PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Trudny rok na rynku warchlaków. Tak źle jeszcze nie było

Trudny rok na rynku warchlaków. Tak źle jeszcze nie było
Obserwatorzy rynku zaznaczali, że sytuacja rynkowa w 2021 r. wymykała się wszelkim dotychczasowym regułom, fot. Pixabay

Ubiegły rok na rynku warchlaków upłynął pod znakiem walki z rosnącymi cenami środków produkcji, niskim popytem na warchlaki oraz, przy odrobinie „szczęścia” i znalezieniu nabywcy, sprzedaży poniżej granicy opłacalności. „Tak źle jeszcze nie było”, jak podkreślali nasi rozmówcy.



Rok 2021 był szczególnie trudny dla producentów warchlaków. Opłacalność produkcji przez znaczną część roku była bardzo niska lub wręcz zerowa. Wysokie ceny zbóż oraz niski popyt na warchlaki wymuszający kolejne obniżki doprowadziły hodowców na skraj wytrzymałości, a część z nich nakłoniły do redukcji pogłowia lub rezygnacji z hodowli. Jak podkreślali obserwatorzy rynku, rok 2021 nie poddawał się standardowym regułom i wymykał logicznej analizie.

Szukasz warchlaków? A może kupca na wyhodowane zwierzęta? Sprawdź oferty w portalu Giełda Rolna! 

I kwartał - dynamiczne odbicie cen

Pierwszy kwartał ubiegłego roku przyniósł dynamiczne odbicie cen warchlaków. Pod koniec stycznia ceny za warchlaki z krajowej produkcji o masie 30 kg utrzymywały się na poziomie 180 zł/szt. netto, zaś w marcu wynosiły już 347 zł/szt. netto. Wzrost cen wyniósł więc o blisko 100 proc. w ciągu niespełna dwóch miesięcy. 

Nasi rozmówcy podkreślali, że wzrost cen warchlaków w tym okresie był nieproporcjonalny do cen tuczników i najprawdopodobniej wynikał z bardzo dużego popytu na warchlaki w Hiszpanii, gdzie trwały intensywne wstawienia sezonowe.

II kwartał - niepewna stabilizacja

Drugi kwartał 2021 r. wiązał się z niepewnością na rynku tuczników, która ostatecznie skutkowała stosunkową stabilizacją cen warchlaków, choć pod koniec pojawiły się już pierwsze oznaki rozpoczynającej się tendencji spadkowej.

Obserwatorzy rynku oczekiwali, że luzowanie obostrzeń spowoduje wzrost popytu na wieprzowinę powodujący wzrost cen za tuczniki, któremu sprzyjać miał również niedobór tuczników na rynku. Jednak sygnały o braku tuczników na rynku nie przełożyły się na wzrosty cen, co, zdaniem naszych rozmówcy, związane było zaopatrywaniem się przez zakłady mięsne na zachodzie Europy, w takich krajach jak Belgia, Niemcy, Dania, Holandia, czy Hiszpania.

Niepewność w kwestii dalszego rozwoju sytuacji na rynku tuczników oraz wysokie ceny warchlaków spowodowały również pewną niechęć do wstawień i obniżenie popytu na warchlaki. Niekorzystny wpływ wywierały też nieustające podwyżki środków produkcji, szczególnie pasz, w tym komponentów białkowych, które zdecydowanie obniżały opłacalność produkcji.  

– Dalszy rozwój sytuacji stoi pod znakiem zapytania. Aktualne ceny nie są złe, jednak koszty produkcji są bardzo wysokie i pogarszają ostateczny wynik produkcji. Nie wiadomo kto zdoła to przetrzymać – mówił Karol Łakomy.  

Jak podkreślił Remigiusz Bilski, kierownik regionalny ds. sprzedaży z PH Konrad, koszt wyżywienia jednego tucznika od 30 kg w 2020 roku wynosił około 260 zł netto, zaś w maju 2021 r. było to już około 330-340 zł netto.

warchlaki (1).jpg
warchlaki (1).jpg

III kwartał - równia pochyła

Tendencja spadkowa rozpoczęta pod koniec drugiego kwartału trwała przez cały kolejny kwartał. Spadek cen warchlaków powinien pobudzić popyt na nie, jednak niepewność na rynku tuczników, problem z ASF i wysokimi cenami pasz był na tyle duży, że pomimo stawek poniżej granicy opłacalności wielu hodowców wciąż miało problem ze zbytem warchlaków.

–  Produkcją trzody chlewnej zajmuję się od ponad 15 lat i po raz pierwszy sytuacja jest aż tak dramatyczna – mówił w lipcu Karol Łakomy, producent z województwa wielkopolskiego. –  My jako producenci warchlaków możemy określać oczekiwane przez nas stawki, prawda jest jednak taka że coraz częściej mamy problemy ze samym zbytem wyprodukowanych zwierząt – dodał.  

Nasi rozmówcy podkreślali, że dochodzą już do granicy wytrzymałości. Sytuacji nie poprawiał brak trafności prognoz rynkowych i analiz. Obserwatorzy rynku zaznaczali, że sytuacja rynkowa wymyka się wszelkim dotychczasowym regułom.

Problemy wynikające z pojawienia się ASF w Żurominie i Piotrkowie Trybunalskim, ogólne zmęczenie producentów trzody ze stref czerwonych oraz kolejna konieczność dokładania do tuczu w wielu gospodarstwach powodowały ogromne zniechęcenie do dalszej produkcji.  

– Sytuacja w kraju jest tak trudna, że właściciele tuczarni boją się zasiedlać obiekty. Nie mogą oni sobie bowiem pozwolić na to, by w kolejnym rzucie dokładać grube tysiące złotych. W konsekwencji my zostajemy z niesprzedanymi warchlakami – mówił w rozmowie z "Farmerem" jeden z producentów warchlaków z województwa kujawsko-pomorskiego.

W sierpniu coraz większa liczba producentów warchlaków rozważała rezygnację z produkcji. Ceny osiągnęły tak niski poziom, że niektórzy wstrzymywali się ze sprzedażą ze względu na niesatysfakcjonujące ceny, jednak nie wszyscy mogli pozwolić sobie na takie rozwiązanie i zmuszani byli do ciągłego obniżania cen, które często wynosiły dokładnie tyle, ile gotów był zapłacić nabywca. Najczęściej wskazywanym winowajcą ograniczonego popyty na warchlaki była wysoka cena zbóż.

Końcówka kwartału nie przyniosła poprawy sytuacji. „Tak źle jeszcze nie było”, jak stwierdzali nasi rozmówcy.

– Mamy 1000 loch i musimy dokładać do zera ok. 70 tysięcy tygodniowo. Ile można tak robić? Działamy od ponad 15 lat, a tak źle jeszcze nie było – stwierdził jeden z nich na początku września dodając, że rozważa zakończenie produkcji.

Podobne rozwiązanie rozważał również inny z producentów, który zaznaczał, że zgromadzone przed kryzysem oszczędności zamieniły się w 500 tys. kredytu.

IV kwartał - niewielka poprawa sytuacji

Początek czwartego kwartału upłynął w atmosferze braku nadziei na poprawę. Gdzieniegdzie przebijała się nadzieja na podwyżki przedświąteczne, jednak, szczególnie w październiku, gdy ceny osiągnęły najniższy poziom w całym roku, było jej tyle co kot napłakał. „Może „oddam za darmo” będzie najodpowiedniejsze?” – mówili rolnicy pytani o aktualne ceny warchlaków.

– Za każdym razem jak myślimy, że gorzej już być nie może to się okazuje, że jednak może. Zainteresowanie warchlakiem jest bardzo mierne. Ludzie są już tak zdegustowani, że nawet warchlak za 130 zł nie robi na nich wrażenia. Do tego dochodzą cały czas rosnące koszty produkcji, malejące ceny tuczników i niemożliwość ich sprzedaży. Wszyscy próbują to przeczekać, ale chyba tym razem bez ofiar się nie obędzie. Mówi się, że pogłowie loch musi spaść o 25-30 proc. i wtedy dopiero będzie szansa na odbudowę cen, ponieważ mamy taki nadmiar wieprzowiny w Europie. Głównie Hiszpania zalewa nas mięsem w cenach dumpingowych. Nie ma widoków na poprawę. Za trzy miesiące, ze względu na małą liczbę wstawień może brakować tuczników na rynku, jednak brak tuczników nie musi oznaczać braku mięsa – mówił Remigiusz Bilski z PH Konrad. 

Kolejnym spadkom cen towarzyszyły nieustanne wzrosty koszty produkcji. Jak podał jeden z naszych rozmówców, koszt wyprodukowania warchlaka ważącego 30 kg w październiku wynosił ok. 210 zł/szt., zaś w listopadzie było to już ok. 220zł. Zaś podczas naszej zeszłotygodniowej sondy okazało się, że w styczniu br. jest to już 267 zł netto.

Na początku grudnia Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało o planach wprowadzenia wsparcia dla rolników utrzymujących lochy. Jednak hodowcy podeszli do tego tematu z dużą rezerwą. Jak podkreślali, choć pomoc jest zdecydowanie potrzebna, to wsparcie jest stanowczo spóźnione, ponieważ wielu rolników nie doczekało lub nie doczeka jego wejścia w życie.

Końcówka roku przyniosła niewielką poprawę, jednak można mówić bardziej o zakończeniu tendencji spadkowej niż wzroście cen, który mogły przełożyć się na znaczną poprawę opłacalności.

Pojawiły się pewne nadzieje na podwyżki cen w drugiej połowie stycznia, jednak należy pamiętać, że ceny warchlaków nie pójdą w górę bez poprawy na rynku tuczników, a obecnie względu na wysokie ceny pasz oraz perspektywę rosnących cen warchlaków, przy 7 zł na wbc zysk z tuczu może wynosić około zera, jak podkreślił niedawno Remigiusz Bilski dodając, że koszt wyżywienia jednego tucznika wynosi już ok. 415 zł netto, w związku z czym wielu hodowców doszło do wniosku, że lepiej sprzedać zboże niż tuczyć.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • Tucz otwarty 2022-01-13 14:38:34
    Przy rosnących kosztach tuczu i niezmiennej cenie tucznika popyt spadnie a za nią cena. Te dopłaty do loch g..no pomogą.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 52.203.18.65
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.