PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Wyprzedzić MMA, czyli zadbać o zdrowie lochy

Wyprzedzić MMA, czyli zadbać o zdrowie lochy

Autor: Bartosz Wojtaszczyk

Dodano: 24-01-2015 05:22

Tagi:

Odpowiednia ilość pobranej siary i mleka jest niezbędna do uzyskania zdrowych i silnych miotów. Zaburzenia laktacji mogą być przyczyną pogorszenia wyników odchowu prosiąt.



Wysoka wydajność laktacji u lochy wpływa na takie wyniki odchowu jak wyrównanie miotu, liczba prosiąt odsadzonych od lochy czy masa prosiąt w momencie odsadzenia. Zaburzenia laktacji mogą znacząco pogorszyć wymienione parametry. Niedostateczne pobranie siary i mleka skutkuje szybkim różnicowaniem wagowym miotu oraz spadkiem tempa wzrostu. Jednak najgroźniejszą konsekwencją wystąpienia bezmleczności poporodowej jest wysoka śmiertelność prosiąt - szacuje się, że jest ona przyczyną połowy upadków osesków. Padnięcia są konsekwencją niedożywienia i zakażeń bakteryjnych przewodu pokarmowego, wynikających z niedostatecznego pobrania przeciwciał.

Zespół MMA, zwany również bezmlecznością poporodową lub gorączką poporodową, jest schorzeniem powszechnym - szacuje się, że w niektórych stadach zapadalność na to schorzenie sięgać może nawet 70 proc. Nazwa "MMA" to skrót od łacińskiej nazwy trzech jednostek chorobowych wchodzących w skład zespołu: zapalenia dróg rodnych (metritis), stanów zapalnych wymienia (mastitis) i bezmleczności (agalactica). Schorzenia te nie muszą występować jednocześnie. Jedyną regułą jest fakt, iż bezmleczność zawsze występuje w wyniku uprzedniego rozwoju mastitis. O MMA mówimy wówczas, gdy u lochy zdiagnozujemy przynajmniej dwa z trzech wymienionych objawów.

PATOGENEZA I CZYNNIKI RYZYKA

Za bezpośrednią przyczynę wystąpienia zespołu MMA uważa się nadmierny rozwój patogennej mikroflory wewnątrz przewodu pokarmowego loch. Za większość przypadków bezmleczności poporodowej odpowiada pałeczka Escherichia Coli. Inne patogeny wywołujące syndrom MMA to Streptococcus, Staphylococcus, Corynobacterium czy Klebsiella. Drobnoustroje te określa się jako potencjalnie chorobotwórcze, co oznacza, że w normalnych warunkach zarówno komórki bakterii, jak i endotoksyny przez nie produkowane nie przedostają się do tkanek ustroju. Niestety, przy sprzyjających warunkach, będących wynikiem stresu związanego z porodem, błędów żywieniowych czy niewłaściwych warunków zoohigienicznych, toksyny bakteryjne mogą przenikać przez ścianę przewodu pokarmowego. Za pośrednictwem układu krwionośnego i limfatycznego mogą zostać rozprowadzone po całym organizmie, prowadząc do stanów zapalnych.

Przyczyną zaburzenia mogą być również same drobnoustroje, wnikające bezpośrednio z otoczenia do dróg rodnych i wymienia. Ryzyko jest tym większe, im gorsze warunki higieniczne panują w porodówce.

Czynników sprzyjających MMA jest wiele. Jako jeden z istotniejszych z pewnością wymienić należy niewłaściwe żywienie. Dotyczy to nie tylko okresu tuż przed porodem, lecz całego przebiegu ciąży. Zbyt obfite żywienie loch niskoprośnych może powodować nadmierne gromadzenie tkanki tłuszczowej przez lochy. Zwierzęta takie w końcowej fazie ciąży są ociężałe i mało ruchliwe, co sprzyja wystąpieniu zaparć. Zalegające masy kałowe są dobrym siedliskiem wzrostu patogennej mikroflory. Zaparciom sprzyja również niewłaściwy skład mieszanki paszowej podawanej lochom. Jako najważniejszy czynnik wymienić należy niski poziom włókna w paszy. Składnik ten odpowiada za właściwą perystaltykę przewodu pokarmowego, przy jego niedoborze może więc nastąpić zatrzymanie mas kałowych. Inny często popełniany błąd to niewłaściwie zbilansowana mieszanka paszowa. Pamiętajmy, że zarówno niedobór, jak i nadmiar białka zwiększają ryzyko zaburzenia jakże chwiejnej równowagi mikrobiologicznej przewodu pokarmowego. MMA sprzyja także niewłaściwa koncentracja makro- i mikroelementów oraz witamin. Do czynników ryzyka zalicza się także stosowanie komponentów paszowych skażonych mykotoksynami.

Inne czynniki sprzyjające MMA wynikają z niewłaściwych warunków środowiskowych, w jakich przebywają lochy, oraz niedostatecznej higieny pomieszczeń. Niewłaściwe warunki mikroklimatyczne (niewłaściwa temperatura i wilgotność powietrza, wysoka koncentracja odorów, przeciągi) pogarszają odporność loch. Duże jest też znaczenie odpowiedniego poziomu higieny porodówek. Drobnoustroje występujące na powierzchni ścian, podłóg i klatek porodowych, przy niewłaściwie prowadzonej dezynfekcji mogą stanowić dodatkowe źródło zakażenia.

Na wzrost ryzyka wystąpienia bezmleczności poporodowej wpływa też ogólna kondycja lochy. Zwierzęta cierpiące na infekcje dróg oddechowych czy choroby metaboliczne łatwiej zapadają na MMA. Nie bez znaczenia jest też długość trwania akcji porodowej. W przypadku długich porodów większe jest ryzyko wnikania patogennych drobnoustrojów z otoczenia do dróg rodnych.

Znana jest korelacja pomiędzy systemem produkcji a częstotliwością wystąpienia MMA. W intensywnym systemie chowu, pomimo regularnie prowadzonych dezynfekcji, bezmleczność poporodowa występuje częściej. Wynika to przede wszystkim z dużego poziomu stresu związanego z wysoką koncentracją zwierząt czy utrzymywania loch w klatkach porodowych.

OBJAWY I PRZEBIEG

Pierwsze objawy zespołu MMA pojawiają się na ogół 24-72 godz. po zakończeniu akcji porodowej. Bywają jednak przypadki, że występują one już kilka-, kilkanaście godzin po porodzie lub jeszcze w jego trakcie. Ze względu na intensywność występujących objawów wyróżnia się 3 postaci syndromu MMA: podkliniczną, podostrą i ostrą. Postać choroby zależy od ogólnej odporności lochy i czynników ryzyka występujących w środowisku.

Podkliniczna postać MMA charakteryzuje się brakiem wyraźnych objawów chorobowych. Często jedyną przesłanką świadczącą o tym, iż z lochą dzieje się coś niepokojącego, jest nieznacznie podwyższona temperatura (>39,3oC). Stan zapalny obejmuje tylko część gruczołu mlekowego, przez co produkcja mleka w niektórych sutkach jest ograniczona. Skutkuje to szybkim różnicowaniem wagowym prosiąt, co samo w sobie jest również objawem choroby.

Znacznie bardziej wyraźne objawy towarzyszą postaci podostrej schorzenia. W tym przypadku występuje wzrost ciepłoty ciała do 40,5oC. Charakterystyczne objawy to obrzmienie części listwy mlecznej, a także zielono-brunatny, cuchnący wyciek z dróg rodnych. Locha na ogół zachowuje dobry apetyt, mogą się jednak pojawić objawy głodu u prosiąt. Niedożywienie manifestują one poprzez wzmożony ruch, niepokój i głośne pokwikiwanie.

Największe straty wiążą się z wystąpieniem ostrej postaci MMA. Towarzyszą jej objawy takie jak zaleganie lochy, brak apetytu i temperatura ciała sięgająca 41oC. Stan zapalny obejmuje wówczas cały gruczoł mlekowy, jest on ciepły i silnie obrzmiały. Locha nie wstaje, często leży na brzuchu, uniemożliwiając oseskom pobranie mleka. Ostrej postaci MMA często towarzyszą zaparcia. Silny przebieg choroby często wiąże się z całkowitym zatrzymaniem laktacji, co prowadzi do biegunek u prosiąt i znacznej liczby upadków.

SKUTKI

Syndrom MMA bardzo rzadko kończy się śmiercią lochy. Stanowi natomiast duże zagrożenie dla zdrowia i życia prosiąt. Straty w odchowie są proporcjonalne do intensywności przebiegu choroby. Najgroźniejszy jest oczywiście ostry przebieg bezmleczności poporodowej. Towarzyszy mu często znaczny spadek laktacji bądź całkowite zatrzymanie produkcji mleka. U prosiąt skutkuje to niedożywieniem i spadkiem odporności. Często kończy się to śmiercią prosiąt w wyniku hipoglikemii i odwodnienia, będącego następstwem biegunki. Straty występują także w przypadku lżejszych form MMA. Niedostateczne pobranie siary sprawia, że zwierzęta charakteryzują się niską odpornością na choroby układu pokarmowego i oddechowego. Nawet w przypadku łagodnego przebiegu bezmleczności występować może zahamowanie wzrostu części prosiąt i szybkie różnicowanie wagowe miotu. Jest to wynikiem mniejszej produkcji mleka w gruczołach objętych stanem zapalnym. Niższe pobranie mleka i siary to także źródło problemów w okresie odsadzeniowym i gorsze parametry wzrostu w całym okresie tuczu.

PROFILAKTYKA - ŻYWIENIE, HIGIENA I DOBROSTAN

Sytuacja, w jakiej obecnie znajdują się hodowcy trzody chlewnej, sprawia, że strata każdego prosięcia wiąże się dla nich z wymiernymi kosztami. W produkcji prosiąt priorytetem jest więc skuteczne zapobieganie przypadkom bezmleczności poporodowej, która może doprowadzić do wysokiej śmiertelności osesków. Szczególnie że wielu przypadków MMA da się uniknąć, a są one najczęściej - choć nie zawsze, efektem mniej lub bardziej świadomych błędów hodowcy. Kluczowe znaczenie dla ograniczenia zachorowalności ma prawidłowe żywienie oraz dbałość o higienę i dobrostan loch.

Mówiąc o żywieniu, musimy pamiętać, że w ograniczeniu przypadków MMA ważna jest prawidłowa "dieta" lochy w całym okresie ciąży - nie tylko w końcowej fazie. W okresie ciąży niskiej pamiętajmy o zachowaniu ograniczonej koncentracji energii w paszy oraz ścisłym racjonowaniu dawki pokarmowej. Lochy niskoprośne dziennie powinny pobierać 2,2-2,5 kg mieszanki treściwej, o wartości energetycznej nieprzekraczającej 11,5 MJ/kg. Tak żywione lochy są w stanie zregenerować rezerwy metaboliczne zużyte w czasie ostatniej laktacji, jednocześnie nie grozi im znaczne otłuszczenie, które może zwiększać ryzyko wystąpienia syndromu MMA.

W okresie wysokiej ciąży następuje znaczny wzrost zapotrzebowania loch na składniki pokarmowe. Ma to związek z intensywnym wzrostem płodów. Jednak zbyt obfite żywienie lochy przed porodem stwarza ryzyko wystąpienia zaparć, które często prowadzą do wystąpienia bezmleczności poporodowej. Dlatego przed samym porodem żywienie lochy należy ograniczyć. Na 3-4 dni przed planowanym porodem ilość zadawanej mieszanki należy zmniejszyć do 2 kg, a dzień przed terminem porodu - do 1,5 kg. W dniu rozwiązania lochy nie powinny spożywać mieszanki treściwej. W zamian podajemy jej pójło przygotowane z wody, otrąb i soli gorzkiej (siarczan magnezu). Takie samo pójło locha powinna otrzymać po zakończeniu akcji porodowej. W następnych dniach stopniowo zwiększamy ilość zadawanej paszy, żywienie ad libitum wprowadzamy dopiero ok. 7. dnia po porodzie. Często popełnianym błędem jest niewłaściwa ilość włókna w paszach zarówno dla loch nisko-, jak i wysokoprośnych. Składnik ten powinien stanowić odpowiednio 8 i 10 proc. składu mieszanek. Zbyt mała ilość włókna sprzyja wystąpieniu zaparć. Aby zapobiec przypadkom MMA, ważne jest również właściwe zbilansowanie aminokwasów, białka i energii. Pasze o zbyt wysokiej zawartości białka sprzyjają rozwojowi szkodliwych mikroorganizmów w przewodzie pokarmowym loch.

Koncentraty włókna pokarmowego są cenną alternatywą dla otrąb. Pasze te są bowiem często skażone mykotoksynami, co niesie ze sobą wiele negatywnych konsekwencji zarówno dla lochy, jak i prosiąt. Otręby zastąpić można również ziarnem owsa, które dodatkowo jest doskonałym źródłem aminokwasów egzogennych, witamin i związków mineralnych.

Jak wspomniano, mykotoksyny stanowią duże zagrożenie dla loch i prosiąt. Pośrednio mogą też sprzyjać wystąpieniu przypadków MMA. Dlatego paszę dla loch warto wzbogacić o dodatek preparatu wiążącego te związki. Dobrym dodatkiem są drożdże paszowe. Wykazują one działanie probiotyczne, wiążą także mykotoksyny i endotoksyny bakteryjne. Poza tym są dobrym źródłem niezbędnych aminokwasów, witamin i mikroelementów.

Nie do przecenienia jest znaczenie higieny w profilaktyce zaburzeń laktacji. Przed wprowadzeniem lochy, ściany, podłogi i elementy wyposażenia porodówek powinny być starannie umyte, a następnie zdezynfekowane, tak aby ograniczyć ryzyko występowania patogenów w otoczeniu. Pamiętajmy, by systematycznie zmieniać rodzaj stosowanego preparatu, tak by drobnoustroje nie uodporniły się na jego działanie. Ważne jest także przestrzeganie zasad higieny przez pracowników uczestniczących przy porodzie. Niedostateczne przestrzeganie zasad higieny osobistej sprawia, że mogą być oni źródłem zakażenia.

W zdecydowanej większości gospodarstw porody odbywają się w specjalnie do tego przygotowanych klatkach porodowych. Pamiętajmy, że klatka nie może być zbyt ciasna - stwarza to ryzyko zanieczyszczenia wymienia i pochwy odchodami, skąd prosta droga do wystąpienia syndromu MMA. Ważne jest także zachowanie odpowiednich warunków środowiskowych chlewni. Niewłaściwa temperatura, wilgotność powietrza, przeciągi czy zbyt duża koncentracja odorów pogarszają odporność loch, co sprzyja wystąpieniu przypadków bezmleczności poporodowej.

Możliwe jest także stosowanie szczepionek przeciwko bakterii Echerichia Coli, która odpowiada za większość przypadków MMA. Dodatkowo szczepionka ta zwiększa odporność prosiąt na biegunki będące następstwem kolibakteriozy. Jednak szczepionka ta nie da zadowalającego efektu, jeżeli nie zadbamy o stan higieniczny pomieszczeń.

NIC NIE ZASTĄPI CZUJNOŚCI HODOWCY

Prawidłowa profilaktyka zespołu MMA znacząco ogranicza ryzyko wystąpienia schorzenia. Niekiedy jednak, mimo przestrzegania wszystkich zaleceń, stan zapalny i tak się rozwija. Dlatego też niezależnie od poziomu higieny, żywienia czy dobrostanu, niezbędna jest dokładna kontrola stanu zdrowia loch. Hodowca powinien dwa razy dziennie dokonać pomiaru temperatury ciała lochy. Jeżeli jej wartość przekracza 39,3oC, niezbędne jest niezwłoczne podjęcie leczenia. Pamiętajmy, że im szybciej wezwiemy lekarza weterynarii, tym lepiej. MMA rozwija się bowiem bardzo szybko i każda godzina zwłoki może generować poważne straty.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.226.251.81
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.