Przypomnijmy, że 5 kwietnia br. Główny Lekarz Weterynarii poinformował o potwierdzeniu 2. ogniska ASF na terenie kraju, które wówczas wystąpiło na fermie Agri Plusa zlokalizowanej w Więckowicach, w gminie Dopiewo, w powiecie poznańskim.

Sytuacja pociągnęła za sobą nałożenie na pobliski obszar, w promieniu 10 km od ogniska, strefy zapowietrzonej i zagrożonej. W tej części znalazły się w sumie 452 gospodarstwa utrzymujące 28 157 świń. Hodowców prowadzących działalność w obrębie wyznaczonych obszarów obowiązuje bezwzględny zakaz wyprowadzania świń z tych gospodarstwa przez dany okres, liczony od momentu likwidacji ogniska (odpowiednio przez 40 i 30 dni, z możliwością skrócenia o 10 dni).

Decyzją Komisji Europejskiej wyznaczono też tzw. niebieską strefę ASF, która objęła 7 gmin (lub ich fragmenty) na terenie powiatu poznańskiego i szamotulskiego. W tym obszarze znajduje się ponad 200 tys. świń.

Jak alarmują hodowcy, zrzeszeni przy Konsorcjum grup producentów Intagra - sytuacja na terenie strefy niebieskiej jest krytyczna, aktualnie na tym obszarze nie ma ubojni, które mogłyby skupić świnie. Zwierzęta zaczynają przerastać, a dłuższe utrzymanie pociąga za sobą dodatkowe koszty, choćby żywienia.

- Rolnikom, pośrednicy składają skandaliczne oferty zakupu w cenie 4 zł/kg netto (minus 3% potrąceń), a w wadze pow. 138 kg nawet 3 zł/kg (minus 3%)! Hodowcom weterynaria wskazuje możliwość skupu świń przez Gobarto SA, która temu zaprzecza oraz zakład z woj. lubelskiego, o którym powszechnie wiadomo, że ma narastające problemy z płynnością finansową. Sytuacja jest dramatyczna! – czytamy w piśmie Intagry, wysłanym dziś do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Głównego Lekarza Weterynarii oraz wojewody Wielkopolskiego.

Problem jest poważny, ponieważ na tym terenie jest spore zagęszczenie produkcyjne trzody chlewnej, a zakład, który zdecyduje się na zakup świń ze strefy niebieskiej, musi liczyć się z utratą części uprawnień eksportowych. Zwierzęta mogą być przekierowane wyłącznie do zakładu posiadającego decyzję o możliwości zakupu świń ze strefy niebieskiej. Mała sieć tych zakładów, szczególnie w zachodniej Polsce, stawia rolników w niekorzystnej sytuacji w zakresie oferowanej ceny, tym bardziej w czasie, gdy ceny żywca wieprzowego w kraju spadają.

Dodatkowo hodowcy podkreślają konieczność wzmocnienia walki z ASF. Jak informują, na zachodzie Polski w obszarach przylegających do ochronnych, objętych ograniczeniami i zagrożonych brakuje chłodni do przechowywania dzików. - Przykładowo, w pow. międzychodzkim nadal brakuje chłodni (w celu przechowania). W pow. międzyrzeckim (woj. lubuskie) myśliwi zakupili chłodnię ze środków własnych, jednakże do dzisiaj - z powodów biurokratycznych (dysfunkcja systemowa) - nie została i prawdopodobnie nie zostanie uruchomiona – czytamy w piśmie.

Kolejnym postulatem hodowców jest: Zamknięcie wszystkich przejść dla zwierząt na autostradzie A2 oraz drogach ekspresowych S3, S5 i innych. GDDKiA pismem z dn. 29.04.2020 r. poinformował nas, że zostały zamknięte przejścia nad drogami, nadal jednak pozostaje niezamknięta część przejść dolnych.