Afrykański pomór świń już w zeszłym roku przekroczył linię Wisły. Jest w odległości 100 km od granic Wielkopolski i bezpośrednio zagraża także województwu łódzkiemu i kujawsko-pomorskiemu, czyli rejonom o najwyższej koncentracji produkcji trzody chlewnej w Polsce. Według ekspertów wirus pomoru przemieszcza się 5 km do przodu, jeśli wyłączymy z tego losowe zawleczenie choroby przez człowieka, gdy ta odległość może być znacznie większa.

Z tych powodów rolnicy z Wielkopolski chcą zawczasu przygotować się na - niestety nieuniknione - zagrożenie. Dlatego 30 stycznia w Lipnie w pow. leszczyńskim odbyło się spotkanie producentów trzody chlewnej dotyczące tego problemu.

W trakcie spotkania opracowano wnioski, które mają przygotować ten region kraju na ewentualne zagrożenie chorobą i uświadomić rolników, dla których ten problem dotychczas wydawał się odległy.

Przedstawiamy wypracowane postulaty i wnioski:

·    Rezerwuarem wirusa ASF jest dzik, zaś głównym jego wektorem jest człowiek.

·    Konieczne jest przeprowadzenie powszechnej akcji informacyjnej o ASF nie tylko wśród rolników, lecz także wśród wszystkich osób przebywających w Polsce, szczególnie przybyłych zza wschodniej granicy. Jej celem byłoby uświadomienie, że wirus ASF, zupełnie niegroźny dla człowieka, może znajdować się w żywności wytwarzanej na terenach zakażonych i jej resztki niefrasobliwie wyrzucone do kosza na śmieci mogą być rozniesione dalej przez dzikie zwierzęta.

·    ASF jest wspólnym problemem rolników i myśliwych. Działania obu stron muszą przebiegać we wzajemnym zrozumieniu.

·    Działania rządu w kwestii zapobieżenia rozprzestrzenianiu się wirusa ASF muszą być zintensyfikowane, by osiągnąć ich pełną skuteczność.

·    Rolnicy, których gospodarstwa znajdują się w obszarach wyznaczonych w związku
z wystąpieniem ASF, oczekują od rządu szybkiej i pełnej rekompensaty finansowej za poniesione straty.

·    Skuteczne wdrożenie przez rolników zasad bioasekuracji musi odbyć się przy współudziale finansowym ze strony rządu.

·    Skutki zaniedbań popełnianych przez drobnych hodowców najbardziej odczują producenci towarowi. Z tego względu kontrole weterynaryjne powinny koncentrować się na tych pierwszych.

·    Należy zintensyfikować redukcyjny odstrzał dzików do poziomu 0,1 szt. na km2 w całym kraju.

·    Należy zezwolić na prowadzenie polowań z użyciem reflektorów, noktowizorów, tłumików
i amunicji odpowiedniej do polowania na młode osobniki.

·    Konieczne jest przekonanie członków organizacji broniących praw zwierząt, by nie utrudniały one prowadzenia polowań zbiorowych na dziki, gdyż ich celem jest powstrzymanie ekspansji wirusa, śmiertelnego zarówno dla świń, jak i samych dzików.

Na spotkaniu była też okazja aby zapoznać się ze spojrzeniem naszych zachodnich sąsiadów na problem ASF. Działania podejmowane przez rząd Brandenburgii, sąsiadującego z Polską kraju związkowego Niemiec, przedstawił Dirk Soike – kierownik zespołu ds. ASF w ministerstwie rolnictwa. Dziękując za zaproszenie stwierdził, że nasze problemy są podobne - staramy się obronić przed zagrożeniem. Choć Brandenburgia nie jest rejonem o intensywnej hodowli trzody chlewnej, to pojawienie się wirusa na jej obszarze byłoby realnym zagrożeniem dla całych Niemiec. Niezwykle istotne jest więc wczesne rozeznanie zagrożenia. Już teraz sprawa ta jest nagłaśniana w środkach masowego przekazu. Niemieckie służby mają już przygotowany plan działań na wypadek wykrycia pierwszego przypadku ASF u dzików, który zakłada wyznaczenie 3-4 km strefy, gdzie przeprowadzi się intensywny odstrzał dzików, dopuszczając przy tym użycie reflektorów, noktowizorów, tłumików i amunicji mniejszego kalibru do polowania na osobniki młode. Wszystkie upolowane i padłe zwierzęta będą przebadane pod kątem ASF. Niemieccy rolnicy doceniają znaczenie bioasekuracji w ochronie stad przed chorobami zakaźnymi. Doświadczenie w tym względzie zyskali borykając się przez wiele lat z klasycznym pomorem świń i doskonale zdają sobie sprawę z negatywnych skutków redukcji hodowli trzody chlewnej dla całej gospodarki Niemiec.

Oprócz rolników do udziału w spotkaniu zaproszono Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, przedstawicieli pozostałych służb Wojewody Wielkopolskiego: Wydziału Infrastruktury i Rolnictwa oraz Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego oraz myśliwych. Obecny był Zastępca Łowczego Krajowego i wszyscy wielkopolscy Łowczy Okręgowi. Spośród wszystkich członków Sejmowej Komisji Rolnictwa zaproszenie przyjął tylko Poseł Zbigniew Ajchler. W konferencji wzięli udział również goście zagraniczni z Ministerstwa Rolnictwa kraju związkowego Brandenburgii z Niemiec.