Szczególna troska o uzyskanie dużej liczby zdrowych prosiąt oraz przekazanie jak największej liczby warchlaków z sektora porodowego pozwala na podnoszenie efektywności produkcji trzody chlewnej. Aby uzyskać zamierzony cel, jakim jest wysoka plenność loch i zdrowe mioty, należy czynić starania na wielu różnych płaszczyznach, zaczynając od właściwego żywienia loch prośnych, a kończąc na prawidłowej architekturze kojca porodowego i wysokim dobrostanie zwierząt.

DIETA W KOŃCOWEJ FAZIE CIĄŻY

Zapotrzebowanie pokarmowe loch jest uwarunkowane wieloma czynnikami, do których zaliczane są wiek, masa ciała, warunki środowiskowe, ale przede wszystkim stan fizjologiczny. Dieta loch prośnych podlega modyfikacjom w zależności od okresu ciąży.

Należy pamiętać o newralgicznym momencie, jakim jest ok. 111. dzień ciąży, czyli okres okołoporodowy. W tym czasie dokonuje się obniżenia ilości dawki pokarmowej co najmniej o połowę. Jeżeli dawka dla lochy w okresie ciąży wysokiej wynosiła ok. 3,4 kg pa szy, to na 3 dni przed porodem powinna otrzymać jedynie 1,7 kg do 2 kg mieszanki. Dawkę pokarmową warto uzupełnić preparatami dla loch wysokoprośnych. Preparaty te pomagają zapobiegać problemom, jakie dotykają lochy w okresie okołoporodowym. Zwalczają zaparcia, ograniczają występowanie syndromu gorączki poporodowej (MMA), zwiększają mleczność loch i zmniejszają upadki prosiąt (np. Sano "MaMMAsan" w ilości ok. 100 g/2 kg paszy na 2 dni przed porodem, koszt jednorazowej dawki ok. 4,95 zł; Dolfos ML super ok. 72 zł/10 kg; LOCHMILK ok. 200 zł/6 kg).

U loch przed porodem należy kontrolować regularność wypróżnień. Tomasz Żarnecki, doradca żywieniowy z firmy paszowej Neorol, wyjaśnia: - Zbyt mała ilość włókna w dawce powoduje wolniejszy ruch treści pokarmowej w jelitach, co jest przyczyną zaparć, które skutkują brakiem chęci do pobierania pokarmu przez lochy. Karma zalegająca w przewodzie pokarmowym dodatkowo potęguje namnażanie się bakterii E. coli w jelitach, co może przyczynić się do późniejszych problemów z biegunką u prosiąt. Jeżeli hodowca zaobserwuje problemy z wypróżnieniem, powinien dokonać sprawdzenia dawki pokarmowej pod względem zawartości włókna oraz dostępności wody w kojcu porodowym. W okresie wysokiej ciąży prawidłowa zawartość włókna w dawce to 5-7 proc. Jeśli zawartość włókna w paszy jest zbyt niska, należy dodać do dawki preparaty z jego dużą zawartością.

ZANIM LOCHA TRAFI NA PORODÓWKĘ

Przed wprowadzeniem lochy do sektora porodowego należy poddać ją profilaktycznym zabiegom, takim jak odrobaczanie oraz szczepienia. Na 14 do 21 dni przed porodem zalecane jest odrobaczenie loch. Obok zwalczania pasożytów wewnętrznych należy pamiętać o eliminacji ektopasożytów takich jak wszy oraz świerzb. Odrobaczanie powinno być przeprowadzone dwukrotnie iniekcyjnie lub dzięki preparatom dodanym do karm oraz przed wprowadzeniem do kojca porodowego. Dla chlewni wielkotowarowych zalecane jest stosowanie środków przeciwrobaczych jako pasz leczniczych. Lekarze weterynarii kładą nacisk na to, by nie odkładać odrobaczania loch na mniej niż 7 dni przed wprowadzeniem ich do sektora porodowego, ponieważ jaja pasożytów wewnętrznych są wydalane do 4-5 dni po podaniu leków. Jeżeli chlewnia boryka się z problemem częstych biegunek prosiąt lub MMA, hodowca powinien zadbać o szczepienie loch przeciwko kolibakteriozie. Należy tego dokonać przed zabiegiem odrobaczania i nie później niż dwa tygodnie przed porodem.

Koniecznym zabiegiem zmniejszającym ryzyko przeniesienia szkodliwych bakterii na prosięta jest mycie loch. Do tego celu najlepiej użyć letniej wody z szarym mydłem lub z dodatkiem nowoczesnych preparatów o właściwościach dezynfekcyjnych oraz pielęgnacyjnych, które mają pH 5-8. Szczególną uwagę trzeba poświęcić na mycie sromu oraz wymienia. Najwygodniejszym i najbardziej odpowiednim miejscem do mycia loch jest korytarz przepędowy. Oprócz tego locha powinna przejść po macie dezynfekcyjnej, by nie przenieść na racicach groźnych mikroorganizmów. Niewykonanie tych czynności przed wprowadzeniem lochy na porodówkę zaprzepaszcza pracę związaną z dezynfekcją kojców, gdyż locha przenosi ze sobą drobnoustroje stanowiące realne zagrożenie dla nowo narodzonego miotu. Jest to dość duże ryzyko i może pociągnąć za sobą zbędne wydatki na leki przeciw biegunce prosiąt, z którą niekiedy bardzo trudno sobie poradzić. W konsekwencji z porodówki otrzymywane są słabsze prosięta, o niższej masie odsadzeniowej niż przeciętnie.

Wysoki standard higieniczny porodówki zapewnia stosowanie systemu całe pomieszczenie pełne - całe pomieszczenie puste. Zapobiega to chorobom, które przenoszone są z miotu na miot. Niemożliwe jest skuteczne zdezynfekowanie całego sektora porodowego w przypadku obecności chociaż w jednym kojcu lochy z prosiętami. Jednoczesna dezynfekcja wszystkich kojców porodowych powinna polegać na dokładnym ich wyczyszczeniu z odchodów i innych resztek oraz umyciu wodą z detergentem (np. Biosolve Plus 144 zł/5 l; Pollena JK 2 proc. 129,90 zł/5 l). W przypadku dezynfekcji kojców sodą kaustyczną należy dokonać ponownego mycia ze względu na możliwość poparzenia się lochy. Kiedy stosowane są nowoczesne środki do dezynfekcji, takiej konieczności nie ma. Zaleca się, by wybór środka dezynfekcyjnego konsultować z lekarzem weterynarii, który opiekuje się daną chlewnią. Trzecim etapem dezynfekcji porodówek, a zarazem działaniem zwiększającym higienę w sektorze porodowym, jest stosowanie środków dezynfekcyjnych już w obecności zwierząt. Środki te mają postać wygodnego w użyciu proszku, który należy rozsypać w ilości od 50 g do 100 g/m² z częstotliwością przynajmniej raz na tydzień. Takie produkty nie są w żadnym stopniu szkodliwe dla zwierząt. Zostały stworzone do utrzymania wysokich standardów weterynaryjnych i zootechnicznych. Preparaty tego rodzaju zapobiegają rozwojowi wirusów, bakterii, pasożytów oraz grzybów wywołujących wiele chorób u nowo narodzonych prosiąt. Preparaty te mają też za zadanie osuszać podło że oraz powietrze w chlewni. Wiele firm posiada w swojej ofercie takie środki, np.: Dezosan Wigor (37 zł/10 kg), Agrivet "Agrisan" (ok. 48 zł/15 kg).

Po wprowadzeniu lochy do porodówki odchody muszą być usuwane przez obsługę 2 razy dziennie. Dzięki takim działaniom nowo narodzone prosięta nie przebywają w środowisku wypełnionym groźnymi patogenami.

KIEDY PRZEMIEŚCIĆ LOCHY?

Termin wprowadzenia lochy na porodówkę musi być wystarczający, by samica zdążyła wytworzyć odpowiednią ilość przeciwciał dla nowo narodzonych prosiąt, które nie posiadają własnej osłony immunologicznej. Mirosław Marciniszyn z firmy Big Dutchman tłumaczy, że lochy przeniesione zbyt późno na porodówkę są bardziej podatne na stres, co niekorzystnie wpływa na sam przebieg akcji porodowej. - Ponadto największe znaczenie ma wytworzenie przez lochę odporności immunologicznej (przeciwciał), która działa hamująco na wzrost i rozwój bakterii oraz wirusów obecnych na porodówce. Przeciwciała przekazywane są prosiętom z siarą w pierwszych godzinach życia i są jedynym czynnikiem naturalnej odporności prosiąt w pierwszych dniach po urodzeniu. Zbyt późne przeniesienie loch do nowych warunków bytowych powoduje podatność młodych na infekcje, które zwiększają straty w odchowie prosiąt.

Zgodnie z przepisami od 1 stycznia 2013 r. loszki i lochy prośne powinny być utrzymywane grupowo od 4. tygodnia ciąży do 7 dni przed porodem. Najodpowiedniejszym terminem wprowadzenia loch na porodówkę jest 7 do 10 dni przed planowanym terminem oproszenia. Do niedawna uważano, że właściwą datą na ten zabieg jest 14 dni przed porodem. Nie jest to jednak najlepsza opcja. Przy obecnym sposobie utrzymania loch, czternastodniowy pobyt w jarzmach generuje zbyt długi bezruch zwierząt. Skutkuje to utrudnieniem akcji porodowej, a w dalszej kolejności problemową inwolucją macicy. Dodatkowo brak ruchu w długim okresie poprzedzającym poród w połączeniu z niewłaściwym żywieniem (zatuczenie) powodują zaparcia, które są jednym z czynników prowadzących do syndromu MMA.

Poza właściwym terminem przeprowadzki lochy na porodówkę istnieje dodatkowy sposób na aktywację produkcji swoistych przeciwciał w organizmie lochy. Polega on na umożliwieniu kontaktu lochy z kałem prosiąt na 3-4 tygodnie przed planowanym terminem porodu. Takie działanie ma na celu pobudzić organizm lochy do produkcji przeciwciał, które po porodzie chronią prosięta przed szkodliwymi mikroorganizmami.

Z kolei wprowadzenie loch na porodówkę w terminie krótszym niż 7 dni przed planowanym terminem porodu uniemożliwia wytworzenie wystarczającej ilości immunoglobulin przez lochę. W konsekwencji pogarsza się kondycja prosiąt i wyniki odchowu.

GROŹNE MMA

Jedną z najczęstszych przyczyn wystąpienia MMA u loch są bakterie Escherichia coli. Odpowiadają one za ok. 60 proc. wszystkich przypadków. Czynnikiem potęgującym ich namnażanie jest niewłaściwa dieta sprzyjająca zaparciom. Poza tym do czynników chorobotwórczych należy zaliczyć brak ruchu oraz zaniedbania lub błędy w dezynfekcji porodówki (w tym niezastosowanie się do zasady cpp - cpp). W przypadku loch pierwiastek syndrom MMA może zostać wywołany przez zaburzenia w gospodarce hormonalnej spowodowane stresem w okresie okołoporodowym.

Typowe objawy syndromu MMA u loch to podwyższona temperatura ciała (pow. 39,3oC), brak apetytu, osowiałość oraz brak zainteresowania się prosiętami przez lochę. Dodatkowo wymię może być opuchnięte, zaczerwienione oraz gorące. W wyniku tego prosięta nie mogą pobierać wystarczającej ilości pożywienia i są permanentnie głodne. Często w takich wypadkach u prosiąt obserwuje się biegunkę. Szybko rośnie liczba padnięć oraz przygnieceń.

KOJEC PORODOWY

Konstrukcja kojca porodowego ma za zadanie dbać o zabezpieczenie prosiąt przed przygnieceniem przez lochę. Do zalet kojców z klatką porodową zalicza się ułatwienie pracy z lochą podczas akcji porodowej oraz zmniejszenie śmiertelności w wyniku przygnieceń. Mirosław Marciniszyn z firmy Big Dutchman informuje o nowych trendach w konstrukcji kojców porodowych. - Ze względu na wielkość loch i liczbę prosiąt obserwuje się tendencję do powiększania kojców porodowych. Minimalna powierzchnia kojca porodowego jest ściśle określona w przepisach prawnych i wynosi 3,5 m². Natomiast standardem obecnie ze względu na coraz liczniejsze mioty są kojce o powierzchni ponad 4 m², a coraz częściej, w przypadku bardzo plennych linii, nawet o wymiarach 2 x 2,60 m. Kolejnym pojawiającym się trendem jest utrzymanie loch z prosiętami w tzw. kojcach otwartych, czyli umożliwiających lochom po porodzie swobodę ruchu. Należy dodać, że ogromną zaletą tych ostatnich jest możliwość zaspokojenia naturalnego behawioru lochy, co wpływa na znaczne podniesienie dobrostanu na porodówce.

DOBRY KLIMAT

Dobre samopoczucie lochy na porodówce jest równie ważne jak zabiegi wykonywane przed wprowadzeniem do sektora porodowego. Temperatura w budynku, gdzie lochy oczekują na poród, wyższa niż 25 ̊C wywołuje brak apetytu. To z kolei może spowodować niższą masę noworodków, spadek mleczności oraz mniej wartościową w immunoglobuliny siarę. Złe warunki klimatyczne na porodówce mogą objawiać się w niespokojnym lub nawet agresywnym zachowaniu lochy, co naturalnie utrudnia poród. Przedział zalecanej temperatury dla loch na porodówce to 16-20 oC. Z chlewni należy wyeliminować przeciągi oraz zapewnić wilgotność na poziomie ok. 60 proc.

Konstrukcja podłogi w kojcu powinna zapewnić lochom maksymalne bezpieczeństwo przed uszkadzaniem sutków, zapobiegać poślizgom oraz umożliwić samooczyszczanie. Mirosław Marciniszyn komentuje: - Jest wiele rozwiązań dotyczących podłogi. Powierzchnie nie mogą być śliskie i nie mogą kaleczyć zwierząt. W przypadku Big Dutchmana często rekomendujemy pełną podłogę rusztową PCV w kojcu razem z podłogą żeliwną pod lochę. System ten ma wiele zalet: m.in. ogranicza przygniecenia prosiąt, daje pewne oparcie dla loch przy wstawaniu, dodatkowo chłodzi lochę, przewodząc ciepło lepiej od innych stosowanych materiałów.

Właściwe wprowadzenie loch na porodówkę oraz przygotowanie zwierząt do porodu już na początku ciąży to podstawa efektywnej produkcji trzody chlewnej. Trzeba pamiętać, że opisane powyżej czynności należy przeprowadzać w spokoju. Stres generuje zaburzenia w rozrodzie oraz wydłuża akcję porodową, co zwiększa ryzyko dużej liczby martwo urodzonych prosiąt, pojawienia się syndromu MMA oraz wielu infekcji.