PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Żywienie loch luźnych i niskoprośnych

Żywienie loch luźnych i niskoprośnych

Autor:

Dodano:

Tagi:

Każdy hodowca wie, że to, jak żywimy lochy, przekłada się na wyniki rozrodu i kondycję zdrowotną prosiąt. Zależność ta dotyczy nie tylko loch karmiących, lecz także macior luźnych i w fazie ciąży niskiej.



Uzyskanie wysokiej liczby zdrowych prosiąt od lochy w ciągu roku zawsze było największym wyzwaniem hodowców świń. Jednak w czasach, gdy opłacalność produkcji żywca wieprzowego stale spada, utrzymanie zadowalających wyników rozrodu nabiera szczególnego znaczenia. W obecnych warunkach każde utracone prosię drastycznie wpływa na opłacalność produkcji. Priorytetem jest więc uzyskanie licznych miotów o dobrej kondycji zdrowotnej. Podstawowym czynnikiem, który wpływa na tempo wzrostu, odporność prosiąt, a także na liczebność uzyskiwanych miotów, jest właściwie prowadzone żywienie loch. Spośród wszystkich grup produkcyjnych trzody to właśnie żywienie stada podstawowego uznać należy za najtrudniejsze. Bierze się to przede wszystkim ze zmiennego stanu fizjologicznego samic, a co za tym idzie - odmiennych potrzeb pokarmowych osobników w różnych fazach cyklu. Inne potrzeby wykazują lochy karmiące, inne lochy prośne, a jeszcze inne zwierzęta oczekujące na inseminację. O ile jednak hodowcy na ogół zdają sobie sprawę, jak ważną rolę pełni prawidłowe żywienie loch karmiących, to zapominają niekiedy, że na wyniki odchowu i długość wykorzystywania rozpłodowego loch wpływa również to, co lochy będą otrzymywały przed pokryciem oraz w fazie ciąży niskiej. Bez uwzględnienia bieżących potrzeb macior, trudno jest bowiem uzyskać zadowalające wyniki rozrodu. W niniejszej publikacji postaramy się opisać najważniejsze zasady żywienia loch luźnych i niskoprośnych, a także konsekwencje błędów popełnianych w zakresie żywienia tej grupy trzody.

FLUSHING TO WIĘKSZE MIOTY

Obecnie najczęściej spotyka się odsadzanie prosiąt od lochy w terminie ok. 4 tygodni po porodzie. Stosunkowo krótki okres przebywania młodych wraz z matką sprawia, że jej organizm na ogół znajduje się w dość dobrej kondycji. Mimo to, w wyniku laktacji zużyta zostaje część rezerw metabolicznych zgromadzonych w czasie poprzedniej ciąży. Deficyt składników odżywczych, jaki wówczas niekiedy występuje, może odbić się na liczbie komórek jajowych gotowych do zapłodnienia w czasie rui.

Celem zwiększenia liczby owulujących komórek jajowych często stosuje się zabieg zwany "flushingiem", podkarmianiem lub żywieniem bodźcowym. Polega on na zwiększeniu wartości energetycznej paszy, a także podniesieniu koncentracji białka, na ok. 3-5 dni przed planowaną inseminacją. Celem flushingu jest nie tyle regeneracja organizmu lochy po przebytej laktacji, co stymulacja wydzielania insuliny. Pasze przeznaczone na okres flushingu wzbogacane są w cukry, najczęściej glukozę, rzadziej laktozę, które to składniki zwiększają sekrecję tego związku do krwi. Insulina jest hormonem białkowym odpowiadającym za metabolizm węglowodanów oraz w mniejszym stopniu białek i tłuszczów. Podwyższenie jej poziomu we krwi skutkuje również większą aktywnością przysadki mózgowej, co prowadzi do podwyższonej sekrecji hormonu luteinizującego (LH). Sprzyja to uzyskaniu większej liczby komórek płciowych gotowych do zapłodnienia. Ocenia się, że flushing może zwiększyć wielkość uzyskanego miotu nawet o 2 osobniki.

W okresie flushingu maciory żywi się na ogół paszą przeznaczoną na okres laktacji (LK), wzbogaconą w dodatek mieszanki energetyczno-białkowej. Może to być dodatek pochodzący z zakupu, oferowany przez niektóre firmy paszowe. Z powodzeniem można jednak wyprodukować taki dodatek samemu w gospodarstwie. Wystarczy zmieszać cukier (najlepiej glukozę) z mączką rybną w proporcji 1:1, a mieszankę uzupełnić premiksem mineralno-witaminowym. Dawkę dla lochy wzbogacić należy o ok. 200 g tak przygotowanego dodatku.

W praktyce, u wieloródek flushing rozpoczyna się na ogół w dniu odsadzenia prosiąt, kończy natomiast w momencie przeprowadzenia inseminacji. Jeśli chodzi o loszki remontowe, żywienie bodźcowe należy rozpocząć wcześniej, najlepiej 10-14 dni przed planowaną inseminacją.

Obiektywnie należy przyznać, że efekt flushingu jest mniej wyraźny w przypadku praktykowanego obecnie w większości gospodarstw wczesnego odsadzania prosiąt. Dawniej okres przebywania młodych z lochą wynosił 6-8 tygodni, co sprawiało, że po odsadzeniu lochy znajdowały się w kiepskiej kondycji. Przekładało się to na mniejszą liczbę owulujących komórek. Wówczas zastosowanie żywienia bodźcowego dawało nieco wyraźniejsze efekty niż obecnie. Mimo to flushing wciąż jest nieodzownym elementem programu żywienia loch.

NISKA CIĄŻA TO OGRANICZONE ŻYWIENIE

Po momencie intensywnego żywienia, jakim jest flushing, wraz z zapłodnieniem następuje faza zmniejszonego zapotrzebowania loch na składniki odżywcze. Co ważne, podkarmianie należy zakończyć natychmiast po przeprowadzonej inseminacji. Intensywne żywienie w pierwszych dniach ciąży może zwiększyć zamieralność zarodków, a co za tym idzie - obniżyć liczebność miotu. Bierze się to z faktu, iż wysoka koncentracja składników odżywczych w paszy zwiększa metabolizm progesteronu, a także obniża jego stężenie we krwi. Progesteron jest hormonem odpowiadającym za podtrzymywanie ciąży, więc im mniej jest go we krwi, tym większe ryzyko zamierania zarodków. Nie zapominajmy jednak, że również niedoborowe żywienie loch niskoprośnych negatywnie odbija się zarówno na wielkości miotów, jak i wysokości laktacji.

Za fazę ciąży niskiej uznaje się okres od zapłodnienia do 90. dnia po pokryciu. W tym czasie potrzeby pokarmowe lochy są niewielkie. Początkowo większa część składników odżywczych pobieranych wraz z paszą zużywana jest na potrzeby bytowe organizmu oraz na odtworzenie (lub w przypadku loszek zgromadzenie) rezerw metabolicznych znajdujących się w tkance tłuszczowej czy kośćcu. Wraz z upływem czasu zwiększa się intensywność rozwoju płodów, a co za tym idzie - wyższa jest także ilość substancji odżywczych gromadzonych wewnątrz macicy. Według najnowszego wydania polskich Norm Żywienia Świń, zapotrzebowanie loch na energię oraz białk zmienia się wraz z liczbą wyproszeń. Pierwiastki potrzebują dobowo ok. 32,5 MJ EM oraz ok. 350 g białka ogólnego. Lochy w 2. i 3. ciąży wymagają dobowo 35 MJ EM oraz 380 g b.o. Maciory, które mają za sobą trzecią laktację, powinny otrzymywać dziennie 36 MJ EM i 390 g b.o. Biorąc pod uwagę fakt, iż ilość spożywanej paszy rośnie wraz z wiekiem, przyjąć można, że niezależnie od liczby wyproszeń, lochy można żywić mieszanką o jednakowym składzie. W żadnym razie loch niskoprośnych nie powinno się żywić ad libitum. Po okresie laktacji lochy cechuje wysoki apetyt i nieograniczony dostęp do paszy może skutkować zatuczeniem zwierząt. Dawka dla loch niskoprośnych musi być racjonowana. Normy Żywienia Świń określają zalecaną wielkość dawki dla loch niskoprośnych na 2,7-3 kg/dobę.

W żywieniu loch niskoprośnych ważne jest zapewnienie odpowiedniego poziomu związków mineralnych i witamin. Szczególne znaczenie ma zaspokojenie potrzeb zwierząt w wapń i fosfor. Znaczne ilości tych pierwiastków zużywane są w trakcie laktacji. Aby możliwe było odbudowanie rezerw zgromadzonych w kościach, pasza musi się charakteryzować wysoką zawartością związków wapnia i fosforu. Zalecana zawartość tych pierwiastków to odpowiednio 3,4 i 2,9 g/kg paszy. Spośród witamin szczególnie ważne jest uzupełnianie poziomu kwasu foliowego, który wpływa na prawidłowy przebieg ciąży.

Nie można również zapomnieć, że do prawidłowego funkcjonowania organizmu loch, niezbędny jest nieograniczony i swobodny dostęp do dobrej jakości wody. Przyjmuje się, że lochy niskoprośne mogą pobrać do 20 l na dobę. Jej niedobory mogą doprowadzić do zaburzenia przebiegu procesów życiowych i pogorszenia parametrów rozrodu. Dlatego też kojce, w których przebywają lochy, powinny być wyposażone w poidła miseczkowe lub smoczkowe umożliwiające stały dostęp do wody. Zaleca się, aby woda stosowana do pojenia loch poddawana była regularnym badaniom na obecność drobnoustrojów chorobotwórczych, szczególnie jeśli pochodzi z lokalnego ujęcia.

WAŻNY JEST SKŁAD MIESZANKI

Specyfika żywienia loch w fazie ciąży niskiej sprawia, że mieszanki przeznaczone na ten okres znacznie różnią się składem od pasz dla tuczników czy loch karmiących. Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, gdy myślimy o żywieniu loch prośnych, jest wysoki poziom włókna. W mieszankach takich może ono stanowić nawet 10-12 proc. składu paszy. Powodem dużego znaczenia tego składnika jest możliwość uzyskania niskiej koncentracji energii w paszy. Węglowodany strukturalne są w niewielkim stopniu trawione w przewodzie pokarmowym lochy, co sprawia, że można je traktować jako rodzaj "wypełniacza". Poza tym, włókno w kontakcie z wodą zwiększa swoją objętość, co sprawia, że zasyca głód zwierząt. Przeciwdziała to szkodliwemu w skutkach otłuszczeniu loch. Przez lata często stosowanym źródłem włókna były otręby. Niestety są one często zanieczyszczone mykotoksynami, co może negatywnie odbić się na płodności macior i kondycji prosiąt. Lepszym rozwiązaniem jest stosowanie bogatych we włókno nasion owsa, młóta browarnianego czy syntetycznych koncentratów włókna, oferowanych przez firmy paszowe.

Niskie zapotrzebowanie na energię metaboliczną sprawia, że zastosowanie niektórych pasz w żywieniu loch niskoprośnych jest ograniczone. Mowa tu przede wszystkim o surowcach wysokoenergetycznych, takich jak kukurydza, pełnotłuste nasiona rzepaku czy oleje roślinne. Stosowanie innych pasz, takich jak mączka rybna czy ziarno pszenicy, nie jest racjonalne ze względu na wysoką cenę. Niskie wymagania pokarmowe loch prośnych stwarzają natomiast szansę na skarmianie pasz, których udział w mieszankach dla innych grup z różnych powodów jest niepożądany lub ograniczony. Mowa tu przede wszystkim o surowcach takich jak wspomniany już owies czy śruta rzepakowa. Znaczną rolę w diecie loch prośnych mogą odegrać także nasiona roślin strączkowych,

szczególnie grochu. Dawniej duże znaczenie odgrywały także pasze objętościowe, takie jak parowane ziemniaki, marchew, zielonki czy siano, jednak obecnie stosowanie tych pasz spotyka się najczęściej w niewielkich, ekstensywnych gospodarstwach.

Spośród dodatków paszowych zalecanych do stosowania w pierwszej fazie ciąży szczególną uwagę należy zwrócić na substancje wiążące mykotoksyny. Zatrucie tymi związkami może doprowadzić do zamierania zarodków i uszkodzenia płodów, co skutkuje małą liczebnością miotów, dużą liczbą martwo urodzonych prosiąt i słabą kondycją zdrowotną osesków. Wybierając rodzaj preparatu, warto zwrócić uwagę na jego skład. Lepiej jest unikać dodatków zawierających sorbenty mineralne, np. glinokrzemiany, a w szczególności węgiel aktywny. Oprócz mykotoksyn pochłaniać one mogą również makro-i mikroskładniki czy witaminy niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, przez co obniżają wartość paszy. Dobrym rozwiązaniem jest zakup preparatów, w skład których wchodzą wyciągi ze ścian komórkowych drożdży. Zawierają one w swoim składzie polisacharydy, selektywnie wiążące cząsteczki mykotoksyn.

W żywieniu loch ważna jest również rola probiotyków. Obecność komórek pożytecznych drobnoustrojów w paszy dla loch niesie ze sobą liczne korzyści. Uważa się, że probiotyki poprawiają regularność cyklów płciowych, co zwiększa skuteczność krycia. Mikroorganizmy obecne w tych dodatkach wspomagają także zachowanie równowagi mikrobiologicznej przewodu pokarmowego, ograniczając rozrost populacji patogenów, w tym E. coli, odpowiedzialnej za większość przypadków MMA. Siara loch żywionych paszą z obecnością probiotyków jest bogatsza w immunoglobuliny, dzięki czemu prosięta wykazują większą odporność na infekcje. Wszystkie te zjawiska w konsekwencji prowadzą do uzyskania zdrowszych i silniejszych prosiąt.

ŁATWO O BŁĘDY

Błędy w zakresie żywienia loch niskoprośnych mogą wynikać z chęci obniżki kosztów paszy, biorąc jednak pod uwagę niskie wymagania pokarmowe tej grupy zwierząt, częściej są efektem niewiedzy hodowcy. Podstawowym błędem popełnianym w żywieniu loch niskoprośnych jest zbyt wysoki lub wręcz przeciwnie - zbyt niski poziom energii oraz niewłaściwy stosunek białka do wartości energetycznej paszy. Lochy żywione mieszanką o zbyt niskiej wartości energetycznej nie są w stanie wytworzyć wystarczającej rezerwy metabolicznej w postaci tkanki tłuszczowej. Konsekwencją tego stanu rzeczy są problemy z uzyskaniem odpowiednio wysokiej laktacji. Sprawia to, że prosięta wolniej rosną i częściej chorują. Niedożywienie prowadzi także do wyniszczenia organizmu i problemów z powtórnym kryciem, co w wielu przypadkach może prowadzić do konieczności brakowania macior. Innym czynnikiem, skracającym okres użytkowania rozpłodowego loch, jest zbyt niska zawartość składników mineralnych i witamin w paszy. Szczególnie groźne są niedobory wapnia i fosforu. Jeżeli locha nie zgromadzi w okresie ciąży odpowiedniej rezerwy tych pierwiastków, może dojść do przypadków zalegania poporodowego lub uszkodzeń kończyn, co często kończy się brakowaniem maciory ze stada. Za płodność loch odpowiada również żelazo i mangan. Niedobory tych pierwiastków mogą skutkować obumieraniem płodów, czego efektem są słabe i mało liczne mioty. Niedobory cynku prowadzą do wydłużenia akcji porodowej, problemów z wydaleniem łożyska i pogorszenia laktacji. Niedobory niektórych składników mineralnych mogą być również jedną z przyczyn kanibalizmu.

O ile niedożywienie niesie ze sobą wiele negatywnych konsekwencji, groźne może być także przekarmienie lochy. Jak wspomniano wyżej, zbyt obfite żywienie w pierwszych dniach ciąży może zmniejszyć liczbę żywo urodzonych prosiąt. Skutkiem przekarmienia jest także skłonność loch do otłuszczania. Wykazano istotną korelację pomiędzy nadmiernym otłuszczeniem lochy a spadkiem apetytu zwierzęcia w czasie laktacji. Niskie pobranie paszy przez lochę karmiącą daje podobny efekt jak w przypadku niedożywienia. Prosięta wolniej rosną, są słabsze, a locha charakteryzuje się gorszą kondycją, co utrudnia powtórne pokrycie.

Jak widać, żywienie loch niskoprośnych nie jest prostym zagadnieniem, i łatwo w nim popełnić błędy, które mogą odbić się na wynikach rozrodu czy długości użytkowania rozpłodowego samic. Mimo to wiedza i poświęcenie odpowiedniej uwagi przez hodowcę pozwalają na uniknięcie większości problemów - a co za tym idzie - strat.

Zobacz więcej ciekawych artykułów z miesięcznika Farmer lub wykup prenumeratę.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.248.200
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.