Jak donosi portal Pigprogress.net, powołując się na informacje z włoskich mediów, na terenie Piemontu potwierdzono pierwsze ognisko ASF w kontynentalnej części Włoch. Chorobę potwierdzono u padłego dzika znalezionego w okolicach miejscowości Ovada w prowincji Alessandria, ok. 30 km na północny – zachód od Genui i 85 km na południowy wschód od Turynu.

Jest to pierwsze ognisko ASF dzików potwierdzone w kontynentalnej części Włoch. ASF występuje jednak endemicznie na należącej do tego kraju Sardynii. Jest to pozostałość po epizootii ASF, jaka toczyła się na południu Europy od lat 60-tych minionego stulecia. Na razie nie wiadomo, czy choroba trafiła do Piemontu właśnie z Sardynii, czy z innych części Europy, w których występuje pomór. Najbliżej położone ogniska ASF występują we wschodnich Niemczech, i od miejsca wybuchu omawianego ogniska oddalone są o ponad 800 km. Nie wiadomo również, w jaki sposób choroba przedostała się w tą część kontynentu. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że przyczynił się do tego człowiek.

Jedno jest jednak pewne – włoskim rolnikom przyjdzie zmierzyć się z tym, z czym nasi producenci borykają się już od ośmiu lat. Wystąpienie ASF w znaczący sposób utrudni bowiem eksport wieprzowiny na wiele rynków zewnętrznych.

Samo wystąpienie ASF we Włoszech nie powinno raczej wstrząsnąć europejską produkcją trzody - kraj ten nie należy bowiem do liderów w produkcji trzody na Starym Kontynencie. Sytuacja jest jednak o tyle niepokojąca, że miejsce wystąpienia choroby znajduje się w odległości ok 130 km od granic Francji, która jest jednym z wiodących producentów żywca wieprzowego w Europie.

Sprawdź aktualne doniesienia na temat ASF!