Jak powiedział w rozmowie z Farmer.pl analityk, jeżeli spojrzymy na sytuację podażową w Polsce i Europie widzimy, że odbijają się na niej wyraźnie skutki ograniczania produkcji trzody przez wiodących producentów. Jest to  czynnik który będzie podbijał ceny wieprzowiny w kolejnych miesiącach. Przy tej skali redukcji pogłowia okazuje się, że nie jest już nam potrzebny eksport do Chin - produkcja jest już do tego stopnia zredukowana, że Europa jest w stanie ją zagospodarować. 

Zdaniem Jakuba Olipry, w najbliższym czasie możliwe są wprawdzie niewielkie spadki cen, wynikające bezpośrednio z oddziaływania czynników sezonowych, jednak w dłuższej perspektywie nie ma co obawiać się drastycznych spadków.