Główny Lekarz Weterynarii poinformował o wyznaczeniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej 84., 85., 86. w 2020 r. ogniska afrykańskiego pomoru świń (ASF) u świń, na podstawie wyników badań otrzymanych z krajowego laboratorium referencyjnego ds. ASF, tj. Państwowego Instytutu Weterynaryjnego - Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach.

Na mapie Polski, publikowanej przez GIW oznaczono również 87. ognisko. Prawdopodobnie, to nie koniec ognisk w najbliższych dniach, bo doniesienia napływające do redakcji wskazują na kolejne ogniska ASF w Polsce zachodniej. 

Aktualnie potwierdzone ogniska to:

84. ognisko w 2020 r. stwierdzono w gospodarstwie, w którym utrzymywano 117 świń, położonym w miejscowości Zamch, gmina Obsza, powiat biłgorajski, województwo lubelskie (obszar zagrożenia).

85. ognisko w 2020 r. stwierdzono w gospodarstwie, w którym utrzymywano 158 świń, położonym w miejscowości Piwoda, gmina Wiązownica, powiat jarosławski, województwo podkarpackie (obszar zagrożenia).

86. ognisko w 2020 r. stwierdzono w gospodarstwie, w którym utrzymywano 39 świń, położonym w miejscowości Perzyny, gmina Zbąszyń, powiat nowotomyski, województwo wielkopolskie (obszar ochronny).

87. ognisko w 2020 r. zostało dziś oznaczone przez GIW na mapie Polski na terenie gminy Krzeszów, w pow. niżańskim w woj. podkarpackim. Wielkość stada dotkniętego chorobą nie została jeszcze opisana przez inspektorat. Stado znajdowało się na obszarze objętym ograniczeniami, czyli w granicach tzw. strefy czerwonej.

Dzisiejsze informacje kierowane do redakcji, wskazują również na kolejne ognisko w zupełnie nowym obszarze Wielkopolski, który nie był wcześniej w żaden sposób dotknięty chorobą. Mowa tu o miejscowości Łaszków w gm. Blizanów, w pow. kaliskim. Informacje o wystąpieniu choroby nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez służby weterynaryjne.

Praktycznie, to najgorszy moment na wyznaczanie następnych niebieskich stref ASF na terenie Polski. Blokada niemieckiej wieprzowiny przez Chiny i jej nadmiar na europejskim rynku, mogą przez długie miesiące powodować, że hodowcy mogą mieć nie tylko problem z niską ceną skupu, ale nawet ze znalezieniem odbiorcy na swoje zwierzęta.