Jak co roku, ważnym punktem "Fermy" był cykl wykładów poświęconych poszczególnym gałęziom produkcji zwierzęcej. Jednym z tematów konferencji skierowanej do hodowców trzody, była prelekcja poświęcona problemowi mikotoksyn w żywieniu świń. Wykład na ten temat poprowadził Michał Tarasiuk z firmy Biomin.

Według prowadzącego, zanieczyszczenie pasz mikotoksynami jest zjawiskem powszechnym. Skażenia surowców paszowych tymi związkami praktycznie nie da się uniknąć. Około 95 proc. zbóż zanieczyszczonych tymi związkami, porażeniu ulega bowiem już na polu. Poprzez odpowiednią agrotechnikę można wprawdzie ograniczać poziom zanieczyszczenia, nigdy jednak nie mamy pewności czy wykorzystane w mieszankach paszowych surowce nie są skażone.

W naszym kraju najczęstsze jest zanieczyszczenie surowców paszowych zearalenonem (ZEN) i deoksyniwalenonem (DON) należącym do grupy trichotecenów. Stopień skażenia zbóż mikotoksynami w dużej mierze zależy od przebiegu pogody w okresie poprzedzającym zbiór. I tak w 2014 roku największym zanieczyszczeniem charakteryzowały się nasiona kukurydzy, a rok wcześniej najwyższy poziom mikotoksyn wykazano natomiast w ziarnie pszenicy. Mikotoksyny mogą znajdować się także w paszach pochodzących z importu, takich jak poekstrakcyjna śruta sojowa czy arachidowa. Tego typu pasze najczęściej zanieczyszczone są aflatoksynami. Rozwojowi pleśni syntetyzujących te związki sprzyja bowiem ciepły i wilgotny klimat regionów  w jakim pasze te są produkowane – tłumaczył słuchaczom Tarasiuk.

Zdaniem prowadzącego, spośród wszystkich grup zwierząt, to właśnie trzoda chlewna jest najbardziej podatna na zatrucia mikotoksynami. Szczególnie groźna jest obecność zearalenonu w paszach dla loch – powoduje zaburzenia rozrodu takie jak nieregularne ruje, poronienia, zamieranie zarodków czy ciąże urojone. U prosiąt mogą powodować zaczerwienienie sutków i sromu a także rozkroczność. Zatrucie DON skutkuje spadkiem pobrania i wykorzystania paszy, pogorszeniem przyrostów i dużym zróżnicowaniem wagowym osobników. Toksyna ta wpływa także na spadek odporności zwierząt, przez co są one bardzie podatne na infekcje. Typowe objawy występujące przy silnym zatruciem DON, to martwica ogonów i uszu.

Jak mówił Tarasiuk, zatrucia mikotoksynami nie zawsze muszą dawać wyraźne efekty, przy niższych dawkach toksyn zatrucie może przybrać postać podkliniczną – nie występują wówczas wyraźne objawy, pogorszeniu natomiast ulega tempo wzrostu świń.

W czasie wykładu Michał Tarasiuk przedstawił także możliwości eliminacji mikotoksyn z paszy. Jest ich wiele, jednak większość z nich (np. wykorzystanie promieni UV, użycie amoniaku czy rozpuszczalników organicznych), jest bardzo kosztowna i stosuje się je najczęściej w przemysłowych zakładach produkujących paszę. Sposobem na ograniczenie skażenia pasz mikotoksynami, który zastosować można w każdym gospodarstwie są natomiast dodatki wiążące lub biotransformujące mikotoksyny. Przy tej okazji zaprezentował także produkt Mycofix oferowany przez firmę Biomin: w składzie tego produktu obecny jest sorbent – bentonit, który na powierzchni swoich cząstek wiąże między innymi aflatoksyny i alkaloidy sporyszu. Obecne w preparacie enzymy umożliwiają biotransformację zearalenonu, trichotecenów i ochratoksyn, w wyniku czego powstają nietoksyczne związki. Preparat zawiera w swoim składzie także ekstrakty z roślin i alg, które chronią organizm przed negatywnym oddziaływaniem mikotoksyn.