jakie następują w okresie przechowywania. Część składników zapasowych jest bowiem w tym okresie zużywana na potrzeby metaboliczne bulw. Problem ten jednak relatywnie łatwo rozwiązać poprzez zakiszania uparowanych bulw. Ziemniak bardzo dobrze się zakisza i daje paszę o wartości odżywczej zbliżonej do bulw parowanych.

Wątpliwości może też budzić wartość pokarmowa bulw ziemniaka. Wśród starszych rolników słychać często opinie na temat rekordowych przyrostów, jakie osiągały tuczniki żywione ziemniakami. Należy jednak w szerszej perspektywie spojrzeć na kwestię żywienia świń kilkadziesiąt lat temu. Wówczas niewielu producentów stosowało jakiekolwiek komponenty wysokobiałkowe, w porównaniu z żywieniem opartym jedynie na bazie śrut zbożowych, dodatek ziemniaków rzeczywiście mógł nieść ze sobą znacznie lepsze przyrosty. Dziś, w dobie intensywnej produkcji, trudno oczekiwać, by żywienie świń ziemniakami dało lepsze efekty niż stosowanie konwencjonalnych pasz.

Mimo wymienionych ograniczeń, ziemniaki nie zostały i prawdopodobnie nie zostaną całkowicie wyparte z żywienia zwierząt. Po części jest to wynikiem przyzwyczajeń rolników, po części zaś wpływa na to niska cena ziemniaków. Wprawdzie obecnie nie funkcjonuje już pojęcie "ziemniak paszowy" jednak wielu rolników do skarmiania stosuje odpady pochodzące z sortowania ziemniaków jadalnych. Pochodzą one albo z własnej produkcji, ale często również z zakupu. Często takie odpady kupowane są za symboliczną kwotę, zazwyczaj wynosi ona kilka groszy za kilogram. W niektórych latach dochodzi nawet do sytuacji, gdy na pasze przeznaczane są ziemniaki jadalne. W przypadku urodzaju często występują bowiem problemy ze zbytem wyprodukowanych bulw i z konieczności są one przeznaczane na pasze.

Ziemniaki są paszą chętnie zjadaną przez świnie, które mogą pochłonąć duże ilości parowanych bulw. Należy jednak ostrożnie stosować tę paszę w przypadku zwierząt rozpłodowych (macior i knurów) oraz tuczników w ostatniej fazie tuczu. Ziemniaki są paszą wysokoenergetyczną: ich nadmiar może pogarszać mięsność tuczników i prowadzić do zatuczenia zwierząt rozpłodowych, co w przypadku loch może obniżać wydajność laktacji a dla knurów może skończyć się koniecznością przedwczesnego brakowania. Zalecane dobowe pobranie parowanych ziemniaków przez poszczególne grupy to: 2-5 kg dla warchlaków i młodszych tuczników, 4-5 kg dla macior i knurów oraz do 8 kg dla starszych tuczników.

NIE TYLKO PAROWANE BULWY

Mówiąc o ziemniakach w żywieniu świń nie należy koncentrować się wyłącznie na parowanych bulwach. Na rynku spotkać można również niekiedy produkty uboczne przetwórstwa ziemniaczanego. Powstają one najczęściej w wyniku produkcji skrobi ziemniaczanej, ale również frytek czy chipsów.

Komponentem szczególnie chętnie stosowanym w płynnym żywieniu świń jest pulpa ziemniaczana. Powstaje ona po wypłukania z rozdrobnionych bulw skrobi. Zawiera ona w swoim składzie około 1 proc. wartościowego białka, ale również pewne ilości skrobi, której nie udało się usunąć w procesie produkcyjnym. Niska zawartość suchej masy sprawia jednak, że surowiec ten nie nadaje się do stosowania w konwencjonalnym żywieniu. Wadą pulpy jest również krótki okres trwałości, dlatego wielu rolników dokonuje zakiszenia surowca. Jej zastosowanie ogranicza również dostępność surowca: najczęściej jest używana przez rolników, których chlewnie położone są w okolicy zakładów przetwórczych. W pozostałych regionach krajów surowiec ten jest trudno dostępny.

Innym, bardzo wartościowym produktem pochodzącym z przetwórstwa ziemniaków jest białko ziemniaczane. Powstaje ono w wyniku koagulacji białka i następującego po niej odwodnieniu soku komórkowego ziemniaków. Omawiany surowiec zawierać może nawet do 80 proc. białka o wysokiej strawności oraz do 7 proc. skrobi. Zaletą surowca jest również niski udział włókna i praktyczny brak związków antyżywieniowych. Niestety, barierą dla szerokiego stosowania białka ziemniaczanego jest wysoka cena. Kilogram surowca kosztuje około 6 zł. Mimo wysokiej koncentracji białka, jego koszt jest zatem wyższy niż w przypadku chociażby śruty sojowej. Białko ziemniaczane może być natomiast cennym składnikiem mieszanek paszowych przeznaczonych dla prosiąt. Białko sojowe młode zwierzęta tolerują w ograniczonych ilościach, omawiany surowiec jest więc cenną alternatywą dla poekstrakcyjnej śruty sojowej.

PODSUMOWANIE

Era tuczu ziemniaczanego świń minęła kilkadziesiąt lat temu. Prawdopodobnie bezpowrotnie. Zmiany w żywieniu świń zaszły bowiem tak daleko, że trudno oczekiwać, by rola ziemniaków w żywieniu wzrosła do poziomu sprzed lat. Nie sprzyja temu również wzrost koncentracji i intensyfikacji produkcji żywca wieprzowego. Trudno wyobrazić sobie sytuację, gdy ziemniaki będą stosowane na fermie o obsadzie kilku tysięcy tuczników. Mimo to nie należy przedwcześnie skreślać ziemniaków z listy surowców paszowych ważnych w żywieniu świń. Wciąż jeszcze funkcjonuje wiele małych gospodarstw dysponujących sporym zasobem siły roboczej. W takich gospodarstwach ziemniaki będą prawdopodobnie stosowane jeszcze przez długie lata.

 

Artykuł pochodzi z numeru 9/2015 miesięcznika Farmer

Zamów prenumeratę



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.232.188.251
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.