Ceny trzody chlewnej w Chinach wciąż rosną. Rząd znalazł się pod presją, z powodu małej podaży świń i groźby drastycznych podwyżek cen mięsa – donosi niemiecki Agrarheute. Sytuacja zmusiła chińskie władze do uwolnienia rezerw wieprzowiny z magazynów.

Jak podaje niemiecki portal, średnia cena za świnie rzeźne w Chinach od początku bieżącego roku wzrosła o 60 procent, a w skali roku aż o 125 procent. Rząd w Pekinie musiał zareagować w obawie o drastyczny wzrost cen mięsa. Nakazano wypuszczenie na rynek rezerw, zgromadzonych w państwowych chłodniach. We wrześniu w trzech transzach uwolniono już łącznie 70 000 ton wieprzowiny i podjęto decyzje o kolejnych transzach.

Zapasy zaczęły uwalniać również poszczególne prowincje, które we wrześniu wypuściły na rynek około 200 000 dodatkowych ton wieprzowiny. Mięso trafia do regionalnych hurtowni, gdzie sprzedawane jest po odgórnie obniżonych cenach. Niektóre prowincje zdecydowały również na wypłatę dotacji prywatnym producentom trzody, w nadziei zwiększenia podaży.

Działania rządu i zarządów prowincji nie powstrzymały jednak wzrostu cen wieprzowiny w Chinach – donosi Agrarheute. Chiński rząd, który dąży do samowystarczalności w zakresie zaopatrzenia w wieprzowinę, nie chce jednak na powrót zwiększać importu mięsa.

Narodowa Komisja Reform zarzuciła, że za sytuacje na rynku odpowiedzialni są internetowi blogerzy i niektóre firmy, które straszą podwyżkami cen, by zwiększyć sprzedaż takich produktów jak dodatki paszowe, czy leki weterynaryjne. Komisja nakazała lokalnym władzom rozprawienie się z „mistyfikacjami” dotyczącymi gwałtownych podwyżek cen.