PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czy warto wymienić lampy halogenowe na LED?

Gdy przed 100 laty odkryto efekt elektroluminescencji występujący w diodach półprzewodnikowych, nikt nawet w marzeniach nie przypuszczał, że 100 lat później słabe wówczas i migotliwe światełko nie tylko będzie oświetlało nasze domy, lecz także dotrze na pola.



Nie ma co ukrywać, że jesteśmy świadkami ledowej rewolucji. W ciągu kilku lat niemal wszystkie znane nam źródła światła oparte na żarniku odeszły do lamusa technicznej historii. Co do oświetlenia drogowego, sprawa nie jest taka prosta. Wymaga dopracowania technicznego i samych przepisów oraz regulacji ustawowych. Sytuacja się zmienia, gdy z publicznej drogi asfaltu wyjedziemy na własne (patrz: prywatne) pole, bo od kilku lat obserwujemy masową wymianę starych poczciwych halogenów roboczych w maszynach rolniczych na nowoczesne lampy ledowe. Nie ma w tym nic dziwnego, bo lampy robocze oparte na diodach LED bardzo staniały w ostatnich latach, a ich zalety są widoczne gołym okiem.

Lampy LED – czy mają wady?

O tym, że takie lampy lepiej i dalej świecą oraz zużywają połowę prądu (a czasem i mniej) niż klasyczna lampa z żarówką halogenową, większość użytkowników przekonała się już naocznie. Co tu w takim razie jest nie tak z tymi lampami roboczymi LED?

Do barwy światła trzeba się trochę przyzwyczaić, a i tak może się okazać, że nie każdemu pasuje. Szczególnie te najmocniejsze przednie i dalekosiężne reflektory mogą powodować szybkie zmęczenie oczu operatora. Jest to związane z ludzkim wzrokiem, postrzeganiem barw i daleko- lub krótkowidzeniem w warunkach nocnych przy silnym punktowym oświetleniu jednolitą barwą światła. Jest to jednak kwestia indywidualna dla każdego człowieka i choć trudno ją uważać za negatyw, trzeba się z nią liczyć.

Liczyć się trzeba także z prądem wytwarzanym przez alternator, którego to prądu nie mamy w ciągniku czy kombajnie za dużo. Mam na myśli przesadę w „oblepianiu” lampami LED maszyny tylko dlatego, że zużywają mniej prądu (w amperach). W przypadku, gdy demontujemy jeden halogen, w jego miejsce trafia jedna lampa LED, a nie trzy, wtedy zaoszczędzimy zarówno na prądzie, paliwie, jak i na kosztach spalonej instalacji oraz nowego alternatora.

Czy to się opłaca?

Zanim przejdziemy do kosztów i do tego, czy inwestycja w lampy ledowe się opłaca, jeszcze kilka słów o zaśmiecaniu powietrza. Zapewne część z was zauważyła, że po zamontowaniu pary np. tylnych szperaczy ledowych coś dziwnego działo się z radiem w ciągniku. Gdy nasze nowe lampy świeciły, radio zaczynało szumieć i trzeszczeć, a nawet buczeć. Po zgaszeniu lamp odbiór wracał do normy. W czym tkwi problem? W jakości samych lamp. Rynek detaliczny zalany jest lampami, które owszem i świecą, ale także dzięki lichej i niewydolnej elektronice zaśmiecają eter radiowy wokół maszyny. Takie lampy także „sieją” zakłócenia do instalacji elektrycznej, a to bywa dla niej czasem bardzo niepożądane, a wręcz szkodliwe i… kosztowne. 

Nie są to odosobnione przypadki, a winna jest niskiej jakości elektronika takiej lampy, która może emitować zakłócenia wysokiej częstotliwości słyszane w odbiorniku radiowym, ale mogące negatywnie wpływać także na zaawansowaną elektronikę ciągnika.

Warto postawić na jakość

Mówiąc wprost: każdy szperacz LED zamontujemy fizycznie i elektrycznie do ciągnika, ale nie do każdego będzie pasować. Dlaczego? Załóżmy taką sytuację: posiadamy nowy ciągnik wart kilkaset tysięcy złotych, jest jeszcze na gwarancji i chcemy zamontować do niego szperacze LED, które kupiliśmy niemal po hurtowej cenie w internecie. Czy serwis nam je zamontuje? Zapytaliśmy o to kilka autoryzowanych serwisów producentów ciągników. We wszystkich przypadkach stanowczo odmówiono tego typu usługi, tłumacząc, że owszem, istnieje możliwość zamontowania lamp roboczych LED, ale tylko takich, które mają homologację i certyfikat jakości zatwierdzony przez producenta maszyny.

Tę ciekawą sprawę wyjaśnił Paweł Baranowski, szef serwisu New Holland w firmie Agrohandel. Okazuje się, że większość nowoczesnych ciągników wyposażonych jest w magistralę CAN. Sterowanie większością funkcji, w tym panelem świateł roboczych, odbywa się zerojedynkowo, a włączaniem świateł sterują mikroprocesory. I tu, podkreślił wyraźnie specjalista, tkwi problem, ponieważ instalacja ta jest bardzo wrażliwa na wszelkie zakłócenia, zarówno mikrowahania napięcia sterowania, jak i te radiowe generowane przez niskiej jakości szperacze LED zamontowane do nowoczesnego ciągnika. 

– Stanowczo odradzam montowanie lamp bez certyfikatu jakości do nowoczesnego ciągnika. Może się to skończyć tym, że będą wyświetlane kody błędów instalacji elektrycznej i oprogramowania silnika oraz wystąpią nieprawidłowości w jego działaniu – podkreśla Paweł Baranowski.

Słowa te potwierdził także Bartosz Tritt z firmy TT Technology specjalizującej się oświetleniu w technologii LED. – Każda lampa, czy jest nią lampa robocza, czy dalekosiężna, ale także ostrzegawcza, czy wielodiodowy panel roboczy, każda zasilana przez instalację elektryczną ciągnika czy kombajnu musi posiadać odpowiedni certyfikat i deklarację zgodności UE. Tylko certyfikowana lampa zapewnia podaną na opakowaniu jasność w lumenach. 

Z kolei dr Jarosław Figurski z SDF zwrócił uwagę także na to, że nowe ciągniki wyposażone są już fabrycznie w lampy LED IV generacji, które parametrami i długością pracy kilkukrotnie przewyższają lampy ksenonowe, do niedawna uważane za najlepszy wybór w dziedzinie oświetlenia. 

Posiłkując się powyższymi wypowiedziami, a przede wszystkim stanowczą odmową zainstalowania lamp roboczych LED do nowoczesnych ciągników w serwisach, można zdecydowanie stwierdzić, że jeśli zamierzamy wymienić lampy robocze z halogenowych na LED, to warto kupić tylko te certyfikowane i atestowane. Czyli takie, którymi cieszyć się będziemy długi czas i nie będą powodowały „skutków ubocznych”.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (13)

  • Rolnik 2021-03-23 16:07:45
    Ten Paweł Baranowski "specjalista" raczej nie widział instalacji ciągnika z bliska. Najlepszy jest tekst "mikrowahania napięcia sterowania". Jakiego napięcia? Przecież tam jest wszystko cyfrowo, czyli 0 i 1. Jeżeli np. za stan 0 odpowiada napięcie 1,5V, to procesorowi obojętne jest czy będzie to 0V, 1V czy 1,2347V. I tak zinterpretuje to napięcie jako stan 0. A magistrala CAN jest symetryczna, więc bardzo odporna na zakłócenia. Tak więc widać, że "specjalista" musi się jeszcze duuuuużo uczyć.
  • Technik mechanik 2021-03-23 13:26:51
    A może jakiś redakcyjny test LEDów
    • Wiesiek 2021-04-09 06:47:17
      Też bym chciał zobaczyć taki test/porównanie ledów z halogenami.
  • Sasza 2021-03-23 10:39:18
    Oczywiście ledy są dużo lepsze od halogenów ale nie ten śmieć za 100 zł tylko dobre markowe lampy za kilkaset złotych sztuka
    • daf 2021-03-23 12:16:27
      zdecydowanie. a większość kupi chinczyka za 79,99 i dziwi się że radio ma zakłucenia. mam na t7 8 sztuk Wessemów za 220 zł i 12 fabrycznych lamp to całkowicie zmienia pracę w nocy
    • Adam 2021-03-23 17:11:01
      Za 100zł to kupuje się 5 sztuk lamp LED , a nie 1 sztukę .
  • nn 2021-03-23 10:10:45
    Magistrala CAN ma cechować się niezwykłą odpornością na zakłócenia. Wynika z artykułu, że chińska lampka diodowa z przetwornicą impulsową z łatwością to cudo pokona.
  • Tomek 2021-03-23 07:11:26
    To nie minus lamp ledowych tylko tych zachodnich, drogich i w gruncie rzeczy delikatnych ciagników. Jak rozmwiałem ostatnio z posiadaczem jednego z takich ciągników za kilkaset złotych i mówił mi ile filtrów najróżniejszych wymienia w sezonie, olejów itd to powiem szczerze w maybachu chyba tyle nie ma.
    • Ok 2021-03-23 10:10:40
      Czy chcesz powiedzieć że wolisz stary ciągnik od nowego? Weź ty już idź na etat bo w rolnictwie nie za daleko zajedziesz
      • nn 2021-03-23 10:49:41
        Podłączamy lampy do linii zasilających, a nie sygnałowych. Te linie są rozdzielone, jeśli coś przechodzi z zasilania do toru CAN, to oznacza to nie najlepszą robotę projektantów . W tej chwili niemal każdy zasilacz jest zasilaczem impulsowym: ładowarka telefonu, laptopa, zasilacz komputera PC, telewizora, radia, lamp oświetleniowych. Przy tej ilości elektroniki w zwykłym domu, to wszystko powinno przez sieć 230V wzajemnie się zablokować.
    • Kill 2021-03-23 10:42:50
      Te filtry i nowe oleje są po to żeby uchronić drogie i skomplikowane mechanizmy przed awarią jak ktoś o to nie dba to później mówi że to delikatne i słabe maszyny
    • qwerty 2021-03-31 15:21:04
      Gdyby w PGRach i SKRach ktoś te oleje i filtry wymieniał na czas, to nie byłoby potem gadania, że Ursus to g.wno, które wytrzymuje tylko 2000 mth do kapitalnego remontu.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.81.89.248
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.