Obecny rok nie przynosi większych zmian jeśli chodzi o ceny za zbiór podstawowych zbóż czy rzepaku. Pomimo niższych niż w ubiegłym roku cen paliw, koszty koszenia pozostały właściwie na niezmienionym poziomie, co z pewnością może cieszyć rolników, ale usługodawcy nie są już z takiego stanu rzeczy do końca zadowoleni.

W rozmowach z niektórymi z nich, zwłaszcza tymi największymi, daje się słyszeć narzekania na to, że rynek usług został w pewnym stopniu zepsuty przez tych rolników, którzy kupili nowe maszyny na dofinansowania unijne i nie musieli ponosić dużych kosztów początkowych. Mogą oni pozwolić sobie zatem na oferowanie usług w niższych cenach i wymuszają tym samym niższe ceny na pozostałych usługodawcach.

Jednakże to, co jest nie do końca dobre dla usługodawców jest z pewnością z korzyścią dla klienta, czyli rolnika. Sprawdźmy zatem, jak wyglądają tegoroczne ceny usług żniwnych.

Zbiór zbóż

W przypadku zbioru zbóż kombajnami Bizon ZO56, które jeszcze cały czas pracują na polach, choć trzeba zauważyć, że z roku na rok jest ich coraz mniej, ceny za godzinę usługi kształtują się na poziomie od 250 zł do 300 zł w zależności od regionu Polski. Jeśli zamierzamy słomę pociąć, to wówczas średnio należy doliczać 20 zł do godziny usługi kombajnu ZO56.

Za nowsze i bardziej wydajne maszyny takie jak chociażby bardzo popularne wśród polskich rolników kombajny New Holland serii TC usługodawcy żądają od około 350-380 zł za godzinę cięcia bez sieczkarni do 400-450 zł w przypadku rozdrabniania słomy.

Ceny te w porównaniu do wspomnianego wcześniej Bizona, wydają się na pierwszy rzut oka sporo wyższe. Jednak po uwzględnieniu wydajności nowszych maszyn, która w średnio plonującym zbożu wyniesie ponad 2 ha, a w przypadku Z056 co najwyżej 1 ha, cena usługi przeliczając na jednostkę powierzchni okazuje się korzystniejsza.

Do tego dochodzi oczywiście krótszy czas zbioru i często mniejsze straty ziarna, które w starszych maszynach często są na znaczącym poziomie i wynikają z zużycia podzespołów roboczych maszyn. Trzeba jednak pamiętać, że tak wysoka wydajność wymaga od rolnika zapewnienia odpowiedniego odbioru ziarna, tak aby nie było podczas pracy żadnych przestojów, ponieważ w przeciwnym przypadku te oszczędności, które moglibyśmy uzyskać dzięki wyższej wydajności, będą znacząco mniejsze.

Duże firmy usługowe, które obsługują zwykle największe gospodarstwa, także nie zmieniły praktycznie cen i są one bardzo zbliżone do ubiegłorocznych. Jak powiedział nam Bartosz Kowala z firmy Kowala Agrotechnika, która świadczy usługi koszenia kombajnami Claas, cena za hektar wykonanej usługi kształtuje się na poziomie od 240 do 260 zł i zależy od wielkości zlecenia.

Do tych widełek cenowych należy jeszcze doliczyć koszty paliwa (średnio ok. 12 l/ ha bez sieczkarni i ok. 15 z włączonym szarpaczem), które jest nieco tańsze niż w roku ubiegłym, a więc ostateczny koszt cięcia będzie dla rolnika o kilka złotych niższy, ale nie są to jednak duże oszczędności.

Jeśli chodzi o przedział cenowy u dużych usługodawców to nie jest zbyt rozpięty. Ceny najczęściej wahają się w granicach od 240 do 280 zł za hektar wykonanej usługi plus koszty paliwa. Warto w tym miejscu powiedzieć, że takim systemie cena w przypadku pracy z sieczkarnią jest taka sama jak bez niej, gdyż w przypadku rozdrabniania słomy dojdą po prostu zwiększone koszty zużytego paliwa.

Trzeba również zauważyć, że coraz więcej mniejszych usługodawców rozlicza się z rolnikami na zasadzie opłaty za hektar ściętej powierzchni. W tym przypadku koszty są bardzo zbliżone do cen, jakie oferują duże firmy i wahają się one w przedziale od 250 do 300 zł za hektar, ale jest to najczęściej cena już z paliwem.

Zbiór słomy

W tym przypadku również zaskoczenia wielkiego nie ma i ceny oscylują w okolicach tych ubiegłorocznych. Za sprasowanie najpopularniejszej obecnie okrągłej belki 120x120 usługodawcy żądają od 10 do 15 zł. Nie ma tutaj większej różnicy czy belka jest owijana siatką, czy sznurkiem.

Jeśli zaś chodzi o prasowanie w tak zwaną dużą kostkę prasami wielkogabarytowymi, najpopularniejszym sposobem jest rozliczanie się za tonę sprasowanej słomy. Ceny w tym przypadku wahają się od 80 do 90 zł za tonę sprasowanego materiału.

Coraz rzadziej w ogłoszeniach pojawiają się usługi prasowania słomy w tzw. małą kostkę, ponieważ taki system zbioru jest dużo bardziej pracochłonny, stąd i zainteresowanie nim jest coraz mniejsze. Tam, gdzie jeszcze takie prasy są używane usługodawcy żądają średnio od 120 do 150 zł za godzinę wykonanej usługi.

A jak u was wyglądają ceny usług? Podzielcie się informacjami na forum lub w komentarzach.