• W tym roku zarówno warunki jesiennej wegetacji jak i sama zima, w rezultacie także wiosna były stosunkowo sprzyjające dla upraw z opóźnionego siewu.
  • Potwierdzeniem tego są całkiem dobre plony pochodzące z plantacji wysianych w terminach nawet bardzo odległych od tych optymalnych. 

Generalnie co roku na portalu podejmujemy temat siewu pszenicy w terminach opóźnionych. Za każdym razem informujemy o wadach i zagrożeniach tego rozwiązania. Oczywiście piszemy także o zaletach takich decyzji związanych chociażby z mniejszą presją chorób czy chwastów. I choć te prawidła są już wszystkim znane to od lat wiemy, że przyroda lubi zaskakiwać. 

Będąc w tym temacie brakuje nam jeszcze niezależnych wyników plonowania odmian zbóż w terminach opóźnionych. Niestety od kilku lat takie doświadczenia nie są już wykonywane przez COBORU. Brakuje także wyników produkcyjnych w przypadku siewów przewódkowych (odmian jarych zbóż wysiewanych późną jesienią). Tymczasem klimat się zmienia i siew w takich terminach zwłaszcza po późnych przedplonach takich jak burak cukrowy czy kukurydza to już w zasadzie standard agrotechniczny.

Pszenica z siewów opóźnionych

W tym roku zarówno warunki jesiennej wegetacji jak i sama zima, w rezultacie także wiosna były sprzyjające dla upraw z opóźnionego siewu. Dotyczy to zarówno rzepaku ozimego jak i zbóż ozimych, a w szczególności pszenicy ozimej, która ze zbóż najmniej reaguje na opóźnienia siewu.

Szczegóły obserwowanej przez nas plantacji możecie przeczytać w poprzednich wpisach. Są tam zawarte ogólne informacje na temat nawożenia, rozkładu i ilości opadów, ochronie i bieżących spostrzeżeń zbieranych podczas lustracji wykonanej na kilku etapach jej wegetacji.

Wysoki plon pszenicy – tylko na dobrych stanowiskach

Obserwowana plantacja położona jest w centrum kraju w powiecie łęczyckim, w gminie Witonia. Niestety nie mamy filmiku ze żniw, gdyż zbioru dokonano w późnych godzinach nocnych. Mamy natomiast krótkie video z przeładunku zboża do silosu.

Zebrane ziarno bezpośrednio ważono. W czasie zbioru miało ono wilgotność ocenianą na poziomie 12,6 %. Plon zaskoczył bardzo pozytywnie – zebrano średnio 8,4 t/ha (plon ważony skalibrowaną wagą samochodową). Zważywszy na tak późny termin siewu jest to bardzo wysoki wynik.

Należy jednak tu zaznaczyć, że rekordowe tegoroczne plony z najlepszych stanowisk w gospodarstwie dochodziły do 10t/ha. W tym przypadku mówimy o terminach siewu koniec września/początek października, pełnej ochronie, zbilansowanym nawożeniu oraz glebach głównie III a, utrzymywanych w bogatym zmianowaniu oraz wysokiej kulturze.

To także potwierdzenie, że świadomie nie powinniśmy opóźniać siewu, gdyż zazwyczaj to z plantacji z optymalnych terminów siewu pochodzą najwyższe plony (warunek nie popełniliśmy żadnego poważnego błędu agrotechnicznego a warunki pogodowe okazały się dla upraw łaskawe).

W przypadku tego gospodarstwa i słabych stanowisk wydajności były niższe. O tym pisaliśmy w poprzednim artykule.

Co zdecydowało o plonie pszenicy z opóźnionych siewów?

Zastanawiając się nad wynikiem spróbujmy wypunktować kilka istotnych faktów na temat tej plantacji, które pomogły w osiągnięciu satysfakcjonujących plonów.

Po pierwsze – norma wysiewu dostosowana do trudnych warunków. W tym przypadku celowano wysiano około 600 ziaren/m2, co na wiosnę orientacyjnie dało około 550 r/m2. Rośliny praktycznie się nierozkrzewiły, zazwyczaj dały jeden, ale silny pęd kłosonośny. Poboczne, które zaczęły się wykształcać zazwyczaj szybko roślina odrzuciła. 

Wczesna jak pamiętamy bardzo sucha wiosna tak bardzo nie dokuczyła roślinom z kilku powodów. Wschody zanotowano w styczniu i lutym. Siewki długo korzystały z wody pozimowej. Z ziarna natomiast czerpały składniki pokarmowe. Słaba efektywność wczesnowiosennego nawożenia zatem nie odbiła się drastycznie na redukcji plonowania.

Kolejny dłuższy okres z niedoborem wody roślinom udało się przetrwać bez większych problemów (mała biomasa-niższy wskaźnik transpiracji). Opady przyszły akurat kiedy pszenica znajdowała się na początku strzelania w źdźbło, co pozwoliło utrzymać wykształcone pędy kłosonośne.

Co jest warte zauważenia plantacja wyróżniała się na tle pozostałych dobrym stanem fitosanitarnym. Trudno tu było dostrzec objawy chorób grzybowych, co jest charakterystycznie dla łanów z opóźnionego siewu. W większej presji nalatywała na nią skrzypionka, ale udało się szkodnika z sukcesem zwalczyć zabiegiem wykonanym w czasie masowego wylęgu larw.

Zdaniem plantatora za sukces w uprawie odpowiedzialne są głównie wysokie opady czerwcowe (w sumie prawie 100mm), które w istotny sposób wpłynęły na okres nalewania ziarna. Opady w czerwcu uruchomiły także składniki pokarmowe zakumulowane z wprowadzonych do gleby resztek liści buraczanych. Warto tu zaznaczyć, że w zeszłym roku biomasa liści buraków dzięki sukcesywnym opadom była duża, a więc resztek także pozostawiono sporo. Można domniemać, że najwięcej składników pochodzących z ich mineralizacji uwolniły one właśnie w czerwcu, kiedy były opady i wysokie temperatury. Dobry wizualny stan plantacji w tym okresie zachęcał także do inwestowania w plantacje i sukcesywne zabiegi dolistne. 

MTZ uratował plon

Zdaniem plantatora to właśnie trzeci element struktury plonu zaważył na wyniku końcowym. Jakość zebranego ziarna nie jest jeszcze znana, gdyż postanowiono, że będzie ono przechowywane.

Prawdopodobnie wynik ten może także zaskoczyć wielu czytelników. Przypomnijmy tylko, że nie jesteśmy jednostką naukową, nie prowadzimy badań. W tym przypadku w ramach Dni Pola On-line prowadzimy subiektywne obserwacje wybranych plantacji, najczęściej położonych w ramach własnych gospodarstw.

Ideą naszą jest pobudzenie Was do komentowania, dzielenia się własnymi spostrzeżeniami i wynikami produkcyjnymi. Na podstawie sygnałów z regionów gdzie susza nie utrzymywała się zbyt długo, gdzie są dobre gleby, wiemy, że w tym roku oziminy pozytywnie zaskoczyły.

Zdajemy sobie sprawę, że rozkład opadów nie był równomierny i często miał charakter punktowy.

Są też regiony silnie dotknięte suszą, gdzie wyniki produkcyjne nie są wysokie. Zachęcamy do tego, aby podzielić się z nami historiami i refleksjami pochodzącymi z własnych gospodarstw. Dajcie znać w komentarzach jakie Wam udało się uzyskać plony.