Dostarczanie zwierzętom wody o wątpliwej jakości prowadzi w pierwszej kolejności do pojawienia się biegunek, które również mogą być efektem zaniedbań w higienie całego systemu pojenia. Wpływa to także na pogorszenie się ilości pobieranej przez zwierzęta paszy. Spadek ten początkowo może wynieść nawet 30 proc. W gospodarstwach na ogół nie prowadzi się analiz jakości wody i często tam występują na przykład nawroty biegunek u prosiąt, mimo wcześniejszego leczenia albo przeprowadzenia dodatkowych zabiegów, takich jak dezynfekcja pomieszczeń lub szczepienia loch przeciw kolibakteriozie.

Zła higiena wody

Najczęściej dość długo nie zauważa się zaniedbań higieny w układzie wodnym chlewni, mimo że problemy ze zdrowiem zwierząt stają się coraz bardziej uciążliwe. Efektem tego są straty finansowe, gorsze są bowiem wskaźniki odchowu i tuczu, co dodatkowo pociąga za sobą zwiększanie się wydatków na obsługę weterynaryjną. U prosiąt pierwszy symptom nadmiernego zanieczyszczenia wody w układzie pojenia to pojawienie się biegunki mimo prowadzenia leczenia. Lochy i tuczniki reagują zaś spadkiem wydajności, w wypadku starszych zwierząt trudno jest jednak zauważyć wyraźne oznaki tego zjawiska.

Pierwszy krok do poprawy stanu higieny systemu pojenia to sprawdzenie wszystkich podłączonych do niego poideł, ponieważ często dochodzi do ich zapychania się, co ułatwia gromadzenie się w tych miejscach naturalnych osadów żelaza i wapnia. Widać to dobrze po wykręceniu końcówek linii pojenia, np. smoczków, które są oblepione szlamowatym, zielono-brązowym osadem. Może on nie tylko zatkać poidło, ale również rury doprowadzające wodę. Ponadto w takich miejscach mnożą się różne zarazki, które rozprzestrzeniają się w całym systemie pojenia.

Chcąc prawidłowo określić jakość wody, którą piją zwierzęta, trzeba pobrać jej próbki do analizy z różnych miejsc linii pojenia. Można też pobierać próby z pompy i dodatkowo bezpośrednio z ujęcia wodnego. Tych miejsc powinno być możliwie dużo. Często bowiem okazuje się, że woda z danego ujęcia jest dobrej jakości, lecz zostaje zanieczyszczona w trakcie przepływu przez rury instalacji wodnej. Zaleca się co najmniej dwa razy w roku wykonywanie badań jakości wody.

Pozbywanie się osadów

Czyszczenie rur z osadów jest jednym z podstawowych zabiegów utrzymania wody w czystości. Powinno to należeć do standardowej dezynfekcji. Trzeba przy tym pamiętać, że po zastosowaniu niektórych środków zostają w rurach osady. Wówczas można wprowadzić do linii oprócz roztworów kwaśnych także zasadowe. Zaleca się również stosowanie kwasu mrówkowego albo propionowego w stężeniu od 3 do 5 proc. w wodzie do mycia. Dobre efekty daje też wykorzystanie w czyszczeniu wodorotlenku sodu (ługu sodowego), który można stosować w mieszaninie myjącej w stężeniu do 3 proc.

Kiedy  osadów jest dużo, należy zastosować odpowiedną kombinację środków kwaśnych i zasadowych. Podstawowa zasada to wprowadzenie kwasu i zasady oddzielnie. Pomiędzy ich stosowaniem należy linię dokładnie przepłukać wodą. W instalacjach składających się z rur ocynkowanych nie można używać kwasów ani środków zasadowych, ponieważ ulegną one przez to korozji. W takiej sytuacji rozwiązaniem jest dezynfekcja z wykorzystaniem wody utlenionej, którą stosuje się w stężeniu 1–3 proc., zależnie od wielkości zabrudzenia linii.

Przy podawaniu substancji czyszczących można używać dozowników, które wykorzystuje się również do podawania leków. Inny sposób to bezpośrednie wpompowanie do rur przygotowanego wcześniej środka czyszczącego. Trzeba wtedy pamiętać, że podczas pompowania wody wraz ze środkiem myjącym wszystkie bolce w poidłach muszą być wciśnięte, aby linia mogła zostać skutecznie oczyszczona z osadów. W praktyce, aby sobie to ułatwić, można wykorzystać spinacze do bielizny, którymi przyciska się bolce i dzięki temu poidła pozostają otwarte.

Środek czyszczący trzeba pozostawić w rurach przez mniej więcej dwie godziny. W tym czasie, zależnie od rodzaju systemu pojenia, można go przepompowywać w obiegu zamkniętym albo przepuszczać przez instalację wodę wraz ze środkiem czyszczącym. Po zakończeniu procesu trzeba dobrze przepłukać całą linię czystą wodą. Wtedy też muszą być otwarte poidła i nie ściąga się wspomnianych wcześniej spinaczy. Trzeba również zwrócić baczną uwagę, aby zwierzęta nie piły wody podczas płukania.

Woda zawiera sporo wapnia i żelaza, które przede wszystkim przyczyniają się do powstawania osadów, zwłaszcza w starych  i nieczyszczonych rurach. Powierzchnia tych osadów jest chropowata, co ułatwia powstawanie kolejnych warstw. Taka struktura sprzyja też gromadzeniu się różnych zarazków. Powiększający się osad zmniejsza przepustowość rury, co w efekcie powoduje, że linia po pewnym czasie nie dostarcza do poideł wystarczającej ilości wody.

Zapobieganie

Po dokładnym oczyszczeniu linii należy dbać o to, aby nie powstawały nowe osady. Gdy woda zawiera duże ilości żelaza, wapnia albo manganu, trzeba pamiętać, że w takich warunkach łatwiej tworzą się osady w rurach i na filtrach, sitkach czy bolcach poideł. Należy wiedzieć, że również podawanie leków z wodą do picia przyspiesza tworzenie się wspomnianych osadów. Osad ten jest „bogatszy”, ponieważ wiele medykamentów, obok substancji czynnej, zawiera duże ilości glikozy, która w tych preparatach pełni rolę nośnika. Jest to doskonała pożywka dla zarazków występujących w wodzie.

W chowie drobiu powszechnie stosuje się podawanie leków z wodą i standardem jest każdorazowe czyszczenie linii po kuracji. Hodowcy świń też mogą bez większych kosztów wprowadzić taką praktykę. Natychmiast po zakończeniu leczenia wodę do picia zakwasza się. Najlepiej kwasem mrówkowym, cytrynowym albo propionowym, dodając go do wody w stężeniu 0,3 proc. Najmocniejsze działanie antybakteryjnie wykazuje jednak kwas mrówkowy.

Kiedy zamontowano instalację ocynkowaną lub zawiera ona elementy z mosiądzu, nie można stosować żadnych kwasów. Dopuszcza się natomiast używanie 0,1–0,5 proc. środków do czyszczenia ze składnikiami utlenionymi. Można też stosować inne środki higieny. Należy jednak sprawdzić, czy producent dopuszcza je do stosowania w wodzie pitnej dla zwierząt. Po 24 godzinach kończy się podawanie środków czyszczących.

Nie przesadzać z chemią

Przeprowadzając regularnie oczyszczanie linii pojenia i zapobiegając tym samym powstawaniu osadów w rurach, często nie trzeba oczyszczać dodatkowo wody. Nie ma też potrzeby stosowania w nadmiarze środków czyszczących, ponieważ nie będą spełniać swojej roli, a jedynie przysporzą kosztów. Dłuższe podawanie środków oczyszczających jest uzasadnienie tylko tam, gdzie występują biegunki w czasie odchowu prosiąt, mimo opisanych wcześniej podjętych kroków poprawienia higieny systemu pojenia. W wypadku tuczników i loch dłuższe stosowanie środków czyszczących linię z reguły nie jest wymagane.

Powstające w rurach linii pojenia różnego rodzaju osady są przede wszystkim źródłem zarazków. Rozrastając się, stają się też przeszkodą dla przepływającej wody, co spowalnia jej dostarczenie do poideł. Często nie zauważa się tych problemów, które przecież wpływają negatywnie na uzyskiwane wyniki produkcyjne. Stosując wymienione wcześniej środki czyszczące o charakterze kwasowym lub zasadowym, można łatwo pozbyć się uciążliwych osadów. Zawsze po zakończeniu podawania leku wraz z wodą do picia, trzeba przeprowadzić czyszczenie całej linii pojenia. Regularne przepłukiwanie wszystkich części systemu pojenia gwarantuje zachowanie odpowiedniej higieny.

Woda

Ile? Świnie pobierają zwykle 2–3 litry wody dziennie na kilogram paszy suchej. Jej dzienne zużycie może wahać się od 5 do 12 litrów. Można przyjąć, że latem świnie potrzebują wypić taką ilość wody, która odpowiada 10 proc. ich masy ciała, zaś zimą 8 proc. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że młode zwierzęta wykazują 2–4 razy większe zapotrzebowanie na wodę w przeliczeniu na kilogram masy ciała niż sztuki dorosłe.

Jaka? Najlepiej dla świń nadaje się woda, której pH waha się między 5 a 8,5. Poziom azotanów nie może przekraczać 100 mg/l, a azotynów 0,1 mg/l. Zawartość żelaza powinna wynosić poniżej 0,5 mg/l, siarczanów mniej niż 150 mg/l, a manganu nie więcej niż 1 mg/l, sodu poniżej 400 mg/l, zaś chlorków mniej niż 250 mg/l. Twardość wody nie powinna przekraczać 20 st.D. Bakterii formy coli nie może być więcej niż 100 KBE/ml. Ogólna liczba drobnoustrojów nie powinna być wyższa niż 100 000 KBE/ml. W okresie zimowym temperatura podawanej wody nie może być niższa niż 10 st.C, a latem przekraczać 25 st.C.

Źródło: "Farmer" 07/2008