To kolejny tego typu przypadek w ostatnich dniach. W zeszłym tygodniu informowaliśmy o kiełbasie zanieczyszczonej wirusem znalezionej na jednym z japońskich lotnisk: 

>>>>> Czytaj więcej: O krok od przedostania się wirusa ASF do Japonii 

Tym razem kiełbasę wyprodukowaną z mięsa skażonego wirusem znaleziono w bagażu jednego z pasażerów, który przypłynął na Tajwan za pośrednictwem promu. Kolejny raz czujność służb granicznych zapobiegła być może dużemu zagrożeniu. Po przedostaniu się fragmentów tkanek zwierzęcych do otoczenia istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo kontaktu wspomnianego materiału z dzikami. Stwarza to bezpośrednie ryzyko wystąpienia przypadków choroby w kolejnym kraju.

Jak na razie na Tajwanie nie potwierdzono przypadków lub ognisk afrykańskiego pomoru świń. Choroba ta coraz częściej potwierdzana jest jednak w Chinach. W przypadku Tajwanu naturalną barierę dla wirusa stanowi Morze Południowochińskie, niemniej choroba może zostać tam zawleczona przez człowieka właśnie za pośrednictwem żywności.