Stanowcza wypowiedź prezesa Związku Polskie Mięso jest reakcją na informacje jakie pojawiły się w ostatnich dniach w niemieckich mediach, które opisują oburzenie niemieckich rolników, gdy okazało się, że oferowana w marketach Lidl kiełbasa pod marką „Kuljanka” częściowo zawiera mięso pochodzące z Polski, której wschodnia cześć dotknięta jest afrykańskim pomorem świń (ASF).

Sieć Lidl potwierdziła niemieckim dziennikarzom fakt, że pewna część mięsa wykorzystana do wyprodukowania kiełbasy pochodzi z Polski z obszarów nie objętych ASF i jednocześnie zapewniła, że mięso poddawane jest w ścisłej kontroli.

– W Polsce w związku z zagrożeniem ASF obowiązują surowe przepisy bioasekuracyjne. Z terenów o wysokim ryzyku występowania ASF świnie mogą być  przemieszczane do uboju wyłącznie po przeprowadzeniu badań laboratoryjnych a mięso z nich pozyskane nie może być przedmiotem handlu wewnątrz UE – zapewnia prezes Witold Choiński.

Zgodnie z regulacjami UE, świnie, które są przemieszczane między innymi do rzeźni w celu uboju z obszarów gdzie występuje ASF u dzików, są poddawane badaniom laboratoryjnym w celu wykluczenia choroby, a następnie na 24h przed wywozem z gospodarstwa badaniu klinicznemu wraz z pomiarem wew. temperatury ciała. Po przyjeździe do zakładu ubojowego, świnie poddawane są kolejnemu badaniu klinicznemu, a następnie po uboju ich tusze badaniu poubojowemu w celu wykluczenia jakichkolwiek zmian mogących stanowić zagrożenie ASF.  Wszystkie te czynności wykonywane są przez urzędowych lekarzy weterynarii.

Prezes Związku Polskie Mięso powiedział, że branża zabiega o wdrażanie kolejnych mechanizmów ochronnych, bo tylko przestrzeganie przez wszystkich wyśrubowanych norm zapewnia produkcję, eksport i dochody rolnikom. 

– Polska wdrożyła w 2016 roku nowe, znacznie ściślejsze niż wymagane przez przepisy UE, zasady identyfikacji i rejestracji świń. Dodatkowo na całym terytorium Polski wdrożony jest system „traceability” zarówno w stosunku do świń, jak i mięsa i produktów pozyskanych z tych zwierząt, pozwalający na śledzenie wstecz drogi produktu z „półki sklepowej” aż do gospodarstw pochodzenia zwierząt – zapewnia Witold Choiński.

Dalej podkreślił, że to Związek wnioskował do ministra rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztofa Jurgiela, by te zasady zostały wprowadzone na terenie całej Polski, bo obok odstrzału sanitarnego dzików, surowy reżim sanitarno-weterynaryjny jest najbardziej skuteczną metodą ochrony polskich rolników i przemysłu przed ASF.

– Narażenie niemieckich partnerów na zarażenie wirusem jest sprzeczne z interesem polskiego rolnika oraz przemysłu. Co do tego nikt w branży nie ma wątpliwości – podsumował prezes Witold Choiński.