W ramach Dni Pola On-Line po raz kolejny odwiedzamy plantację kukurydzy SY Talisman z przeznaczeniem na ziarno w woj. kujawsko- pomorskim. Ostatni tekst z Książek w ramach Dni Pola On-Line kończył się na stwierdzeniu pełni wiechowania i zawiązywania kolb kukurydzy.

Lipcowe opady nieco powyżej średniej

Łącznie od momentu siewu kukurydzy, tj. od 29 kwietnia, spadło około 290 mm deszczu. Na przełomie maja i czerwca przez około 3 tygodnie utrzymywały się niemal codzienne mżawki, natomiast reszta opadów w tych miesiącach była nierównomierna. Nieco inaczej sytuacja wygląda w lipcu. Oprócz ulewy 1 lipca, z opadem na poziomie 30 mm, reszta deszczy rozłożona była równomiernie. Niemal codzienne mżawki utrzymywały się również w trzeciej dekadzie lipca, co opóźniło żniwa. Łącznie w lipcu spadło 78 mm. Norma opadu w tym miesiącu w okolicy to około 70 mm, a więc jest to już trzeci tegoroczny miesiąc pod rząd z opadami powyżej średniej. Wbrew temu, co obserwujemy w dużej części Polski, w regionie tym suszy nie widać.

 

Dobre zaziarnienie kolb

Obecnie kukurydza wykształciła jedną lub dwie kolby na roślinie, wszystkie dobrze zaziarnione. Po przełamaniu przykładowej kolby widoczne jest 14 rzędów ziaren. W niektórych miejscach na górkach można zaobserwować przysychanie liści, jednak skala zjawiska jest bardzo mała. Po uszkodzeniach gradowych niemal nie ma już śladu. Obserwując inne plantacje w regionach dotkniętych suszą, trzeba uczciwie powiedzieć, że opisywana kukurydza rozwija się wręcz wzorowo. Jest to tym bardziej istotne, że stanowisko jest wyjałowione po wieloletniej uprawie zbóż i zbiorze ich słomy, a ponadto ze względu na intensywne opady nie udało się wjechać z nawożeniem dolistnym.

Po przełamaniu kolby widoczne jest 14 rzędów ziaren, fot. Maciej Sacha
Po przełamaniu kolby widoczne jest 14 rzędów ziaren, fot. Maciej Sacha

Choroby i szkodniki

W poprzedniej relacji z plantacji przypominaliśmy, że warto mieć na uwadze zagrożenie ze strony chorób i szkodników, potęgowane stresem termicznym. Wysokie temperatury i niedobór opadów zwłaszcza na słabych ziemiach może powodować zwijanie liści i zahamowanie rozwoju roślin, co możemy już obserwować w wielu miejscach na terenie Polski. Obserwowane są również naloty skrzypionek czy omacnicy prosowianki, która jak podaje Instytut Ochrony Roślin, wyjątkowo licznie przezimowała, przez co presja z jej strony może być duża. Obecnie naloty omacnicy raczej już się kończą, natomiast często na jedbym polu obserwowane są larwy w różnych stadium rozwoju, a więc pochodzące z kilku różnych nalotów.