Najpierw skażone lewamizolem mięso miało przypłynąć do Europy z Barbadosu za sprawą belgijskiego importera. Już za chwilę zakwestionowana przez belgijskich inspektorów wieprzowina stała się produktem na wskroś krajowym - belgijskim. Jakim cudem Belgowie wskazali Barbados zamiast Belgii nie wiadomo, ale nawet ludziom odżegnującym się od wiary w spiskowe teorie dziejów w głowach się to nie mieści. Zmieściło się jednak naszemu resortowi rolnictwa i naszym służbom weterynaryjnym, które pomyłkę Belgów do wiadomości przyjęli. Bo wszak „Barbados nie znajduje się na liście państw trzecich, z których dopuszczalny jest przywóz żywych świń oraz mięsa wieprzowego do krajów członkowskich Unii Europejskiej”, więc mięso nie miało prawa być z Barbadosu.


Identyfikując się belgijskim pochodzeniem wieprzowina trafić miała do odbiorców w innych krajach UE: w Niemczech, Luksemburgu, Rumunii, Chorwacji, Francji, Austrii, Estonii, Czechach, Rumunii, na Węgrzech, w Wielkiej Brytanii i w Polsce. Jak informował Główny Inspektorat Weterynarii, zakwestionowana przez belgijskich inspektorów w wyniku kontroli w marketach partia mięsa została poddana ubojowi 16.01.2019 r. i obejmowała 180 sztuk trzody chlewnej. Dostawy do innych państw członkowskich zawierały mięso wieprzowe pozyskane ze 133 sztuk świń z partii niezgodnej, w tym:
* mięso z 38 sztuk świń dostarczono do jednego podmiotu na terenie województwa kujawsko-pomorskiego;
* mięso z 24 sztuk świń dostarczono do firmy znajdującej się na terenie województwa łódzkiego;
* mrożone serca wieprzowe w ilości 9. 990 kg trafiły do zakładu na terenie województwa łódzkiego.


Do naszej redakcji docierało jednak wiele głosów kwestionujących zarówno podawane oficjalnie ilości importowanego do nas skażonego mięsa, jak i jego odbiorców. Wystąpiliśmy więc do Głównego Lekarza Weterynarii o bardziej szczegółowe dane i wyjaśnienia, w tym listę zakładów, do których trafiło skażone lewamizolem mięso. Oto odpowiedź jaką GLW nam przesłał:


„Uprzejmie informuję, że 20.02.2019 r. punkt kontaktowy RASFF Belgii zgłosił powiadomienie informacyjne w sprawie stwierdzenia przekroczenia najwyższego dopuszczalnego stężenia pozostałości lewamizolu w tuszach wieprzowych, przy czym omyłkowo w pierwotnym powiadomieniu RASFF służby belgijskie podały Barbados jako kraj pochodzenia trzody chlewnej. Należy zauważyć, że Barbados nie znajduje się na liście krajów nieunijnych (trzecich), z których dopuszczalny jest przywóz żywych świń oraz mięsa wieprzowego do krajów członkowskich Unii Europejskiej. Informację tę skorygowano w powiadomieniu w dniu 22.02.2019 r. wskazując jednoznacznie Belgię jako miejsce pochodzenia zwierząt.
Z informacji przekazanych przez władze Belgii wynika, że kwestionowana partia, która została poddana ubojowi w dniu 16.01.2019 r. obejmowała 180 sztuk trzody chlewnej. Mięso wieprzowe zostało dostarczone do kilku klientów na terenie Belgii, a także za granicę. Dostawy do innych państw członkowskich zawierały mięso wieprzowe pozyskane ze 133 sztuk świń z partii niezgodnej, w tym:
- mięso z 38 sztuk świń dostarczono do jednego podmiotu na terenie województwa kujawsko-pomorskiego;
- mięso z 24 sztuk świń dostarczono do firmy znajdującej się na terenie województwa łódzkiego;
- mrożone serca wieprzowe w ilości 9 990 kg trafiły do zakładu na terenie województwa łódzkiego.
Dodatkowo, w dniu 19.03.2019 r., służby niemieckie przekazały listy dystrybucji zakwestionowanego mięsa, poddanego rozbiorowi na terenie Niemiec, wskazując odbiorców znajdujących się na terenie Polski:
- mięso w ilości 3 464,0 kg dostarczono po podmiotu na terenie województwa małopolskiego;
-mięso w ilości 4 432,5 kg dostarczono do podmiotu na terenie województwa kujawsko-pomorskiego;
- mięso w ilości 1 598,0 kg dostarczono do podmiotu na terenie województwa pomorskiego;
- mięso w ilości 4 121,0 kg dostarczono do podmiotu na terenie województwa lubuskiego.
W związku z powyższym Inspekcja Weterynaryjna podjęła natychmiastowe działania mające na celu ustalenie list dystrybucji zakwestionowanego w powiadomieniu mięsa i przekazała je via system RASFF celem wycofania z obrotu produktów objętych powiadomieniem.”

Do Polski nie przywieziono więc wieprzowiny pozyskanej z rozbioru 62 świń, jak pierwotnie informowano, ale o ponad 13,6 ton więcej. Przy założeniu, że jeden tucznik ważył około 120 kg, do 62 świń dodać musimy jeszcze 113,5 sztuki. Doniesienia o znacznym zaniżeniu wielkości importu skażonej wieprzowiny do Polski okazały się prawdziwe. Rację też mieli nasi Czytelnicy twierdząc, że Niemcy raczej nie mieli być punktem docelowym dla wieprzowiny „nie z Barbadosu”. Wreszcie dowiadujemy się, że odbiorcami owego mięsa nie były dwa zakłady w dwóch województwach, lecz odbiorcy w aż 6 regionach Polski. Nie wiadomo natomiast ilu tych odbiorców było...

Nie sposób nam też rozwiać wątpliwości rolników, co do dalszych losów świń, których mrożone serca trafiły do przetwórni w woj. łódzkim. Mięso z co najmniej kilkunastu tysięcy sztuk gdzieś się przecież podziać musiało? Informacji w tej kwestii jednak nie posiadamy.

Mimo usilnych próśb nie otrzymaliśmy też listy zakładów, które zakwestionowaną przez służby wieprzowinę do Polski sprowadzały.