Przedsiębiorstwo Weidemark Fleischwaren należy do grupy Tönnies. Jak poinformował rzecznik prasowy Tönnies, 23 zarażone osoby pracowały w różnych działach firmy.

Według Tönnies test PCR jest przeprowadzany jest kilka razy w tygodniu na wszystkich pracownikach firmy. Oznacza to, że wirus można szybko powstrzymać. W tej chwili nie jest przewidywane tymczasowe zamknięcia rzeźni.

Koronawirus rozprzestrzenił się już w ubojni Weidemark w październiku 2020 r. W tym czasie praca firmy została znacznie ograniczona, ale nie było nakazu jej zamknięcia.

Według Tönnies fakt, że liczba ubijanych zwierząt rzeźnych spadła z 75 tys. do 60 tys. świń tygodniowo, wynika wyłącznie z obecnej sytuacji na rynku. Podaż świń rzeźnych znacznie się zmniejszyła. Było to również przyczyną wzrostu cen.