PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Świadectwa zdrowia zwierząt – patologie w zaciszu gabinetów?

Świadectwa zdrowia zwierząt – patologie w zaciszu gabinetów? Komu służą świadectwa zdrowia świń wystawiane bez badania? - pytają rolnicy, fot. Farmer

Wystawianie świadectw zdrowia zwierząt zza biurka, bez wizyty w gospodarstwie, staje się normą – donoszą nam rolnicy. Cena świadectw jednak wzrasta – o premię za pandemię…



Pod płaszczykiem pandemii nasilają się patologie związane z obsługą weterynaryjną gospodarstw hodowlanych. Rolnicy mają ich już dość, ale boją się narazić lekarzom weterynarii w swojej okolicy. Bez wiarygodnych świadków i dowodów nie sposób jednak zwalczać nadużyć, których sprawcy stają się coraz bardziej aroganccy.

Mówią rolnicy…

- Już przed pandemią się tak zdarzało, że dzwoniłem po weterynarza, a ten mówił że zarobiony jest i nie dojedzie, ale świadectwo mogę wieczorem odebrać w domu – mówi właściciel chlewni w gminie Grabica, w powiecie piotrkowskim (woj. łódzkie). - Teraz to już norma. „Przyjedź przed zamknięciem do gabinetu” – mówi prawie każdy weterynarz w okolicy. Wystarczy podjechać około godz. 17 pod domy weterynarzy albo gabinety weterynaryjne w naszej gminie, a przed każdym będzie kolejka oczekujących po świadectwa.

- Najbardziej denerwuje to, że za takie świadectwa bez badania żądają i tak więcej. Za 100 tuczników płaciłem zwykle niespełna 70 zł, a tu słyszę ponad 80 zł – oburza się ten sam rolnik.- Jak zapytałem skąd ta podwyżka, to lekarz mówi że to „premia za pandemię”, tak jak we wszystkich usługach. A ja się pytam za co? Przecież w maseczce do gabinetu wchodzę, a on nie rusza się zza biurka. Kto do kogo przyjechał, kto tu się naraża?

- Próbowałem naciskać na mojego weterynarza, żeby jednak odwiedził moje gospodarstwo. Pomyślałem, że jak wezmę takie świadectwo wypisane bez oglądania świń, to sam będę brał udział w przestępstwie – przyznaje inny rozmówca, producent trzody z powiatu piotrkowskiego. - Ale jak zadzwoniłem do innego, to również po świadectwo kazał przyjechać do miasta. Powiedział mi wtedy: „Pandemia jest. Jakbym miał kilkanaście chlewni dziennie objeżdżać, to już na pewno koronę bym złapał.”

- Gdy usłyszałem, że 100 zł się należy za transport, to pytam dlaczego tak drogo. „Koszty dojazdu i za ryzyko” – wytłumaczył mi lekarz – opowiada kolejny właściciel chlewni z powiatu piotrkowskiego. - Tyle, że weterynarz u mnie w gospodarstwie nie był. Powiedziałem, że to świetny żart i zapłaciłem jak zwykle. „Chyba się nie rozumiemy” – odpowiedział mi lekarz, a ja na to: „Ale liczyć umiemy, to niech pan policzy, ile panu do pensji dorzucam i za czyje pan dom zbudował”. Chyba muszę szukać nowego lekarza, bo ta współpraca nie rokuje – próbuje żartować nasz rozmówca.

- Ile warte są takie świadectwa wystawiane zza biurka i czemu one służą? – pyta inny właściciel chlewni z gminy Czarnocin, w powiecie piotrkowskim. -Na pewno nie rolnikom i nie konsumentom. To tylko sposób na napychanie kieszeni weterynarzy kosztem hodowców.

Zdaniem PLW…

- To absolutnie niedopuszczalny i karygodny proceder – komentuje relacje rolników Powiatowy Lekarz Weterynarii w Piotrkowie Trybunalskim, Konrad Dereń.- Problem jednak w tym, że takie nadużycia bardzo trudno dowieść bez udziału konkretnego rolnika, który zaświadczy o ich popełnieniu. W całym powiecie mamy podpisane umowy z 39 lekarzami, z czego ponad 20 wystawia świadectwa. Jeżeli dany lekarz zajmuje się wyłącznie wystawianiem świadectw w gospodarstwach i nadzorem w ubojniach, to jego pracę na podstawie składanych raportów łatwo prześledzić i dowieść, że nie mógł być w tym samym czasie w dwóch miejscach na raz, albo nie był w stanie dojechać danego dnia do danego gospodarstwa. Znakomita większość lekarzy prowadzi jednak również praktykę prywatną, z której nie składa mi sprawozdań.

- Niektórzy lekarze składają miesięcznie ponad 200 świadectw. Bez konkretów: nazwisk, świadków, miejsc i dat nie sposób wykryć nieprawidłowości, o których mówią rolnicy – wyjaśnia PLW w Piotrkowie.

- Nawet jeśli nasz przedstawiciel anonimowo pojawi się przed danym gabinetem i usłyszy od rolników, że przyjechali po świadectwa bez wcześniejszego badania, to musiałby złapać lekarza na gorącym uczynku – wyjaśnia szef powiatowej inspekcji. - To znaczy, że dany rolnik musiałby potwierdzić, że lekarza nie było w chlewni, nie badał zwierząt, a po świadectwo kazał rolnikowi przyjechać. Anonimowe informacje są praktycznie nieprzydatne.

- Rozumiem obawy rolników, bo po takim doniesieniu zostaną przecież w swoich gospodarstwach, a obwiniani lekarze też nie znikną – przyznaje Konrad Dereń. - Uważam jednak, że pojęcie zawodowej solidarności w środowisku lekarzy weterynarii nie obejmuje takich patologicznych zachowań. Należy tu też zaznaczyć, że rolnicy działaliby i w interesie własnym, i w interesie publicznym. Jeśli ta zmowa milczenia nie zostanie przerwana, to nic się nie zmieni.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (11)

  • Adam dolny slask 2021-05-01 12:43:21
    poco rolnicy piszą o takich rzeczach jak nie przyjeżdża weterynarz. tylko wystawia to niech się cieszą bo mają do was zaufanie a przez takie nagłośnienie i jeszcze farmer podkręcanie to dopiero będą gnebic weterynarze
  • Leszek 2021-05-01 07:15:31
    Tak prowadzi do patologii wrzucanie zbyt wielu zadań weterynarii. Od liczenia świń jest ARiMR. Etatowa weterynaria pada pod nadmiarem zadań i wspiera się lekarzami prywatnej praktyki tzw wyznaczonymi. I tak to się kończy. Łatwy pieniądz kusi. A kolejni ministrowie obiecują zmianę ustawy. I na obietnicach się kończy. Grypa ptaków pokazała niemoc inspekcji.
  • Nie ma nic za darmo. 2021-04-30 14:06:45
    Weterynarz ma jeździć do jakiś świń za 10zł ? jak może w tym czasie wsadzić kotu palec w w tyłek, i skasować 200zł. Lepiej tego nie g. nie ruszać, bo ukręcicie bata sami, na siebie, i sie okaże że świadectwo pół świni kosztuje. No ale fermy lubią to bo oni to sobie zatrudnią weta,na etat, do papierologii.
  • rolnik roślinny 2021-04-30 13:31:43
    A czy może mi ktoś wyjaśnić kiedy nie było patologii ze świadectwami na spęd dla świń? Pamiętam jak wystawiali je kiedyś sołtysi i też się jechało wieczorem do sołtysa po kwitek a ten jak jechał na spęd ciągnikiem ze swoimi blondynkami obowiązkowo zabierał druczek i wypisywał kwity. W każdej branży jest patologia kwitkowa na którejś ktoś zbija kasę. Weterynarz brałby zamiast 100zł to 200zł w gospodarstwie chociaż w większości za takie rzeczy mają narzucone stawki. Za szczepienie psa w gospodarstwie na wściekliznę np. biorą 35zł (albo i lepiej) a sam zastrzyk kosztuje 7zł ale mają odgórnie ustalone że tyle mają brać.
    • Ola 2021-05-03 12:26:11
      sołtys wypisywał świadectwo miejsca pochodzenia zwierzęcia, a nie świadectwo zdrowia.
  • Maryla 2021-04-30 11:25:35
    Najwyższy czas żeby rozgonić tych wyznaczonych prywaciarzy doktorów. Banda kolesiów co zarabiają bardzo dużo za niewiadomo co. Bo mają układ z powiatowym.Rzeźnie gdzie nie są fermy gdzie nie jadą włośnie badane na kolanie krew pobierana od jedenj krowy. A szeregowi pracownicy inspekcji za miskę kaszy pracują i sa opluwani własnie za takich kolesiów. 200x100 zł miesiecznie i nawet nie ruszy sie z domu.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.139.152
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.