Spacerowy kojec porodowy ma wymiary zbliżone do powszechnie stosowanych kojców jarzmowych: długość – 2,3–2,4 m i szerokość – 1,8–2 m. W części przeznaczonej dla lochy znajduje się barierka spacerowa, oddzielająca część gnojową od legowiska lochy. Pięcioczęściowa, rozsuwana teleskopowo barierka oddziela lochę od części kojca przeznaczonej dla prosiąt. Możliwość regulacji służy do tego, aby dostosować kojec do loch o różnej wielkości i jednocześnie uniemożliwić im zmianę kierunku chodzenia. W kojcu tym locha powinna poruszać się  tylko w jedną stronę. Dzięki takiej konstrukcji możliwe było zlokalizowanie furtki wejściowej naprzeciw części legowiskowej lochy, co ułatwia prowadzenie zabiegów zootechnicznych i weterynaryjnych, a także pomocy przy porodzie.
W kojcu locha nie tylko może, ale jest zmuszona do  chodzenia wokół barierki  i dzięki temu ma możliwość załatwiać potrzeby fizjologiczne w części gnojowej, a nie na legowisku. Dlatego też jest tylko jedno miejsce w kojcu, w którym przeważnie jest brudno. Znajduje się ono w rogu, po przeciwległej stronie koryta. Locha nie położy się w części gnojowej, gdyż uniemożliwia jej to poziomy element przykręcony do podłoża.

Barierka, wokół której locha chodzi, ma od strony legowiska zabezpieczenia przed przygniataniem prosiąt, skłaniające jednocześnie do kładzenia się lochy wymieniem w kierunku części kojca przeznaczonej dla prosiąt. Znajdują się tam: płyta grzejna lub promiennik podczerwieni, karmnik i poidło dla prosiąt.
Kojec może być instalowany na pełnej posadzce ze słomą lub bez i poprzez system odpowiednich spadków mocz spływa w kierunku kanału odpływowego. Jest to w zasadzie jedyny kojec, który może być stosowany bez rusztów, gdyż część legowiskowa jest oddzielona od gnojowej. W kojcach jarzmowych bez rusztów locha zawsze ma brudne wymię, gdyż oddając kał i mocz idzie jak najdalej do przodu i załatwia się pośrodku kojca. Jeżeli stosowana jest ściółka ze słomy, locha zgodnie ze swoimi odruchami naturalnymi ma możliwość robienia gniazda przed porodem.

Zaleca się jednak budowę kojca spacerowego z częściowym rusztem plastikowym, który montuje się w kształcie litery T, jeśli rozpatruje się dwa sąsiadujące kojce. Duża część legowiska jest litą posadzką, która chroni lochy przed urywaniem sutek, co często się zdarza, gdy locha leży na rusztach. Kojec spacerowy można również montować na pełnych rusztach.  
Obsługiwanie chlewni porodowej wyposażonej w omawiane kojce nie jest uciążliwe, nawet, gdy nie zastosowano rusztów. Szczególnie bezpieczna i ergonomiczna jest pomoc przy porodzie i wchodzenie do prosiąt. Karmienie lochy, prosiąt i pomoc przy porodzie odbywa się z jednego korytarza. Po drugiej stronie kojca może być ściana.
Po kilkunastu dniach po porodzie można zdemontować przegrodę, dzielącą sąsiadujące legowiska dla prosiąt i w ten sposób uzyskać stabilną społecznie grupę prosiąt do dalszych etapów odchowu. Istnieje możliwość połączenia czterech sąsiadujących kojców i można wtedy odsadzić grupę 40 znanych sobie prosiąt.
Pierwszym hodowcą, który zdecydował się w roku 1998 na zamontowanie w swojej chlewni spacerowych kojców porodowych, był Tadeusz Rodkiewicz z Góry, niedaleko Leszna. Początkowo zamontowano kilka takich kojców, cały czas eksperymentując. W tych właśnie porodówkach prowadzono szereg obserwacji i badań naukowych z udziałem pracowników Akademii Rolniczej w Lublinie. Prace nad doskonaleniem kojca dr Leszek Mardarowicz prowadził potem już w swojej firmie MardaR. Od roku 2000 spacerowy kojec porodowy ma już kształt oferowanego obecnie, choć nadal jest doskonalony.

Ci hodowcy, którzy mają spacerowe kojce porodowe, są z nich zadowoleni i utwierdzeni w słuszności swojego wyboru. Wszyscy stwierdzają, że przygniecenia prosiąt są incydentalne, a ich ogólna śmiertelność od urodzenia do odsadzenia nie przekracza 5 proc. Dzięki możliwości ruchu lochy mają lepszą kondycję przed, w trakcie i po porodzie. Z bezpośrednich obserwacji hodowcy wnioskują, że porody są krótsze, a rodzone prosięta bardziej żywotne. Badania przeprowadzane w Akademii Rolniczej w Lublinie potwierdzają te spostrzeżenia. Wykazano mniejszą o niecałe 4 proc. liczbę prosiąt martwo urodzonych. W okresie od urodzenia do odsadzenia w wieku 28 dni stwierdzono 5,7 proc. upadków prosiąt żywo urodzonych. Prosięta rodziły się szybciej, doskonale radziły sobie w drodze do wymienia lochy. Wszystkie miały łatwy i bezpieczny dostęp do lochy.•

Ważne
Zainteresowanie spacerowymi kojcami porodowymi dr. Leszka Mardarowicza systematycznie wzrasta z roku na rok i to nie tylko w Polsce. Do chwili obecnej sprzedano w kraju i za granicą ponad 2000 takich kojców. Dzięki publikacjom w czasopismach o znaczeniu międzynarodowym (Pig International, Pig Progres, Hog Internationa) kojec ten jest znany hodowcom świń na całym świecie, a autor otrzymuje coraz więcej próśb o dodatkowe informacje.

Źródło: Farmer 10/2007