Uprawa i nawożenie

Podczas "Dni Pola Online" na naszym portalu regularnie odwiedzaliśmy plantację rzepaku jarego w gminie Kramsk (woj. wielkopolskie). Rzepak jary (odmiana Markus) zasiano 15 kwietnia 2022 r. Przedplonem dla rzepaku była kukurydza na ziarno; po jej zbiorze resztki rozdrobiono mulczerem i pozostawiono na powierzchni pola. Rzepak jary wsiano w mulcz siewnikiem do siewu bezpośredniego bez uprzedniej mechanicznej uprawy roli.

Okres wegetacji rzepaku jarego jest zdecydowanie krótszy od formy ozimej, dlatego jego potrzeby pokarmowe nie są tak wygórowane. Doglebowo na plantacji zastosowano ok. 60 kg/ha fosforu i 110 kg/ha potasu oraz 120 kg/ha azotu. Zabieg dokarmiania dolistnego wykonano trzykrotnie - w fazie 5 liści, fazie wzrostu pędu głównego oraz w fazie kwitnienia.

Ochrona plantacji

Uznaje się, że rzepakowi jaremu w mniejszym stopniu niż ozimemu zagraża zachwaszczenie, czego jednak nie potwierdziły nasze redakcyjne obserwacje. Odchwaszczanie plantacji wykonano w jednym, powschodowym zabiegu, w którym wykorzystano metazachlor, chlopyralid oraz chizalofop-p-etylu. Zabieg chemiczny okazał się nieskuteczny w zwalczaniu komosy białej, bnieca białego i rdestówki powojowatej, które stanowiły znaczne utrudnienie podczas zbioru rzepaku.

Na początkowych etapach rozwoju rzepak nie wymagał intensywnej ochrony fungicydowej i insektycydowej ze względu na stosunkowo niedużą presję ze strony chorób i szkodników w tym okresie. Podobnie jak w zeszłym roku, na liściach roślin można było dostrzec objawy mączniaka rzekomego. W celu jego zwalczenia, jak również zapobiegawczej ochrony rzepaku przed innymi, ważnymi chorobami, wykonano zabieg fungicydowy "na płatek" z wykorzystaniem azoksystrobiny i tebukonazolu. Mimo aplikacji fungicydów na roślinach ujawniły się objawy porażenia przez sprawców czerni krzyżowych. Już po żniwach, na ściernisku dostrzec można było łodygi z objawami porażenia przez sprawcę zgnilizny twardzikowej.

Początkowo niską presję ze strony szkodników można określić jako "miłe złego początki". W tym roku dokuczliwy nie był słodyszek rzepakowy ani pryszczarek kapustnik. Na rzepaku w okresie kwitnienia i formowania łuszczyn żerowały za to chrząszcze chowacza podobnika, mszyce, mączliki warzywne oraz miniarki. Zabiegi insektycydowe wykonano dwukrotnie - ograniczyły one w znacznym stopniu liczebność szkodników, ale nie ochroniły rzepaku całkowicie.

Obserwacje, plon i wnioski

Rzepak jary został zasiany po stosunkowo obfitym deszczu. Na tym polu, pomimo bardziej równomiernego rozmieszczenia słomy kukurydzianej, jej wysokie uwilgotnienie utrudniło pracę redlic siewnika. Część nasion rzepaku zostało odizolowane od gleby wepchniętą na dno bruzdki słomą. Trudności we wschodach roślin nie były jednak na tyle duże, by w znacznym stopniu wpłynąć na ich obsadę.

Przymrozek w nocy 17/18 maja doprowadził do uszkodzeń na plantacji rzepaku i dalszy rozwój roślin stanął pod znakiem zapytania. Na szczęście roślinom udało się zregenerować.

Pomimo braku opadów w okresie formowania rozety i pędu oraz pąkowania, rzepak "doczekał się" deszczu w fazie kwitnienia oraz formowania łuszczyn, co przełożyło się na stosunkowo dużą liczbę wykształconych łuszczyn i nasion.

Na "ostatniej prostej" przed zbiorem obserwowaliśmy nierównomierne dojrzewanie rzepaku oraz pękanie części łuszczyn, co spowodowane było przelotnymi opadami deszczu, występującymi na przemian z wysoką temperaturą i nasłonecznieniem.

Mimo obaw, sierpniowa sucha i upalna pogoda przyczyniła się do dojrzenia roślin w stopniu zadowalającym bez konieczności desykacji i 17 sierpnia rzepak został skoszony. Plon nasion w zależności od stanowiska wyniósł 2-2,3 t/ha nasion o średniej wilgotności 7,5 proc.

Z perspektywy tegorocznych rekordowych plonów nasion rzepaku ozimego, wynik uzyskany z plantacji rzepaku jarego nie jest imponujący. Należy jednak pamiętać, że potencjał plonowania rzepaku jarego jest „z natury” o 30-40 proc. niższy niż formy ozimej. Jednocześnie forma jara na polu jest znacznie krócej niż ozima, dzięki czemu nie jest tak wymagająca w stosunku do agrotechniki i pozwala na pewną ekstensyfikację uprawy i ochrony.

Trudno ocenić jednoznacznie, czy ten sezon wegetacyjny sprzyjał rzepakowi jaremu, czy wręcz przeciwnie. Z jednej strony sprzyjał mu deszcz w okresie kwitnienia i niska presja agrofagów na początkowych etapach rozwoju, z drugiej jednak musiał "poradzić sobie" ze skutkami przymrozku i atakiem szkodników w późniejszym okresie.