• W rozmowie z farmer.pl profesor Grzegorz Woźniakowski z Uniwersytety Mikołaja Kopernika w Toruniu mówi o przyczynach relatywnie niskiej liczby ognisk ASF świń w tym roku, która jest wynikiem masowej likwidacji gospodarstw wyspecjalizowanych w chowie trzody.
  • Specjalista opisuje także bieżącą sytuację epizootyczną w populacji dzików oraz rozwiązania ułatwiające funkcjonowanie producentów na terenach dotkniętych ASF.
  • Chcesz być na bieżąco z najnowszymi informacjami i otrzymać dostęp do treści premium? Już dziś załóż bezpłatne konto na farmer.pl! 

Statystyki wskazują jasno - w obecnym roku obserwujemy znaczącą poprawę sytuacji epizootycznej związanej z występowaniem ASF świń. Na dziś mamy 14 potwierdzonych ognisk choroby, gdy w tym samym okresie ubiegłego roku odnotowaliśmy ich ponad 110. To samo tyczy się zachorowań w populacji dzików - obecnie mamy odnotowanych nieco ponad 1400 ognisk, gdy w tym samym okresie 2021 roku wystąpiło ponad 2200. 

Dlaczego mamy mniej ognisk ASF?

Zdaniem profesora Grzegorza Woźniakowskiego z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, spadek liczby nowych ognisk cieszy, ale wiąże się on niestety z bardzo niepokojącym zjawiskiem.

Obecna sytuacja epizootyczna jest dość trudna do wyjaśnienia, niemniej wydaje się, że znaczący spadek liczby nowych zachorowań w stadach świń może wiązać się niestety z dużego spadku liczby gospodarstw utrzymujących świnie. Jak wskazują wskaźniki statystyczne, w porównaniu z rokiem 2019 ubyło ich około 61 tys.