Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel zaznaczył podczas otwarcia spotkania, że konsekwencje występowania afrykańskiego pomoru świń (ASF) dotykają wielu państw i powodują skutki społeczne i ekonomiczne trwające dłużej niż sama choroba.

- Dotychczas podjęte działania wskazują, że walka a ASF jest długotrwała, wymaga konsekwencji i wspólnych działań, znacznych nakładów finansowych (...) Naszym celem powinna być także konieczność wskazania odpowiedniego wsparcia przez KE na rzecz państw członkowskich oraz państw trzecich w zwalczaniu ASF, łagodzeniu skutków ekonomicznych tej choroby - podkreślił minister.

Zapewnił jednocześnie, że Polska podejmuje "wszystkie wysiłki", których celem jest zahamowanie rozprzestrzeniania się choroby w naszym kraju, a tym samym na ternie Wspólnoty.

Andriukaitis przyznał, że ASF to istotny problem dla europejskiego sektora rolnego. - KE zainwestowała rekordową ilość energii, czasu i pieniędzy, by zająć się tym problemem. Komisja będzie działać aż do całkowitej likwidacji tej choroby - zapewnił.

Dodał, że Komisja będzie wspierać badania nad tą chorobą, czy działania kontrole. - Będziemy wspierać kontrole graniczne, bioasekurację, zarządzanie populacją dzików. Będziemy promować specjalne programy pomagające zwalczyć tę chorobę w państwach poza UE, np. w Mołdawii - podkreślił komisarz.

Andriukaitis ocenił, że mimo iż ASF występuje już w kilku krajach UE, to nowe ogniska tej choroby pojawiają się "w relatywnie kontrolowanych miejscach". Wskazał, jednak, że za rozprzestrzenianie się wirusa odpowiada głównie człowiek np. brak odpowiedniej bioasekuracji, czy przemyt wieprzowiny z państw, gdzie ASF występuje.

Wirus ASF pojawił się w Polsce w lutym 2014 r. prawdopodobnie od chorych dzików, które przedostały się z terenu Białorusi. Od tej pory w Polsce wykryto 108 ognisk tej choroby u świń i 1730 przypadków u dzików. Ekspansja tej choroby u dzików nastąpiła pod koniec listopada ub.r. gdy wirus przekroczył granicę Wisły. Według Ministerstwa Rolnictwa choroba ta została przeniesiona do województwa mazowieckiego poprzez zakażoną żywność pochodzącą zza wschodniej granicy. Dotychczas wirus ASF u świń ujawniono na terenie województw wschodnich (podlaskiego lubelskiego i mazowieckiego).

W połowie marca wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski zapowiedział, że jeszcze w 2018 r. rozpocznie się budowa zapory wzdłuż wschodniej granicy Polski, która ma zapobiegać przenoszeniu przez dziki wirusa afrykańskiego pomoru świń). Koszt budowy zapory szacowany jest na ok. 300 mln zł.

Ogniska ASF oprócz Polski pojawiły się też w państwach bałtyckich (Litwa, Łotwa i Estonia) oraz w Rumunii.

Wirus ASF jest nieszkodliwy dla ludzi, ale śmiertelny dla świń i powoduje duże straty materialne. Choroba jest przenoszona głównie przez dziki.