W ramach Dni Pola On-Line po raz kolejny odwiedzamy plantację kukurydzy SY Talisman z przeznaczeniem na ziarno w woj. kujawsko- pomorskim. Ostatni tekst z Książek w ramach Dni Pola On-Line kończył się na stwierdzeniu bardzo dobrego zaziarnienia kolb i nie budzącej zastrzeżeń zdrowotności roślin.

Sierpniowe ulewy

Łącznie od momentu siewu kukurydzy, tj. od 29 kwietnia, spadło około 400 mm deszczu. Na przełomie maja i czerwca przez około 3 tygodnie utrzymywały się niemal codzienne mżawki, natomiast reszta opadów w tych miesiącach była nierównomierna. Nieco inaczej sytuacja wygląda w lipcu. Oprócz ulewy 1 lipca, z opadem na poziomie 30 mm, reszta opadów w tym miesiącu rozłożona była równomiernie i łącznie dały sumę 78 mm. Z kolei w sierpniu suma opadów wyniosła nieco ponad 100 mm, które w 90% spadły 22 i 23 sierpnia, podczas gwałtownych ulew.

Miejscami kukurydza została uszkodzona przez gwałtowną ulewę, fot. Maciej Sacha
Miejscami kukurydza została uszkodzona przez gwałtowną ulewę, fot. Maciej Sacha

Dobre zaziarnienie kolb

Obecnie kukurydza wykształciła jedną lub dwie kolby na roślinie, wszystkie dobrze zaziarnione. Po przełamaniu przykładowej kolby widoczne jest 14 rzędów ziaren. Na górkach można zaobserwować przysychanie liści, a skala zjawiska nieco wzrosła od poprzedniej relacji z plantacji. Mamy już jednak wrzesień i naturalnym staje się fakt, że rośliny powoli będą kończyć wegetację.

Dla kontrastu w innych regionach, szczególnie dotkniętych suszą sytuacja prezentuje się zupełnie inaczej. 

Jaki stan obserwowanej plantacji kukurydzy?

Po uszkodzeniach gradowych niemal nie ma już śladu, natomiast w wyniku wspomnianych ulew w trzeciej dekadzie sierpnia około 10% roślin zostało złamanych, niektóre u podstawy, a inne w połowie wysokości. Zazwyczaj są to pojedyncze sztuki, ale w obrębie pola znaleźć można kilka większych połamanych placów, gdzie uszkodzone rośliny zasychają. Obserwując inne plantacje w regionach dotkniętych suszą, trzeba uczciwie przyznać, że opisywana kukurydza rozwija się bardzo dobrze, co jest zasługą wysokich sum opadów i ciężkiej gleby, na której mimo upływu tygodnia od ostatniego deszczu, miejscami wciąż można ubłocić buty.

Choroby i szkodniki

W poprzedniej relacji z plantacji przypominaliśmy o kończących się nalotach omacnicy prosowianki, która w tym roku licznie przezimowała, przez co presja z jej strony może być bardzo duża. Na opisywanej plantacji nie stwierdziliśmy objawów chorób ani szkodników, co prawdopodobnie w dużym stopniu spowodowane jest faktem, że kukurydza nigdy wcześniej nie była uprawiana na tym stanowisku.