Jak wynika z danych przytoczonych przez firmę Gobarto, w 2021 roku spadek pogłowia obserwowaliśmy u niemal wszystkich wiodących producentów trzody w UE. Wyjątek stanowi tutaj Hiszpania, która pomimo trwającego na rynku kryzysu powiększyła populację trzody chlewnej, o blisko 1,7 miliona sztuk. 

W przypadku pozostałych największych producentów odnotowano mniejsze lub większe spadki pogłowia. Najwięcej świń ubyło w Niemczech. W omawianym okresie straciły one blisko 2,5 miliona sztuk trzody chlewnej. Niestety na drugim miejscu w tym zestawieniu znalazł się nasz kraj: na przestrzeni roku Polska straciła blisko 1,5 miliona świń. Duże spadki odnotowano też w Holandii (-669 tys.), we Francji (-452 tys.), w Danii (-239 tys.) i w Belgii (-176 tys.). 

Szukasz artykułów potrzebnych w produkcji trzody? Sprawdź oferty  portalu Giełda Rolna! 

Stosunkowo duży wzrost pogłowia odnotowano w Bułgarii - na przestrzeni roku pogłowie świń w tym kraju wzrosło o 103 tys. świń, czyli o ponad 17 proc. 

Spełnia się czarny scenariusz

W analizie Gobarto czytamy również o przyczynach poprawy sytuacji cenowej na rynku trzody chlewnej. Należy do nich zaliczyć między innymi znoszenie obostrzeń związanych z pandemią Covid, czynniki sezonowe (nadchodząca Wielkanoc i sezon grillowy), a także wzrost eksportu wieprzowiny na rynki azjatyckie (z wyjątkiem rynku chińskiego). 

"Na razie zmniejszające się liczba świń w Polsce nie wpływa na dostępność wieprzowiny w naszym kraju. Jednak analizując spadki ilości świń, w szczególności liczby prośnych macior - spadek w UE o 411 tys. (w Polsce - 20 proc!), to niestety realizuje się czarny scenariusz który analitycy branży trzodowej sygnalizują od lat - jeśli nie zatrzymamy trendu, za kilka lat na polskim rynku zabraknie polskiej wieprzowiny" - przestrzegają analitycy Gobarto.