O intensywnym odstrzale zimowym, kiedy ten odstrzał powinien być największy, możemy mówić, gdy w lasach i na polach występuje pokrywa śnieżna.

- W tym roku, przykładowo na terenie Mazowsza mieliśmy zaledwie kilkanaście dni z pokrywą śnieżną, co znacznie ogranicza możliwość odstrzału, który jest przeprowadzany o zmierzchu lub nocą - tłumaczył Bartłomiej Popczyk z Polskiego Związku Łowieckiego w trakcie konferencji, dotyczącej administracyjnych uwarunkowań zwalczania afrykańskiego pomoru świń, która odbyła się na początku marca br. w Państwowym Instytucie Weterynarii w Puławach.

Jeżeli nie ma śniegu to można polować przy świetle księżyca, gdy mamy bezchmurne noce, ostatecznie może to oznaczać tylko kilka dni dobrych w miesiącu, na przeprowadzenie polowania.

Do utrudnień związanych z regulacją populacji dochodzi zmniejszona śmiertelność dzików ze względu na dobrą dostępność pokarmu i łagodne warunki klimatyczne, a także zwiększenie pokryć, które wynikają ze wzrostu średniej masy ciała zwierząt, co powoduje ich wcześniejsze wejście w okres rozrodczy.

Ograniczenie populacji dzików jest konieczne, potwierdza to wysoka korelacja pomiędzy występowaniem ASF, a zagęszczeniem dzików na danym terenie. Jednak ta informacja nie była taka oczywista w momencie pojawienia się pierwszego przypadku u dzika na terenie Podlasia.
Sam Bartłomiej Popczyk z PZŁ przypominał w trakcie debaty, że do leśniczych dobiegały wówczas sprzeczne informacje. Jedne mówiły o tym, że należy mocno zredukować populację, inne aby ją zachować na stałym poziomie, co może ograniczyć napływ chorych dzików z Białorusi. - Zagęszczenie populacji w powiatach zapowietrzonych wynosi 1-2 dziki/km2, a na zachód od tego regionu jest znacznie niższe, czyli 0,3-0,5 dzika/km2. Im większe jest zagęszczenie tym więcej odnotowujemy dzików ze stwierdzonym afrykańskim pomorem świń - tłumaczył prof. Pejsak.

Przemysław Nawrocki z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Białymstoku podsumował dane na temat dzików odstrzelonych w strefie czerwonej w roku 2014 - w ramach tzw. odstrzału redukcyjnego (od początku sierpnia do 31 grudnia 2014 r.), odstrzelono 897 dzików, w ramach odstrzału na użytek własny - 1 200 dzików. Z kolei od początku 2015 r. do 27 lutego br. w ramach odstrzału redukcyjnego odłowiono 56 dzików, a w ramach odstrzału na użytek własny - 623 dziki.

Doktor Nawrocki przypomniał również początkowe problem, które naturalnie powodowały zmniejszony odłów dzików przez myśliwych. W początkowym okresie, czyli na etapie zagrożenia chorobą i wystąpienia pierwszych przypadków, okres oczekiwania na wyniki badań dzików odstrzelonych wynosił ok. 1 tygodnia. To wywoływało niezadowolenie ze strony myśliwych, temat jest jednak podnoszony do dnia dzisiejszego, mimo że okres ten uległ skróceniu do maksymalnie 48 godzin od dostarczenia próbek do badań w PIWet-PIB.

Pojawiła się też trudność związana z organizacją miejsc przetrzymywania odstrzelonych dzików, kwestie logistyczne dotyczyły dostarczania odstrzelonych dzików w określone dni ze względu na ograniczoną ilość kontenerów chłodniczych i konieczność zbadania zwierzyny.

Według Przemysława Nawrockiego nie bez znaczenia był też zauważalny spadek zainteresowania dziczyzną ze strony myśliwych.