PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Budżetowe „szóstki”, czyli ciągniki o mocy ok. 150 KM

Jaki ciągnik o mocy 150 KM wybrać, aby nie był drogi w zakupie i eksploatacji, a jednocześnie oferował dobre parametry robocze, takie jak siła uciągu, udźwig czy wydajna hydraulika? Najlepiej 6-cylindrowy, „nieprzeładowany” ilością nowinek techniki. Oto kilka propozycji, które powinny spełnić powyższe oczekiwania.



Mimo dynamicznego rozwoju różnego rodzaju technologii wdrażanych do ciągników rolniczych i szeregu innowacji wchodzących do topowych modeli renomowanych producentów, stale jest zapotrzebowanie na maszyny o prostej konstrukcji, które byłyby tańsze w zakupie i użytkowaniu. W naszym zestawieniu przyjrzeliśmy się propozycjom budżetowych maszyn o mocy ok. 150 KM. Wybraliśmy ciągniki z silnikami 6-cylindrowymi, które ciągle mają bardzo duże grono zwolenników, mimo iż w tym zakresie mocy obecnie dostępnych jest więcej maszyn z jednostkami 4-cylindrowymi. 

MTZ Belarus 1523.3

Nasze zestawienie ciągników 6-cylindrowych zaczynamy od najtańszej propozycji na rynku – Belarusa, który specjalizuje się w produkcji prostych i budżetowych ciągników rolniczych. Z zachowaniem sztandarowych dla marki wartości zaprojektowano również model 1523.3 o mocy znamionowej 158 KM.

Standardowo pod maską Belarusa 1523.3 znajdziemy jednostkę 6-cylindrową o pojemności aż 7120 cm3. Co ciekawe, jest to silnik MMZ wyprodukowany w Mińskiej Fabryce Silników. Tym, co z pewnością wyróżnia konstrukcję MMZ, jest fakt, iż jednostka ta charakteryzuje się prostym układem paliwowym w postaci rzędowej pompy wtryskowej. Dużą zaletą z punktu widzenia użytkownika jest to, że producent w tym ciągniku nie stosuje filtra cząstek stałych, katalizatora SCR ani DOC. 

W zakresie przekładni producent oferuje 3 typy skrzyń biegów: dwie mechaniczne o liczbie przełożeń odpowiednio: 16x8 oraz 24x12. Ciągniki te mogą zostać wyposażone również w hydromechaniczą skrzynię biegów, która umożliwia zmianę przełożeń bez użycia sprzęgła. Z praktyki wynika jednak, iż zdecydowana większość klientów, decydując się na Belarusa 1523.3, wybiera podstawową skrzynię mechaniczną 16x8, która ma tendencję do zgrzytania przy nieumiejętnej zmianie biegów, ale jednocześnie jest tania i niezawodna.

Zdecydowanie największym atutem białoruskich ciągników jest cena. Podstawową wersję producent wycenił na 256 tys. zł brutto. W standardzie ciągnik wyposażony jest w układ pneumatyczny dwuobwodowy, 3 zaczepy tylne oraz obciążniki przednie o wadze 440 kg. W zakresie wyposażenia dodatkowego klienci najczęściej decydują się na montaż przedniego TUZ-a, klimatyzacji oraz ładowacza czołowego. Za przedni TUZ o udźwigu 3 t należy dopłacić 6,5 tys. zł netto. Komfort w postaci klimatyzacji będzie kosztował klienta 6 tys. zł, a ładowacz czołowy o udźwigu 2 t to koszt kolejnych 19 tys. zł netto. Jak zaznaczają przedstawiciele MTZ Belarus, zainteresowanie modelem 1523.3 jest bardzo duże, a klienci szczególną uwagę zwracają na atrakcyjną cenę, niewielką ilość elektroniki oraz niezawodny silnik o dużej pojemności. 

New Holland T6.160 ElectroCommand

Ciekawą propozycję budżetowej „szóstki” ma w swojej ofercie New Holland. Model 6.160 Electro Command to prawdopodobnie obecnie najmniejszy, 6-cylindrowy ciągnik na rynku. Silnik NEF (dawna nazwa Iveco) spełnia normę emisji spalin Stage 4B i generuje nominalną moc na poziomie 135 KM oraz maksymalną 145 KM (z załączonym systemem EPM podczas transportu i pracy z użyciem WOM moc maksymalna wzrasta do 164 KM). Jednostka napędowa ma sporą pojemność, bo 6,7 l; nie jest więc nadmiernie wysilona. Dla wielu osób istotną informacją może być również fakt, że w osprzęcie nie ma filtra DPF, a jedynie katalizator SCR. Jak udało nam się dowiedzieć, w sprzedaży dostępnych jest jeszcze tylko kilkadziesiąt sztuk ciągników, bowiem na rynek są już wprowadzane modele z normą Stage 5.

Jeśli chodzi o układ przeniesienia napędu, mamy tutaj standardowo do czynienia ze skrzynią Electro Command. Oferuje ona 16 biegów do przodu i tyle samo wstecz. Warto dodać, że przekładnia dostępna jest też w wersji 17/16, gdzie najwyższy bieg pozwala rozpędzić ciągnik do 40 km/h przy zredukowanych obrotach silnika.

O komfort operatora dba m.in. duża kabina z komfortowym, amortyzowanym pneumatycznie siedzeniem operatora. W standardzie znajdziemy również spore siedzenie dla pasażera. 4-słupkowa konstrukcja znana użytkownikom ciągników T6, a wcześniej również T6000, oferuje bardzo dobrą widoczność i niezłe wyciszenie. W przedniej części dachu znajduje się niewielkie okno dachowe, pomocne przy pracy z ładowaczem czołowym. Na prawym podłokietniku umieszczono niewielki panel sterowania TUZ (pokrętła zaawansowanych ustawień EHR ukryto pod otwieraną pokrywą podłokietnika). Reszta elementów obsługi znajduje się na panelu umieszczonym na prawym nadkolu. Większość funkcji jest uruchamiana przyciskami, ale jest też kilka dźwigni – ręcznego sterowania zaworami hydrauliki zewnętrznej oraz dźwignia zmiany zakresu biegów. Monochromatyczny wyświetlacz pokazuje, jakie jest aktualne przełożenie. W wyposażeniu jest też ręcznie sterowana klimatyzacja oraz pakiet 8 reflektorów roboczych LED.

Ceny za ciągnik w podstawowej wersji wyposażenia (m.in. bez elektrohydraulicznego sterowania hydrauliką, bez przedniego TUZ, na „sztywnej” osi przedniej) zaczynają się już od ok. 344 tys. zł brutto.

Claas Arion 610 Trend

Swojego reprezentanta w zakresie budżetowych ciągników o mocy ok. 150 KM ma również Claas. Producent oprócz wersji bardziej zaawansowanych technologicznie, jak Cebis, Cis oraz Cis+, oferuje również wersję Trend, która doskonale wpisuje się w założenia naszego porównania.

Arion 610 to najmniejszy przedstawiciel serii 600, w którym zastosowano silnik 6-cylindrowy o mocy 145 KM. Aby spełnić obowiązujące normy czystości spalin, producent zastosował system oczyszczania spalin oparty na połączeniu filtra cząstek stałych DPF i katalizatora SCR. W opisywanej wersji ciągnik wyposażony jest w przekładnię Hexashift o liczbie przełożeń 24/24. Skrzynia biegów oferuje łącznie 4 zakresy z aż 6 biegami załączanymi pod obciążeniem. Dodatkowo w zakresie napędu ciągnik ma programowany za pomocą przycisku bieg uwrociowy oraz regulowaną czułość działania rewersu.

Mocnym punktem ciągnika jest układ hydrauliczny. Już w standardzie oferowana jest pompa o zmiennym wydatku pozwalająca uzyskać wydajności na poziomie 110 l/min. Duży jest też maksymalny udźwig tylnego podnośnika – 7,5 t. Warto wspomnieć, iż standardowo w Arionie 610 znajdziemy amortyzację tylnego TUZ. Duży udźwig, w połączeniu z rozłożeniem masy w stosunku 50:50, pozwala na agregowanie ciągnika z naprawdę ciężkimi maszynami. W ramach wyposażenia podstawowego traktor ma 3 pary wyjść hydraulicznych sterowanych mechanicznie. Do tego ciekawym i praktycznym dodatkiem są dźwigienki luzujące gniazda hydrauliczne.

Producent przy projektowaniu Ariona 610 w wersji Trend pomimo jego budżetowego charakteru postanowił zadbać o komfort operatora. Codzienna konserwacja jest ułatwiona dzięki pakietowi rozchylanych chłodnic oraz umieszczeniu filtra powietrza w przedniej części korpusu ciągnika. Kabina amortyzowana jest w 4 punktach. Ponadto Arion wyposażony jest w wielofunkcyjny podłokietnik z pełnym elektronicznym sterowaniem skrzynią biegów, klimatyzację oraz fotel operatora amortyzowany mechanicznie.

Claas Arion 610 Trend został wyceniony na 348 tys. zł brutto. Jak zaznaczył przedstawiciel firmy, ciągnikiem tym najczęściej zainteresowane są gospodarstwa indywidualne, ale i przedsiębiorstwa. Jako ciekawostkę można podać, że jedna z takich maszyn pracuje na torach kolejowych i ciągnie 10 pełnych wagonów o łącznej masie 800 t! Wśród wyposażenia dodatkowego klienci najczęściej decydują się na amortyzowaną oś przednią, automatykę skrzyni biegów oraz przedni TUZ.

Zetor Crystal 170 HD

Czeski producent przez lata obecności na naszym rynku przyzwyczaił nas do swojej oferty ciągników, które charakteryzowały się stosunkowo prostą konstrukcją przy zachowaniu atrakcyjnej ceny. Sprawa ta diametralnie zmieniła się, gdy niektóre modele w nazwie otrzymały oznaczenie HD, co w nomenklaturze Zetora oznacza bogatą wersję wyposażenia ciągnika. Od niedawna również Crystal oferowany jest w takiej wersji, gdzie w traktorze zastosowano wszystkie nowinki technologiczne. Jeśli wziąć pod uwagę bogate wyposażenie standardowe, traktor ciągle stanowi ciekawą alternatywę dla maszyn zachodnich.

Obecnie jedynym 6-cylindrowym ciągnikiem w ofercie jest Zetor Crystal HD 170. Na pierwszy rzut oka zauważymy, iż producent zastosował zupełnie nowy kompletny dach kabiny, na którym znalazł się szeroki szyberdach umożliwiający lepszą obserwację ładowacza czołowego. Warto wspomnieć, że pozycja kabiny jest o 10 cm wyższa niż w poprzedniku, co również pozytywnie wpływa na widoczność z perspektywy operatora. To jednak nie koniec modyfikacji. Wewnątrz ciągnika znajdziemy nowy system klimatyzacji i ogrzewania oraz panel sterowania oświetleniem roboczym. Gruntownie zmodernizowany został także wielofunkcyjny panel sterujący po prawej stronie operatora. Nie uświadczymy już tam żadnych mechanicznych dźwigni – ich miejsce zajęły pokrętła i guziki.

Pod maską Crystala znajduje się silnik Deutz A.G. o pojemności 6,1 l. Jednostka ta spełnia normy emisji Stage 5 przy wykorzystaniu technologii selektywnej redukcji katalitycznej (SCR) oraz aktywnego filtra cząstek stałych DPF. W kwestii skrzyni biegów ciągnik otrzymał najnowszą przekładnię własnej konstrukcji, która oferuje 30 przełożeń w przód oraz tyle samo do tyłu. Skrzynia ta pozwala rozpędzić ciągnik do 40 km/h przy zachowaniu ekonomicznych obrotów silnika na poziomie 1750 obr./min. Dopełnieniem przekładni jest rewers elektrohydrauliczny. Właściciele ciągnika z pewnością docenią również system automatyki na uwrociach. Pozwala on na połączenie zarówno skrętu kół, unoszenia tylnego TUZ, włączania i wyłączania WOM-u, załączania przedniego napędu i automatyki obrotów silnika. Dzięki temu ilość czynności, które operator musi wykonać na uwrociu, jest ograniczona do minimum.

Wszystkie te zaawansowane technologicznie rozwiązania kosztują. Z tego też powodu Zetor Crystal HD 170 został wyceniony na 393 tys. zł brutto. Należy zaznaczyć, iż wersja podstawowa jest bardzo bogato wyposażona – ma m.in. amortyzację kabiny, niezależną amortyzację przedniej osi, 4-sekcyjny rozdzielacz hydrauliki z elektrohydraulicznym sterowaniem, klimatyzację, oświetlenie robocze w technologii LED oraz pneumatycznie amortyzowany fotel operatora. W ramach wyposażenia opcjonalnego klienci mogą zdecydować się m.in. na przedni TUZ i WOM oraz pakiet obciążników.

John Deere 6155M

Seria 6M ciągników marki John Deere to następca dobrze znanych serii 6020 czy 6030. Z założenia maszyny charakteryzują się prostszą konstrukcja i krótszą listą zaawansowanych opcji w porównaniu do 6R, co też wpływa na ich niższą cenę. Jak pokazują statystyki sprzedaży nowych ciągników, maszyny znakomicie wpisują się w potrzeby polskich rolników, bo modele z tej serii są jednymi z najczęściej wybieranych w naszym kraju. 

W naszym krótkim zestawieniu wzięliśmy pod lupę ciągnik John Deere 6155 M. To maszyna, która otwiera przedział ciągników z silnikami 6-cylindrowymi w ofercie amerykańskiego producenta i jednocześnie drugi po 6120M najchętniej kupowany przez rolników model spośród ciągników Johna Deree’a. Jego popularność wynika przede wszystkim stąd, że polscy farmerzy zasadniczo ciągle wolą wybrać „szóstkę” niż „czwórkę” o zbliżonej mocy. Traktor spełni też oczekiwania tych, którzy nie szukają „przeładowania” nowinkami technicznymi, a jedynie tych, które umożliwią sprawną pracę i nie będą generować nadmiernych kosztów użytkowania. Maszyna może być skonfigurowana z jedną z trzech dobrze znanych przekładni: podstawową PowrQuad (20/20, ręczna zmiana zakresów i półbiegi zmieniane przyciskami), AutoQuad (20/20, ręczna zmiana zakresów i automatyczna półbiegów) oraz CommandQuad (20/20, automatyczna zmiana zakresów i półbiegów). W podstawowej wersji ręczne może być też sterowanie zaworami hydrauliki zewnętrznej. Z drugiej jednak strony producent daje bardzo długą listę wyposażenia opcjonalnego, co pozwala dobrać czasem niewielkie dodatki, ale bardzo usprawniające pracę, np. oświetlenie LED, jak również zaawansowane funkcje chociażby przystosowujące ciągnik do prowadzenia automatycznego, telematykę czy zastosowanie wielofunkcyjnego podłokietnika CommandArm. Co ciekawe, komfort pracy operatorowi zapewnia cały czas 6-słupkowa kabina i w standardzie klasyczny panel sterowania na prawym nadkolu. John Deere nie zmienił tutaj zbyt wiele przez lata, bo ciągniki te mają ciągle liczne grono zwolenników, którzy zachowali pozytywne doświadczenia z poprzednich, wspomnianych serii. Zauważalną zmianą jest przede wszystkim brak deski rozdzielczej przed kierownicą. Teraz wyświetlacze i kontrolki znajdują się na przednim, prawym słupku kabiny.

Silnik tego „jelonka” to oczywiście wyrób własny: model PoweTech PVS o pojemności 6,8 l. Niestety, tutaj już jest mniej klasycznie, bo motor został doposażony w turbosprężarkę o zmiennej geometrii oraz elementy takie, jak: filtr cząstek stałych DPF oraz katalizatory DOC i SCR. Wszystko po to, aby spełnić restrykcyjną normę emisji spalin Stage 5. Jednostka napędowa generuje 155 KM mocy znamionowej i aż 172 KM maksymalnej. Co ciekawe, moc maksymalna jest tutaj dostępna w każdym momencie, co de facto czyni go najmocniejszą maszyną w naszym zestawieniu. 

Charakterystyka konstrukcji ciągnika, sprawia, że traktor to już naprawdę kawał maszyny zdolnej do ciężkiej pracy. Wpływają na to mocny silnik, ale i duża masa własna – 6800 kg oraz rozstaw osi – 2765 mm. Oprócz tego atutem jest solidny „kręgosłup”, czyli pełna konstrukcja ramowa, co jest od dawna wyróżnikiem maszyn Johna Deere’a, poczynając już od niższych kategorii mocy. Cena ciągnika zaczyna się od ok. 440 tys. zł brutto, co jest dość wysoką sumą na tle innych prezentowanych maszyn, ale trzeba pamiętać, że maszyna wyróżnia się na tle konkurentów nieco większymi gabarytami i mocą. 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (44)

  • Gość 2020-10-01 09:05:47
    Panowie, potrzebuję ciągnika do firmy tak ok 120 - 140 KM, głównie ciągnięcie przyczepy czasami napęd maszyny, poruszać się będzie asfalt/trochę pole, żadnej orki ani nic takiego. Kwota ok 150 tys pln, ale coś w miarę nowego. Macie jakieś sensowne propozycje ? New Holland T6 wydaje się chyba w miarę OK ?
  • Marian 2020-09-29 08:54:33
    Chłopy! Kosy w rękę, na ciągniki i na Warszawkę!
    • żwawy marian 2020-10-01 11:29:56
      Kosy - panie jakie kosy, ze spalinówkami mają lecieć?!?
  • Heroes 2020-09-28 20:24:17
    A w komentarzach nie mogło zabraknąć mnemonicia222 no jak mogli nie podać Valtry? Ale od czego mamy dilera tej marki. Przecież Valtra jest najlepsza i najtańsza, słuchajcie dilerka mnemonicia222 on wie.
    • mnemonic222 2020-09-30 19:06:06
      O widzę stary dilerek-trol się pojawił, to było do przewidzenia, "uderz w stół a nożyce się odezwą" stara prawda a sprawdza się dalej. Co dalej komornik zabiera zabawki ? Zmieniasz nicki po 10 razy a teksty te same, śmieszny z ciebie dilerek, zajmij się swoimi symulatorami, to twój "poziom" i zapisz się do szkoły bo nie da się tego czytać wracaj do gimbazy. Upodliłeś się strasznie dilerku cienki, wszyscy już cię znają i wyśmiewają. Kolejny raz zostaliście ty i twoi funfle zdemaskowani, tu nic nie zarobicie, wyzywaj dalej a ja się pośmieje...
  • mnemonic222 2020-09-28 19:56:56
    W artykule zabrakło Valtry T, która ma lepsze parametry niż wymienione w artykule a kosztuje tylko od 340 tyś zł a nie 390 tyś czy 440 tyś zł. Zainteresowani wiedzą o co chodzi...
    • Klient 2020-09-28 20:49:32
      Valtra słabo się sprzedaje?
      • mnemonic222 2020-09-28 20:55:37
        Ty handlujesz to napisz ja nie. Brandzluj się pod kilkoma nickami dilerku a ja się z was pośmieje...
  • xxx 2020-09-28 07:53:57
    budżetowe? tytuł ryje psyche potencjalnym posiadaczom, bo utwierdza ich w przekonaniu, że prawie 300k za coś awaryjnego jest OK. gdybym mógł cofnąć czas, to zamiast wywalać kupe kasy, wywaliłbym sporo mniej na gniotsa nie łamiotsa a efekt byłby ten sam.
    • Jarek co Polskę zbawia 2020-09-28 11:49:43
      Haha, właśnie to samo mam odczucie, budżetowe, na zdjęciu mtz, ok, qmyślałem, że będą jakieś ciekawe propozycje za 200-250max, a tu jd za 450..... będą takie ceny dopóki ludzie za takie ceny będą kupować, ja nie mam zamiaru,nowe fajne pachnące ale niech się gonią z takimi cenami, ewentualnie może jakiś pomocnik koło 100km, ale za głupią proxime też już koło 150netto chcą, choreee... Dofinansowania dla koncernów ubezpieczeniowych w tydzień się rozeszły... kraina mlekiem i miodem płynąca
    • wstrząśnięty i zmieszany 2020-09-29 06:46:55
      Faktycznie tu coś jest nie tak. Za 450tys to można sobie kawalerkę w mieście kupić. I teraz pomyślcie... mija 20 lat i kawalerka ma wartość 800tys (licząc utratę wartości pieniądza, stąd ten wzrost wartości) a traktor (obecnie takie używane w cenie około 120tys) będzie warty 200tys. A to jest tylko traktor, a gdzie inne zabawki: kolejne ciągniki, narzędzia do nich. Chłop tyra praktycznie na tracące na wartości narzędzia
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 100.24.125.162
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.