Na początku 2021 r. hodowlą trzody chlewnej na Ukrainie zajmowało się 1437 gospodarstw rolnych — o 114, czyli 7,4% mniej niż przed rokiem. Ten stopień redukcji jest mniejszy niż średni z ostatnich pięciu lat — komentuje Stowarzyszenie Hodowców Trzody Chlewnej Ukrainy. W latach 2015-2019 branżę opuszczało rocznie średnio 200 operatorów, czyli 9-13% ich ogólnej liczby.

Jednocześnie w 2021 r. pogłowie żywca w sektorze przemysłowym wzrosło o prawie 10%. Wzrost ten zapewniły głównie gospodarstwa posiadające ponad 10 000 świń. W tym segmencie liczba hodowanych zwierząt wzrosła o ponad 300 tys. — do 2,34 miliona. Na początku roku ponad 65% populacji trzody chlewnej na Ukrainie było „skoncentrowano” w 77 zakładach produkcyjnych. Jednocześnie dodatnią dynamikę wykazali nieco mniejsi operatorzy: liczba ferm z pogłowiem od 5 do 10 tys. wzrosła o kilkanaście gospodarstw w stosunku do ubiegłego roku.

— Udział w rynku hodowców z pogłowiem poniżej 5000 sztuk spada najbardziej w ostatnich latach. Oznacza to, że ukraińska hodowla, podobnie jak i światowa, rozwija się poprzez konsolidację — komentują analitycy Stowarzyszenia.

— Najważniejszą przyczyną takiego stanu rzeczy jest wzrost cen pasz, które w strukturze kosztów hodowli wynoszą średnio 65-70% oraz, jako skutek, zmniejszenie rentowności produkcji. W obliczu koniunktury ukraiński rynek opuszczają mali producenci, z których wiele wykazuje zerową, a nawet ujemną rentowność. Natomiast większe podmioty, posiadające dobrej jakości stada, wysoki poziom bioasekuracji, własną bazę paszową i kanały sprzedaży, dostają szansę na aktywną ekspansję na krajowym rynku — uważa Siergiej Kasjanow, przewodniczący rady dyrektorów KSG Agro, ukraińskiego agroholdingu notowanego na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. KSG Agro z pogłowiem prawie 49 tys. stanem na koniec 2020 roku zajął 11 miejsce wśród największych hodowców trzody chlewnej na Ukrainie. Wskaźnik EBITDA spółki w 2020 roku wzrósł o 211% w porównaniu z rokiem poprzednim — z 2,09 mln USD do 6,53 mln USD.

Na korzyść wielkich producentów działa nie tylko osłabienie krajowej konkurencji, ale i spadek wolumenu importu wieprzowiny, który trwa już kilka miesięcy z rzędu: o 32% w marcu 2021 roku oraz o 37% w kwietniu.

Tak, w kwietniu do Ukrainy trafiło 1,48 tys. ton świeżej, schłodzonej i mrożonej wieprzowiny. To o 0,9 tys. ton lub 37% mniej niż wolumen importu z poprzedniego miesiąca — poinformowało Stowarzyszenie Hodowców Trzody Chlewnej Ukrainy, powołując się na dane Państwowej Służby Celnej. Ponad 57% importu stanowiła wieprzowina z Danii, a 18,4% pochodziło z Polski.