Często przy przeróbkach chlewni są wykorzystywane elementy z własnych zasobów, najczęściej ma to miejsce przy montażu wygrodzeń dla świń. Na takie rozwiązanie decydują się zazwyczaj właściciele małych chlewni, gdzie skala produkcji pozwala na ulepszanie konstrukcji własnymi siłami bez dużych nakładów pracy i środków finansowych.

POCHODZENIE ELEMENTÓW

W sprzedaży proponowana ilość używanego wyposażenia do chlewni nie jest aż tak spora jakby się wydawało. Po przejrzeniu oferty internetowej można powiedzieć, że w większości propozycji dominują produkty zachodnie. Jak dowiadujemy się w firmie Agrofil zajmującej się sprowadzaniem używanego wyposażenia chlewni - pochodzenie sprzętu jest najczęściej niemieckie, holenderskie, duńskie i belgijskie. Przedstawiciel firmy tłumaczy, że w ofercie są praktycznie wszystkie elementy niezbędne do wyposażenia chlewni. Począwszy od pojedynczych wygrodzeń dla tuczników, po kojce porodowe, wentylację, kończąc na elementach do żywienia, a nawet całych stacjach paszowych. Najczęściej klientami firm oferujących takie wyposażenie są rolnicy mający w planach niewielkie przeróbki swoich chlewni. Dużą popularnością w zakupach cieszą się wygrodzenia czy pojedyncze jarzma porodowe. - Dla takich klientów jest to atrakcyjna alternatywa, bo oszczędność na takim wyposażeniu waha się w przedziale od 50 do 70 proc. w porównaniu do nowych produktów - słyszymy od przedstawiciela Agrofil.

Przy zakupie większej ilości elementów, za odpowiednią dopłatą istnieje możliwość transportu do gospodarstwa. Jednak już przy montażu nie wszyscy sprzedawcy dysponują wiedzą lub instrukcją na temat właściwego umieszczenia i obsługi poszczególnych urządzeń. O ile przy montażu wygrodzeń czy kojców istnieje pewna dowolność, to w przypadku sterowników, elementów wentylacji, paszociągów przydałaby się fachowa pomoc. Przynajmniej przy ustawieniu początkowych parametrów. Trudno też później zareklamować taki sprzęt, jeżeli coś nie zadziała. W końcu był już używany, czasami dłużej niż 10 lat, więc trudno wymagać, aby był sprawny w 100 proc. Dlatego wcześniej musimy zastanowić się, czy warto oszczędzać, szczególnie gdy mamy na myśli elektronikę. Warto też umówić się ze sprzedającym, że w razie złego funkcjonowania lub uszkodzenia poszczególnych elementów będziemy mieli możliwość wymiany. Jest to możliwe szczególnie w firmach zajmujących się tą sprzedażą regularnie, często w swoich zasobach magazynowych mają po kilka urządzeń tego samego typu.

ILE TO MA LAT?

Przeglądając w internecie oferty używanego sprzętu do chlewni, można zauważyć, że niektóre elementy biją rekordy pod względem daty produkcji. Niektóre mają nawet po 20 lat! Oczywiście czasami nie widać tego na zdjęciu. Wygrodzenia czy kojce wyglądają w miarę dobrze na prezentowanych fotografiach, nie mają widocznych uszkodzeń i nie są skorodowane. Dlatego zawsze warto dopytać się sprzedającego o rok produkcji i pochodzenie sprzętu. Jeszcze lepiej jest odwiedzić sprzedającego i na własne oczy dokładnie obejrzeć produkt, który chcemy kupić. Sprawdzić też, czy będzie pasował do naszej koncepcji remontu, jaki chcemy przeprowadzić w budynku. Wtedy najlepiej dowiemy się, czy warto kupować taki sprzęt - nawet jeśli cena jest bardzo kusząca. W przypadku elementów metalowych możemy się liczyć z tym, że wiekowe produkty nie będą wykonane ze stali kwasoodpornej. 20 lat temu jej użycie nie było popularne w wyposażeniu chlewni. Takie części mogą być pordzewiałe. Później mogą nie wytrzymać naporu dużych zwierząt, szczególnie gdy mówimy o pojedynczych kojcach dla macior (w porodówkach i sektorach krycia) i kojcach dla tuczników. Musimy pamiętać, że elementy były wcześniej użytkowane w bardzo agresywnym środowisku, jakim jest chlewnia - im dłużej, tym gorzej. Stykały się z odchodami zwierząt, były narażone na stałe działanie amoniaku i siarkowodoru, miały kontakt z wodą, paszą i kwasami. Dlatego trudno wymagać, że stare elementy będą nam dobrze służyły przez wiele kolejnych lat. Przy zakupie elementów mechanicznych, takich jak silniki do paszociągu, warto sprawdzić, czy sprawnie pracują, czy linki i rury na paszę nie są przetarte. Jeżeli tak, to najlepiej postarać się o dosztukowanie elementów zastępczych na miejscu u sprzedawcy.

NIEZBĘDNA DEZYNFEKCJA SPRZĘTU

Gdy dokonamy już zakupu, warto zadbać o to, aby przed montażem dokładnie oczyścić wszystkie elementy, umyć i zdezynfekować. Najlepiej jakimś mocniejszym środkiem o pH kwasowym. Tak aby mieć pewność, że montowane urządzenia nie będą skażone drobnoustrojami patogennymi. I nie wniosą nam na obiekt żadnej nowej choroby. Dopiero po dokładnym wyschnięciu mogą zostać zamontowane. Chlewnia, z której pochodzą, mogła mieć całkiem inny status zdrowotny niż nasz obiekt. Najgorzej dezynfekcję środkami kwasowymi zniosą elementy metalowe, bez szwanku wyjdą z tego części ze stali kwasoodpornej, części plastykowe czy też wykonane z polimerobetonu.