PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Żywienie świń: Przyszłość tkwi w rzepaku

Żywienie świń: Przyszłość tkwi w rzepaku Fot. Shutterstock

Autor: Bartosz Wojtaszczyk

Dodano: 17-03-2019 07:30

Tagi:

W wielu wypadkach białko rzepakowe może stanowić doskonałą alternatywę dla importowanego białka sojowego. W żywieniu trzody śruta i makuch rzepakowy wciąż są jednak mocno niedocenione.



Temat stworzenia alternatywy dla białka sojowego powraca cyklicznie już od wielu lat. Najczęściej mówi się na ten temat w kontekście zmian wprowadzonych przez Ustawę o paszach z 2006 r. Jednym z jej elementów jest bowiem wprowadzenie zakazu stosowania pasz pochodzących z roślin transgenicznych (GMO), w tym poekstrakcyjnej śruty sojowej, która stanowi obecnie główne źródło białka stosowane w żywieniu zwierząt. Zakaz ów od blisko 13 lat wielokrotnie był przekładany - obecnie pasze pochodzące z organizmów modyfikowanych genetycznie można stosować do 1 stycznia 2021 r.

Wspomniany przepis sam w sobie należy ocenić negatywnie - gwałtowne wycofanie z rynku poekstrakcyjnej śruty sojowej doprowadzi bowiem prawdopodobnie do załamania opłacalności wielu gałęzi produkcji zwierzęcej. Szacuje się, że po wprowadzeniu zakazu stosowania pasz GMO koszt produkcji żywca wieprzowego wzrośnie o ok. 20 proc. Jeżeli już dziś opłacalność tej gałęzi chowu jest dramatycznie niska, co stanie się w chwili zniknięcia z rynku soi GMO?

Niezależnie od wspomnianych regulacji zasadne jednak wydaje się poszukiwanie rodzimych źródeł białka, które w mniejszym bądź większym stopniu pozwolą na ograniczenie importu śruty sojowej GMO. Zwiększy to bowiem samowystarczalność polskiego rolnictwa, niosąc przy okazji kilka innych korzyści, spośród których wymienić należy chociażby urozmaicenie płodozmianu i ograniczenie tak powszechnej dziś monokultury zbożowej.

W rozważaniach na temat poszukiwania rodzimych źródeł białka często wymienia się popularyzację uprawy rodzimych roślin bobowatych - łubinów, bobiku czy grochu. Wspomniane gatunki stanowią oczywiście cenne uzupełnienie bazy paszowej, niemniej już dziś dysponujemy wartościowym, a niemal w połowie niewykorzystanym źródłem białka. Mowa tu oczywiście opaszach rzepakowych.

ŚRUTA A MAKUCH

Zanim powiemy o aktualnym stanie produkcji i możliwościach wykorzystania pasz rzepakowych, najpierw należy omówić ich rodzaje - w powszechnym użyciu spotkać możemy śrutę poekstrakcyjną i makuch rzepakowy. Zdecydowaną większość produkowanych pasz (98 proc.) stanowi poekstrakcyjna śruta sojowa. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju (PSPO) zakłady zrzeszone w tymże stowarzyszeniu wyprodukowały w 2017 r. 1,431 mln t śruty i zaledwie 29 tys. t makuchu rzepakowego. Ilość produkowanych pasz wynika z technologii produkcji. Ekstrakcja jest procesem wyraźnie wydajniejszym niż tłoczenie nasion, stąd też zdecydowana większość nasion przetwarzana jest w tym pierwszym procesie.

Podział na śrutę i makuch wynika właśnie ze specyfiki procesów technologicznych, w których przetwarzane są nasiona rzepaku. Jako że tłoczenie jest procesem mniej wydajnym, w powstałym makuchu pozostają jeszcze spore ilości tłuszczu. Według krajowych zaleceń żywieniowych (Jabłonna 2014) kilogram makuchu może zawierać od 123 do nawet 222 g tłuszczu. Dla porównania kilogram śruty poekstrakcyjnej zawiera od 24 do 50 g tłuszczu. Przekłada się to naturalnie na wartość energetyczną surowca. O ile śruta rzepakowa nie jest zbyt bogata w energię (od 10 do 11 MJ EM w kilogramie), to makuch zawiera od 13,5 do nawet 15,4 MJ energii metabolicznej. Wraz ze wzrostem zawartości tłuszczu proporcjonalnie maleje ilość białka zawartego w paszy: śruta poekstrakcyjna może zawierać nawet 38 proc. tego składnika, podczas gdy w makuchu wartość ta nie przekracza zwykle 30-31 proc.

Rodzaj obróbki ma również wpływ na aktywność związków antyżywieniowych: ekstrakcja odbywa się w wysokiej temperaturze, co dezaktywuje część szkodliwych substancji. Niestety, poddanie surowca działaniu wysokiej temperatury może także negatywnie wpływać na strawność białka.

NIEWYKORZYSTANY POTENCJAŁ

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2018 roku w naszym kraju rzepakiem obsiano blisko 900 tys. hektarów gruntów ornych. I choć miniony sezon wegetacyjny nie był dla tych upraw pomyślny (plony były o ok. 20 proc. niższe niż rok wcześniej), to i tak z krajowych pól zebrano w tym czasie 2,2 mln t nasion rzepaku. Brak jeszcze danych mówiących o ilości wyprodukowanych na bazie tychże nasion pasz rzepakowych, biorąc pod uwagę, że z tony rzepaku wyprodukować można od 600 do 700 kg pasz rzepakowych, produkcje tychże surowców w minionym roku należy oszacować na poziomie 1,3-1,55 mln t. Pokrywa się to z danymi Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju za 2017 r. - wówczas w naszym kraju wyprodukowano dokładnie 1,46 mln t śruty i makuchu rzepakowego.

Dane PSPO za 2017 r. wskazują jednak, że 574 tys. t pasz rzepakowych przeznaczono w tym czasie na eksport. Oznacza to, że blisko 40 proc. wyprodukowanego w tym czasie białka nie zostało wykorzystane przez krajowe rolnictwo. Wprawdzie eksport pasz rzepakowych stopniowo maleje, niemniej wciąż nie wykorzystujemy ogromnej ilości produkowanego w naszym kraju białka, w zamian sprowadzając droższe białko sojowe. Co jest przyczyną tego stanu rzeczy?

Zacząć należy od tego, że nie w każdym przypadku możliwa jest substytucja białka sojowego przy użyciu pasz rzepakowych. Nasze rozważania ograniczają się do żywienia trzody chlewnej, warto zatem wymienić przykład prosiąt i warchlaków, u których stosowanie śruty czy makuchu rzepakowego nie jest zalecane. Krajowe zalecenia żywieniowe dopuszczają maksymalnie 3-procentowy udział tego rodzaju surowców w paszy dla tej grupy zwierząt, w praktyce jednak jej stosowanie rozpoczyna się zwykle wraz z początkiem tuczu. Niektórzy doradcy żywieniowi proponują rozpoczęcie stosowania niewielkich dawek pasz rzepakowych już u prosiąt odsadzonych. Pasze rzepakowe mogą przynieść także negatywne efekty w żywieniu loch karmiących - wysokie dawki tych surowców skutkują gorszym wzrostem prosiąt.

Warto jednak nadmienić, że również w grupach, które doskonale radzą sobie z wykorzystaniem pasz rzepakowych, ich zastosowanie nie jest tak wysokie, jak pozwalają na to normy. Wielokrotnie udowodniono już, że wprowadzenie racjonalnych dawek pasz rzepakowych do pasz dla tuczników czy w żywieniu stada podstawowego daje zbliżone efekty produkcyjne co stosowanie białka sojowego. Co więcej, efekt ekonomiczny jest korzystniejszy przy zastosowaniu białka rzepakowego.

Zdaje się, że za wspomniany stan rzeczy wciąż odpowiadają negatywne opinie na temat pasz rzepakowych pochodzące jeszcze z czasów minionego ustroju. Kilkadziesiąt lat temu śruta rzepakowa faktycznie nie należała do najcenniejszych surowców paszowych. Zawierała bowiem duże ilości glukozynolanów, które negatywnie wpływały na kondycję zdrowotną i wyniki produkcyjne stada. Pamiętajmy jednak, że dziesiątki lat pracy hodowlanej pozwoliły uszlachetnić genotyp roślin do tego stopnia, że racjonalne żywienie zwierząt przy użyciu pasz rzepakowych jest nie tylko bezpieczne, lecz także opłacalne.

TO SIĘ OPŁACA

Wydaje się, że klucz do wyższego wykorzystania pasz rzepakowych stanowi popularyzacja wiedzy na temat wyników produkcyjnych i ekonomicznych osiąganych przy zastosowaniu tego rodzaju komponentów. Wielokrotnie przeanalizowano już wpływ tego rodzaju surowców na tempo wzrostu, wartość rzeźną czy parametry rozrodu trzody chlewnej.

Jako przykład takich analiz warto przedstawić badanie przeprowadzone w 2006 r. w Instytucie Zootechniki w Balicach. Porównano w nim tempo wzrostu, współczynnik wykorzystania paszy oraz jakość półtusz świń żywionych paszą zawierającą odpowiednio 10 i 15 proc. makuchu rzepakowego. Jako grupę kontrolną wykorzystano zwierzęta żywione paszą przygotowaną w oparciu o białko sojowe. W pierwszej fazie tuczu (26-60 kg) zwierzęta żywione paszami zawierającymi makuch charakteryzowały się wyższym tempem wzrostu niż tuczniki pobierające paszę opartą na białku sojowym. W późniejszym etapie tuczu nieznacznie wyższe przyrosty wykazywały wpraw dzie zwierzęta z grupy kontrolnej, niemniej uśredniona wartość przyrostu za cały okres tuczu we wszystkich grupach była zbliżona. Podobny wynik dało porównanie współczynników wykorzystania paszy. W grupie kontrolnej i grupie pobierającej paszę z 15-procentowym udziałem makuchu FCR znajdował się na niemal identycznym poziomie. Minimalnie niższy był on w przypadku świń żywionych paszą z 10-procentową zawartością makuchu. Ciekawy był również wynik analizy jakości półtusz. Okazało się bowiem, że ich mięsność i powierzchnia oka polędwicy były nieznacznie wyższe w grupach żywionych białkiem rzepakowym.

Badanie dotyczące wpływu zastosowania białka rzepakowego w żywieniu loch również wykazało jego sporą przydatność w produkcji prosiąt. Lochy żywione w okresie ciąży paszą zawierającą 8 proc. makuchu rzepakowego charakteryzowały się zbliżonym wynikiem liczebności miotów i liczby prosiąt odsadzonych. Natomiast masa urodzeniowa i odsadzeniowa prosiąt, a także tempo ich przyrostów były wyższe w grupie żywionej paszą z udziałem makuchu. Badanie potwierdza natomiast negatywny efekt, jaki wywierają pasze rzepakowe stosowane w okresie laktacji. Obecność makuchu w diecie loch karmiących wpłynęła negatywnie na masę odsadzeniową prosiąt, a także tempo ich przyrostów.

Powyższe badania wskazują, że racjonalne zastosowanie pasz rzepakowych w większości przypadków pozwala osiągnąć rezultaty porównywalne do tych osiągniętych przy wykorzystaniu poekstrakcyjnej śruty sojowej. Pamiętajmy jednak, że białko rzepakowe zazwyczaj charakteryzuje się niższym kosztem niż sojowe. Według cen z końca stycznia cena śruty rzepakowej jest o ponad 35 proc. niższa niż sojowej. Koszt kilograma białka rzepakowego jest o ok. 25 proc. niższy niż sojowego. Analiza kosztów jednoznacznie wskazuje zatem, że tam, gdzie jest to możliwe, poekstrakcyjną śrutę sojową opłaca się zastąpić białkiem rzepakowym. Warto zatem porzucić nagromadzone przez dekady uprzedzenia i kierować się po prostu rachunkiem ekonomicznym.

Artykuł ukazał się w marcowym wydaniu miesięcznika "Farmer" 3/2019

Już 7 listopada w Warszawie jedno z najważniejszych wydarzeń w rolniczym kalendarzu. Szerokie grono znamienitych gości i dziesiątki sesji, w których poruszamy aktualne i ważne dla rolników tematy. Zarejestruj się teraz!



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (8)

  • Rolnik 2019-03-17 21:02:53
    A propos GMO to jestem za zakazem... Tylko wtedy kiedy będzie zakaz sprowadzania świń żywionych GMO.
    • Farmer 2019-03-18 09:18:59
      Nie zapominaj o zakazie importu wieprzowiny pochodzącej z takich świń :)
      • Hodowca 2019-03-19 07:20:49
        I nie zapominaj o produktach z takiego mięsa
  • Rolnik 2019-03-17 13:34:52
    rzepak po 1500 - straszny biznes
  • rolnik mazowieckie 2019-03-17 10:54:08
    Rzepak=beztlenowiec
  • Mleczarek 2019-03-17 10:12:02
    Ja dawno zrezygnowałem z hodowli trzody i nie żałuję.
  • Oliwier 2019-03-17 09:32:10
    Przyszlosc tkwi w oplacalnosci czyli cenie za kg trzody ,ktorej od kilku lat nie ma
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.204.191.31
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.