W ramach Dni Pola On-line z farmer.pl po raz kolejny zaglądamy na plantację pszenicy ozimej wysianej w terminie bardzo opóźnionym. Plantacja położona jest w centrum kraju w powiecie łęczyckim.

Pszenica ozima odmiany Artis została wysiana 1 grudnia. Przedplonem dla niej był burak cukrowy zbierany w listopadzie ubiegłego roku.  Zastosowano tu uprawę uproszczoną – tylko gruberowanie. Gleba, na której położona jest plantacja należy do klas od IIIa do IVb. Odczyn uregulowany, zasobność w potas i fosfor – średnie. Ze względu pogarszające się w prognozach warunki pogodowe zdecydowano się na siew w obsadzie ok. 600 szt./m2, co dało normę wysiewu w graniach 270 kg/ha. Jesienią podano pod korzeń tylko nawóz wieloskładnikowy.

Pszenica ozima z opóźnionego siewu – stan plantacji wiosną

Początkowo istniała obawa o stan plantacji, ze względu na to, że w pierwszej dekadzie grudnia zanotowano typową zimę z mrozami i śniegami w tle. W okolicach świąt Bożego Narodzenia natomiast temperatury spadły lokalnie do- 20 st.C. Istniała zatem obawa, że napęczniałe ziarno zbutwieje. Na szczęście nic takiego się nie wydarzyło. Zmiana aury w styczniu na łagodną oraz ciepły luty spowodowały, że takie plantacje powschodziły w tym okresie i na początku marca osiągnęły one fazę szpilki. Wykonana na plantacji wczesnowiosenna ocena jej stanu przebiegła pomyślnie i rolnik zdecydował się dalej ją prowadzić.

Zabiegi wykonane nieco później niż na standardowych plantacjach

Wiosną aplikowano saletrę amonową w dwóch dawkach (łącznie około 120 kg N/ha) oraz doglebowo rozsiano siarczan magnezu. Oczywiście plantacje odchwaszczano wiosną. Pozostałe zabiegi ochronne zostały wykonane podobnie jak na standardowych plantacjach z tym, że ich terminy aplikacji były opóźnione od 10 do 14 dni, co wynikało między innymi z tego, że rośliny nieco później osiągały poszczególne fazy rozwojowe.

Ze względu na słabszy rozwój systemu korzeniowego rośliny szybko cierpiały z powodu suszy marcowej. Brak opadów ograniczył wyraźnie możliwości dokrzewienia się roślin wiosną, z drugiej strony obniżył efektywność zastosowanych nawozów azotowych. W efekcie rośliny słabo dokrzewiały się i w większości przypadków wykształciły tylko jeden pęd główny. 

Plantacje długo wydawały się przerzedzone i w słabej kondycji, z oznakami suszy - bez rokowania na przyzwoity plon. Pierwsze opady ok. 10l/m2 przyszły w pierwszej dekadzie kwietnia zanim rośliny zaczęły strzelać w źdźbło, co względem przeciętnych plantacji okazało się zbawienne dla poprawy ich kondycji i bieżącego stanu. W kwietniu spadło ponad 20 l/m2 co wydawałoby się niewiele, jednak ze względu na słabszą biomasę roślin nie powodowało w roślinach wyraźnych objawów suszy. Rośliny  zaczęły strzelać w źdźbło dopiero w pierwszej dekadzie maja.  W tym czasie (dokładnie 7 maja) wykonano zabieg regulacji, gdy większość roślin osiągnęła fazę BBCH 31. 

Rośliny wytworzyły stosunkowo krótkie  kłosy (co jest typowe dla bardzo opóźnionych siewów), ale nie widać w nich redukcji kłosków taka jaka jest obserwowana na przeciętnych plantacjach w regionie. W maju spadło w tej lokalizacji dokładnie 50 l/m2, w czerwcu 97 l/m2. Taka ilość opadów pozwoliła na lepsze wypełnienie ziarna i uzyskanie wysokiej MTZ – ostatniego elementu struktury plonu. I ta właściwość powinna uratować wkrótce zbierany plon.

Kłosy są krótkie, ale nie widać w nich tak wyraźnej redukcji kłosków jaka jest w tym roku widoczna na plantacjach z optymalnego siewu Fot. AK
Kłosy są krótkie, ale nie widać w nich tak wyraźnej redukcji kłosków jaka jest w tym roku widoczna na plantacjach z optymalnego siewu Fot. AK

Ze względu na przewiewność łanu nie notowano większych problemów z chorobami liści. Wykonano standardowe, ekonomiczne dwa zabiegi fungicydowe. Obserwowano natomiast masowe naloty skrzypionki zbożowej (większe niż na pozostałych polach), która chętnie składała na delikatnych liściach jaja. Po zauważeniu larw wykonano także zabieg insektycydowy, łącznie z zabiegiem T-2/T-3.

W przeciwieństwie do standardowych plantacji ziarno nie jest jeszcze gotowe do zbioru. Miejscami słoma jest jeszcze zielona. Należy się spodziewać, że żniwa  na tej plantacji będą mniej więcej w terminie zbioru pszenicy jarej. O wynikach produkcyjnych  poinformujemy w kolejnym wpisie, tuż po żniwach. 

Miejscami słoma jest jeszcze zielona, a ziarno bez problemu da się rozgryźć, na żniwa jeszcze musimy poczekać Fot. AK
Miejscami słoma jest jeszcze zielona, a ziarno bez problemu da się rozgryźć, na żniwa jeszcze musimy poczekać Fot. AK