O wynikach rozrodu prowadzonego przez nas stada mówią m.in. takie parametry, jak plenność fizjologiczna i plenność gospodarcza. Plenność fizjologiczna informuje o tym, ile prosiąt locha rodzi w ciągu jednego roku. Decydują o niej dwie najważniejsze składowe: liczba miotów, jakie w ciągu roku jest w stanie wydać locha, oraz ich liczebność. Wartości te zależą od niezliczonej liczby czynników, spośród których warto wymienić choćby genotyp lochy, właściwą organizację pracy w stadzie czy czynniki środowiskowe oddziałujące na maciory.

Tak naprawdę samo pojęcie plenności fizjologicznej mówi jednak niewiele o wynikach naszej pracy. Co najwyżej wskazuje na potencjał tkwiący w prowadzonej przez nas produkcji. Ważniejszym wskaźnikiem jest pojęcie plenności gospodarczej, które mówi o tym, ile prosiąt odsadzamy rocznie od jednej lochy. W największym skrócie można powiedzieć, że plenność gospodarcza równa jest plenności fizjologicznej pomniejszonej o liczbę upadków następujących podczas odchowu prosiąt.

Odsetek upadków na porodówce może wahać się w bardzo szerokich granicach i zależy od wielu czynników. Jedną z najważniejszych przyczyn upadków prosiąt ssących jest niedostateczna produkcja mleka przez maciory.

Postęp hodowlany, jaki nastąpił w ciągu ostatnich 20 lat, pozwolił na znaczące zwiększenie plenności loch. Dziś nie dziwią już nikogo mioty liczące 15-16, a często więcej sztuk. Niestety, poprawa plenności nie poszła w parze z poprawą mleczności. Stąd też coraz częściej w stadach pojawiają się problemy z wykarmieniem prosiąt. W tej sytuacji ratunkiem są preparaty mlekozastępcze.

SUBSTYTUT MLEKA

Pojęcie preparatu mlekozastępczego jeszcze nie tak dawno kojarzyło się ewidentnie z chowem bydła mlecznego. W tej gałęzi produkcji zwierzęcej cielęta są często odłączane od matek bezpośrednio po porodzie, a podstawowym pokarmem w pierwszych tygodniach życia jest dla nich właśnie preparat mlekozastępczy.

W przypadku trzody chlewnej przyczyny zastosowania tego rodzaju preparatu są nieco inne: zastosowanie preparatu pozwala bowiem wykarmić "nadliczbowe" prosięta, dla których nie wystarcza naturalnego mleka lochy. Preparaty mlekozastępcze dla prosiąt dopasowane są składem do potrzeb pokarmowych kilkudniowych prosiąt. Zawierają przede wszystkim różnego rodzaju pasze pochodzenia mlecznego (suszona serwatka, mleko w proszku), a także pasze pochodzenia roślinnego, takiego jak koncentrat białka sojowego czy tłuszcz roślinny. Nierzadko preparaty mlekozastępcze wzbogacone są również dodatkiem substancji regulujących pracę przewodu pokarmowego prosiąt (np. probiotyków).

Na rynku dostępne są obecnie dwa rodzaje preparatów: dla kilkudniowych prosiąt i dla zwierząt starszych. Te drugie występują często w postaci sypkiej i przeznaczone są do stosowania wraz z paszą stałą. Preparaty dla najmłodszych zwierząt podaje się natomiast po rozpuszczeniu w ciepłej wodzie - prosięta mogą rozpocząć ich pobieranie już w pierwszych dniach życia. Aby zastosowanie tak przygotowanych preparatów było bezpieczne, należy przestrzegać kilku zasad.

Po pierwsze, temperatura podawanej mieszaniny musi być zbliżona do temperatury mleka lochy (38- 40°C), aby pokarm nie wychładzał organizmu oseska. Po drugie, trwałość rozpuszczonego preparatu jest bardzo niska, dlatego zwierzętom podawać należy niewielkie ilości paszy, w określonych, stałych odstępach czasu. Po trzecie, bardzo ważne jest utrzymanie w czystości naczyń, w których podawany jest preparat - przed podaniem każdej porcji powinny być one starannie umyte.

DOKARMIANIE Z AUTOMATU

Jednym z minusów stosowania preparatów mlekozastępczych w żywieniu prosiąt jest pracochłonność ich przygotowywania i zadawania. W zasadzie co kilka godzin zwierzęta powinny otrzymać nową porcję pokarmu. Pewnym rozwiązaniem tego problemu jest zastosowanie automatycznych systemów dokarmiania prosiąt. Urządzenia takie składają się ze specjalnego mieszalnika, w którym przygotowany jest pokarm, pompy, a także systemu węży doprowadzających rozpuszczony preparat do poidełek. Zaletą tego rodzaju urządzeń są ograniczone nakłady pracy związane zarówno z przygotowywaniem i zadawaniem pokarmu, jak i z utrzymaniem higieny żywienia - instalacje mają bowiem funkcję mycia. Niestety, rozwiązanie to jest dość kosztowne, przez co sprawdzi się tylko w dużych fermach.

Na koniec warto powiedzieć, iż z pewnością preparaty mlekozastępcze nigdy w żadnym stopniu nie przewyższają pokarmu matki. Wykazano, iż prosięta pobierające mleko lochy wykazują wyraźnie szybsze przyrosty. Jednocześnie mleko pozytywnie wpływa na prawidłowy rozwój układu pokarmowego zwierząt, a przede wszystkim na ich odporność. Nie można też zapomnieć o relatywnie wysokiej cenie zakupu omawianych preparatów. Pamiętajmy jednak że stosowanie preparatów mlekozastępczych często jest jedynym ratunkiem dla nadliczbowych prosiąt. A przy dzisiejszych uwarunkowaniach finansowych obniżenie odsetka śmiertelności wśród osesków z pewnością zrekompensuje nakłady poniesione na zakup preparatu.

Artykuł ukazał się wydaniu czerwcowym miesięcznika "Farmer"