Z definicji słowa "laktacja" wynika, że jest to proces wydzielania mleka przez gruczoły mlekowe samic ssaków, który zaczyna się po porodzie i trwa zwykle przez okres potrzebny do wykarmienia młodych. Jednym z wyjątków jest laktacja krów, kiedy to produkcja mleka jest znacznie wydłużona w celu pozyskania mleka konsumpcyjnego dla ludzi. Zgodnie z prawem UE laktacja u zdrowych świń hodowlanych powinna trwać nie krócej niż 28 dni.

BUDOWA GRUCZOŁU MLEKOWEGO

Gruczoły mlekowe świń położone są w dwóch równoległych rzędach wzdłuż spodniej linii ciała i rozciągają się w uproszczeniu od pachy do pachwiny. Liczba gruczołów mlekowych jest różna i zwykle mieści się w granicach 12-18 sztuk. Świnie rasy meishan mają nawet powyżej 20 gruczołów mlekowych. Każdy gruczoł mlekowy składa się z dwóch części wydzielniczych, posiada jeden sutek, przez który przechodzą dwa kanały wyprowadzające, po jednym z każdej części wydzielniczej gruczołu. Czasami może pojawić się trzeci kanał wyprowadzający, który zwykle nie łączy się z gruczołem (jest ślepy), ale to bardzo rzadkie zjawisko. W praktyce dla hodowców najważniejszą sprawą jest wybieranie do rozrodu zwierząt z minimum 14 czynnymi sutkami, które mają odpowiedni kształt, rozłożone są parzyście i równomiernie na całej długości, od pachy do pachwiny. Ogromne znaczenie ma również tzw. prezentacja sutków, tj. ich dostępność dla prosiąt po "wyłożeniu" się loszki/maciory w trakcie karmienia. Prawidłowa prezentacja sutków pozwala na nieograniczony dostęp do obu (górnego i dolnego) rzędów gruczołów mlekowych podczas leżenia na boku. Wygląd gruczołu mlekowego zmienia się wraz z wiekiem macior. Starsze maciory mają generalnie mniej aktywnych sutków, które są znacznie większe, a sam gruczoł mlekowy nosi ślady przebytych zapaleń lub

uszkodzeń mechanicznych. Dla hodowców świń fakt ten niesie ze sobą konieczność wymiany (remontu) części zwierząt stada podstawowego, które już nie są w stanie wykarmić określonej liczby prosiąt. Innymi słowy wygląd oraz "zdolność produkcyjna" gruczołu mlekowego powinny stanowić jedno z najważniejszych kryteriów przy wyborze (selekcji) zwierząt do opuszczenia stada matecznego.

WYDZIELINY GRUCZOŁU MLEKOWEGO ŚWIŃ

Głównym zadaniem gruczołu mlekowego jest produkcja wydzieliny, tj. mleka, które stanowi pokarm dla prosiąt. W trakcie laktacji możemy wyróżnić kilka faz produkcji mleka: produkcji siary, wzrostu produkcji mleka, równowagi produkcji mleka oraz spadku produkcji mleka.

Niestety, cały skomplikowany mechanizm produkcji i wydzielania mleka może ulegać awariom, a w warunkach praktycznych głównym czynnikiem prowadzącym do zaburzeń laktacji jest czynnik zakaźny.

ZABURZENIA LAKTACJI

Zaburzenia laktacyjne PDS (Postpartum Dysgalactia Syndrome) mogą być wywołane przez szereg mikroorganizmów, jednak główną rolę patologiczną w tych procesach pełnią bakterie. Spośród olbrzymiej ilości potencjalnie szkodliwych bakterii izoluje się głównie te należące do rodzin:

- Enterobacteriaceae, w której kluczowym przedstawicielem jest Escherichia coli, pałeczka okrężnicy, ale i Klebsiella pneumoniae oraz Enterobacter aerogenes;

- Staphylococcaceae, czyli gronkowce - głównie Staphylococcus aureus, gronkowiec złocisty, i Staphylococcus epidermidis, gronkowiec skórny;

- Streptococcaceae, czyli paciorkowce - głównie Streptococcus equisimilis, Streptococcus agalactiae, Streptococcus dysgalactiae;

- Enterococcaceae, czyli enterokoki, z Enterococcus faecalis i Enterococcus faecium.

Z opinii wielu autorów, jak i z obserwacji własnych wynika, że to pałeczka okrężnicy E. coli jest najistotniejszym czynnikiem bakteryjnym, który może prowadzić do zaburzeń laktacji u świń (do 70 proc. przypadków terenowych). Pomimo dość obco brzmiących nazw pozostałych potencjalnie szkodliwych bakterii, ich obecność w środowisku i/lub na skórze, w pochwie czy w jamie ustnej świń jest rzeczą wręcz normalną. Większość z wymienionych bakterii nie jest bezwzględnie chorobotwórcza dla świń, tj. ich obecność nie jest jednoznaczna z wystąpieniem choroby. Spadek odporności zwierząt związany na przykład ze stresem porodowym i/lub nadmierne namnożenie się potencjalnie szkodliwych bakterii w środowisku i/lub organizmie samego zwierzęcia może (ale nie musi) prowadzić do wystąpienia objawów chorobowych.

Uważa się, że główna droga zakażenia gruczołu mlekowego świń prowadzi poprzez kanały brodawki sutkowej oraz poprzez uszkodzenia skóry wymienia powstałe np. podczas ssania. Niezmiernie rzadko zdarza się, aby zapalenie wymienia powstawało na skutek uogólnionej infekcji organizmu, która wtórnie przenosi się na tkanki gruczołu mlekowego. Musimy jednak pamiętać, że bardzo często obserwujemy, iż zaburzenia laktacji są wynikiem chorób ogólnych. Innymi słowy: maciory "nie mają" mleka, ale nie jest to spowodowane zapaleniem samego wymienia, tylko złym stanem ogólnym zwierzęcia w następstwie choroby o charakterze ogólnym (systemowym).

BAKTERIE CHOROBOTWÓRCZE

Infekcyjne czynniki zaburzeń laktacji u świń (PDS, post partum dysgalactia syndrome, tj. poporodowy zespół zaburzeń laktacji) są znacznie gorzej rozpoznane niż u krów. Jednak podobnie jak u przeżuwaczy bakterie odpowiedzialne za stany zapalne wymienia można umownie zaliczyć do trzech głównych grup:

- Bakteria coli wywołująca tzw. coliform mastitis, gdzie głównymi winowajcami są zwykle E. coli i Klebsiella spp. Coliform mastitis cechuje się przeważnie ostrym i gwałtownym przebiegiem. Zapalne wymię jest nabrzmiałe, bolesne, a skóra w chorym miejscu niejednokrotnie ulega przebarwieniu (skóra może przyjmować kolor czerwony, bordowy lub nawet granatowy). Zapalenie może dotyczyć jednego lub kilku gruczołów mlekowych, a w skrajnych przypadkach nawet całego wymienia. Ze względu na fakt, że bakterie z tej grupy produkują szereg toksyn, bywa, że występują również martwica tkanki wymienia oraz bardzo zły stan ogólny macior przebiegający z wysoką gorączką i zasinieniem obwodowych części ciała (uszy, wymię, ogon). Dodatkowo utrzymuje się pogląd, że toksyny produkowane przez E. coli są w stanie blokować lub upośledzać wydzielanie jednego z głównych hormonów odpowiedzialnych za prawidłowy przebieg laktacji, tj. prolaktynę. Źródłem zakażenia dla zwierząt jest głównie zanieczyszczone kałem i/lub moczem

środowisko, dlatego coliform mastitis uważane jest za tzw. zapalenie środowiskowe.

- Gronkowce i paciorkowce - zapalenia wywołane przez Streptoccocus spp. i/lub Staphylococcus spp. charakteryzują się zwykle łagodniejszym i bardziej przewlekłym przebiegiem niż coliform mastitis. Zapalenie może dotyczyć jednego lub kilku gruczołów mlekowych. W tej grupie zapaleń obserwujemy raczej spadek mleczności macior niż całkowity brak mleka. Same maciory dosyć rzadko reagują gorączką lub pogorszeniem stanu ogólnego. Zapalenia tego typu prowadzą zwykle do zmian o charakterze miejscowym, ograniczonym do tkanek wymienia. Zapalenia wywołane przez gronkowce i/ lub paciorkowce są zazwyczaj zapaleniami ropnymi. Źródłem zakażenia w tym przypadku jest generalnie sama skóra zwierząt, gdzie paciorkowce i gronkowce występują w sposób naturalny.

- Inne bakterie. Zapalenie może być wywołane przez np. bakterię ropy błękitnej, czyli Pseudomonas aeruginosa. Zapalenie tego typu jest zwykle ostre, przebiega ze znacznym pogorszeniem ogólnego stanu zwierzęcia i co istotne - leczenie go jest bardzo skomplikowane ze względu na fakt dużej antybiotykooporności bakterii Pseudomonas spp.

Zakazić może również Actinomyces suis, bakteria wywołująca promienicę wymienia. Podczas choroby w tkankach wymienia tworzą się guzki lub guzy, często zawierające ropę. Leczenie farmakologiczne jest z reguły mało efektywne, natomiast chirurgiczne usuwanie guzów jest po prostu niepraktyczne w warunkach produkcji ferm towarowych.

Zapalenia wymienia mogą przebiegać w formie klinicznej, gdy widzimy objawy stanu zapalnego, który może być ostry, podostry lub przewlekły, lub w formie podklinicznej, gdy nie obserwujemy wyraźnych cech zapalenia. W praktyce stany ostre i podostre są dosyć łatwe do rozpoznania, np. na podstawie wyglądu wymienia czy zachowania się prosiąt i macior. Tego typu zapalenia są bardziej charakterystyczne dla okresu tuż przed i tuż po porodzie. Stany przewlekłe zwykle ujawniają się po odsadzeniu prosiąt, kiedy wymię ulega gwałtownej redukcji - w postaci różnego rodzaju guzków, ropni i stward

nień w obrębie poszczególnych gruczołów mlekowych. Przewlekłe stany zapalne są w większości przypadków następstwem stanów ostrych i podostrych. Najwięcej uwagi i czasu wymaga zdiagnozowanie podklinicznych stanów zapalnych, w których to jedynym objawem może być spadek produkcyjności, czyli mleczności macior. Tego typu zaburzenia laktacji możliwe są do rozpoznania po dokładnej analizie produkcyjnej stada.

Pojawianie się jakichkolwiek zaburzeń laktacji prowadzi do różnicowania, charłaczenia prosiąt, a w skrajnych przypadkach nawet do ich śmierć. Dlatego oprócz leczenia farmakologicznego bardzo często w celu zmniejszenia strat wśród prosiąt musimy zmieniać im matkę, która będzie w stanie odkarmić prosięta co najmniej do 3. tygodnia ich życia.

WYBÓR MAMEK, CZYLI MATEK ZASTĘPCZYCH

Idealna mamka to zwierzę minimum w 2. laktacji, niewykazujące przejawów agresji, karmiące tyle samo swoich prosiąt, ile chcemy do niej przemieścić prosiąt adopcyjnych. Musi też mieć odpowiedniej jakości wymię i sutki, tj. prawidłowej wielkości i o właściwej prezentacji.

Ze względu na fakt, że laktacja przebiega w kilku fazach (wzrostu, szczytowej oraz spadku produkcji mleka, która nie jest osiągana przy standardowym odsadzaniu w 4. tygodniu życia), prawidłowe przemieszczanie prosiąt i tworzenie mamek musi uwzględniać te fizjologiczne uwarunkowania.

Ogólnie przyjęta zasada tworzenia mamek zakłada wybór kolejnych macior, które różnią się od siebie laktacją o tydzień, czyli chcąc utworzyć mamkę dla prosiąt kilkudniowych, musimy:

1. odsadzić prosięta 3-tygodniowe na prestarter lub sztuczną mamkę (autokarmnik ) z podgrzewaną wodą i mikserem paszy, co uwalnia nam maciorę w 3. tygodniu laktacji;

2. do uwolnionej maciory w 3. tygodniu laktacji przydzielamy prosięta 2-tygodniowe, uwalniając maciorę w 2. tygodniu laktacji;

3. do uwolnionej maciory w 2. tygodniu laktacji przydzielamy prosięta, uwalniając maciorę w 1. tygodniu laktacji;

4. uwolnioną maciorę w 1. tygodniu laktacji przeznaczamy dla naszych kilkudniowych prosiąt.

Oczywiście, podany schemat w warunkach terenowych może być modyfikowany bieżącą sytuacją i możliwościami, np. nie jest wykonalny w 3-tygodniowym systemie produkcji. Zawsze jednak trzeba pamiętać, że tworząc mamki, przemieszczamy maciorę do prosiąt, a nie prosięta do macior, czyli prosięta pozostają na tej samej porodówce, gdzie się urodziły, natomiast do nich z różnych porodówek wędrują maciory-mamki.

Tworzenie mamek wykonywane jest głównie, jeżeli:

- rutynowe wyrównanie miotów (standaryzacja) np. do 12-14 sztuk przy każdej maciorze na danej porodówce nadal nie wystarcza do zagospodarowania nadmiarów urodzonych prosiąt;

- prosięta wstępnie wyrównane po pierwszej dobie od urodzenia (odpite siarą) zaczynają się różnicować i muszą być zabrane od swojej oryginalnej matki;

- biologiczna matka musi zostać wybrakowana np. ze względów zdrowotnych (zapalenia, kulawizny, wypadnięcia odbytu czy macicy) lub zdechła.

Czasami konieczna jest wymiana prosiąt np. małe na duże w celu rozdojenia maciory lub zbicia zapalenia. Jednak taka procedura nie jest klasyczną metodą tworzenia mamek.

PODSUMOWANIE

Generalnie możemy stwierdzić, że infekcyjne czynniki zespołu PDS są wszechobecne. Wielokrotnie zrzucamy na ich kark wszelkie "zło tego świata", dlatego bardzo lubimy stosować różnego rodzaju rozbudowane programy profilaktyczne, zakładające rutynowe podawanie antybiotyków np. przed porodem i tuż po nim. Czasami takie postępowanie jest jedyną słuszną opcją, ale co bardzo ważne, powinno być opcją krótkoterminową. Zawsze powinniśmy pamiętać, że jeśli musimy już leczyć, to jesteśmy w gruncie rzeczy spóźnieni. Olbrzymia większość problemów laktacyjnych wynika z szeroko pojętych błędów w zarządzaniu fermą, a czynniki infekcyjne PDS grają tylko rolę drugoplanową.

Artykuł ukazał się w grudniowym wydaniu miesięcznika "Farmer"