PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czym rozsiać wapno?

Autor: Sebastian Mikulski

Dodano: 21-06-2020 07:43

Tagi:

Ze względu na pylistą postać i skłonność do zbrylania się, popularnego wapna węglanowego oraz tlenkowego i defekacyjnego nie da się rozsiać za pomocą konwencjonalnego rozsiewacza nawozów granulowanych. Poniższy tekst stanowi przegląd maszyn przeznaczonych dla małych i dużych gospodarstw, którymi można takie nawożenie wykonać.



Rozsiewacze przeznaczone typowo do wapna charakteryzują się przede wszystkim zastosowaniem przenośnika na dnie skrzyni zasypowej, który przenosi materiał w kierunku zespołu rozsiewającego. Jeśli za rozrzut wapna odpowiadają talerze, to różnią się one od tych przeznaczonych do granulatów, mają zazwyczaj większą średnicę i liczbę łopatek. Oprócz talerzy stosowane są także inne rozwiązania mające poprawić równomierność wysiewu. W artykule omówimy poszczególne z nich.

Nie tylko na kołach

Ze względu na wysokie dawki, w jakich stosuje sie wapno, prawie wszystkie przeznaczone do tego maszyny to konstrukcje ciągnione o dużej ładowności. Można jednak też znaleźć małe, zawieszane rozsiewacze rodzimej produkcji, których nie należy mylić z rozsiewaczami nawozu rozrzucającymi znacznie droższe wapno granulowane.

Przykładem może być Pom Augustów, który ma w swojej ofercie prosty rozsiewacz bazujący na rozwiązaniach zaczerpniętych z poczciwego Kosa. Na dnie niewielkiego zbiornika z tworzywa sztucznego znajduje się przenośnik taśmowy, transportujący materiał na pojedynczy talerz, który rozsiewa wapno pyliste na szerokość 5 m. Motyl, bo tak nazywa się omawiana maszyna, występuje w dwóch wariantach: N 031M oraz N 031/M. Ten pierwszy ma ładowność do 400 kg, natomiast drugi do 600 kg. Dawkę wysiewu ustala się przez odpowiednie otwarcie zasuwy w skrzyni zasypowej. Napęd taśmy i talerza jest mechaniczny.

Alternatywą dla Motyla jest nieco bardziej rozwinięta konstrukcja firmy Dexwal, czyli Tajfun. Wyróżnia się on przede wszystkim tym, że taśmę zastąpiono metalową, wibrującą podłogą, która sprawia, że wapno zsypuje się przez zasuwę na talerz, co zapobiega jego zbrylaniu. Napęd w tym rozsiewaczu pochodzi z WOM lub hydrauliki ciągnika, opcjonalnie dostępna jest także hydraulicznie otwierana zasuwa, dzięki czemu operator rozpoczyna wysiew bez opuszczania ciągnika. Tajfun 850 jako największy model mieści do 1200 kg ładunku i rozsiewa go na szerokość od 6 do 16 m.

Najmniejsze zaczepiane 

Ponieważ przedstawione wyżej maszyny ze względu na swoją niską wydajność dla większości zainteresowanych tematem stanowią raczej ciekawostkę, przyjrzyjmy się teraz najmniejszym modelom zaczepianym. Są to maszyny przeznaczone dla rolników indywidualnych, charakteryzujące się prostą budową i stosunkowo niską ceną. Ładowność takich rozsiewaczy zaczyna się już od 2 t, tak jak w przypadku UPR 2 firmy Pomot czy N062 z oferty Lisickiego. Taka wartość sprawia, że jeden załadunek może już wystarczyć na zasilenie jednego hektara. W tej grupie znajdują się maszyny wyposażone w wysiew talerzowy. W przypadku rozsiewaczy Pomot na podłodze skrzyni ładunkowej znajduje się przenośnik łańcuchowo-listwowy napędzany poprzez koło ostrogowe z koła jezdnego, natomiast w przypadku Lisickiego zastosowano przenośnik taśmowy napędzany z WOM ciągnika. Lista wyposażenia dodatkowego w najmniejszych rozsiewaczach zaczepianych obejmuje zazwyczaj system siewu granicznego, plandekę skrzyni ładunkowej oraz pneumatyczny układ hamulcowy. Jako ciekawostkę w tej klasie rozsiewaczy warto przedstawić rozsiewacz pneumatyczny marki Dozamech. Mimo że jego konstrukcja została przewidziana do nawożenia stawów hodowlanych, to producent deklaruje, że można go stosować w warunkach typowo rolniczych. Jest to rozsiewacz o ładowności ok. 3 t, wyposażony w przenośnik ślimakowy na dnie skrzyni nawozowej, który kieruje materiał do wentylatora. Takie rozwiązanie pozwala uzyskać szerokość roboczą – do 20 m w zależności od panujących warunków wietrznych.

Alternatywą dla małych rozsiewaczy może być oferowana przez Cynkomet przystawka do rozrzutników obornika przeznaczona do maszyn z poziomymi wirnikami, o ładowności od 3,5 do 4,5 t. Dwa talerze napędzane silnikami hydraulicznymi rozrzucają wapno na szerokość ok. 7 m.

,,Klasa średnia”

Kolejną grupę stanowią nieco większe rozsiewacze o pojemności do 10 m3. Są to maszyny przeznaczone dla większych gospodarstw oraz przedsiębiorstw usługowych. Jednak nie tylko wielkość wpływa na ich zastosowanie, lecz także rozwiązania techniczne, jakich nie znajdziemy w najmniejszych maszynach.
W tym segmencie znajdziemy głównie maszyny jednoosiowe, choć wyjątkiem jest Bredal K105 Boogie poruszający się na osi tandemowej, która umożliwia uniesienie przedniej pary kół w razie utraty trakcji przez koła ciągnika. Kolejną tendencją, jaka od razu zwraca uwagę, jest zastosowanie przez większość producentów przenośnika w postaci taśmy. Jedynie Pomot postawił na przenośnik łańcuchowy, w dodatku podwójny. Napęd przenośnika odbywa się na kilka sposobów, w zależności od modelu i wersji wyposażenia. Podstawą jest układ mechaniczny. Najpopularniejszym rozwiązaniem jest koło ostrogowe napędzane od koła jezdnego, podnoszone wraz z przekładnią na czas transportu. Nieco inaczej wygląda napęd od koła w wykonaniu Agro-Maszu i Sulky. Tam zastosowano koło zębate umieszczone tuż przy piaście koła jezdnego, napędzające taśmę poprzez zespół przekładni kątowych i wału napędowego. Takie rozwiązanie całkowicie wyklucza wystąpienie poślizgu, a na czas transportu mechanizm jest wysprzęglany hydraulicznie. Napęd mechaniczny daje możliwość ręcznej zmiany przełożenia, dzięki czemu łatwiej uzyskać pożądaną dawkę wysiewu. W lepiej wyposażonych modelach napęd taśmy pochodzi z hydrauliki zewnętrznej ciągnika. Prędkość posuwu jest regulowana ręcznie poprzez dławik (np. Unia) lub elektronicznie poprzez terminal. Nie inaczej wygląda też napęd talerzy rozsiewających – pochodzi od WOM albo poprzez przekładnie kątowe, albo przez hydromotory zasilane z ciągnika.
W tym przedziale nie są niczym nadzwyczajnym systemy siewu granicznego. W przypadku rozsiewaczy Unii służy do tego specjalna, mniejsza tarcza krańcowa, montowana na czas wysiewu granicznego w miejsce jednej ze standardowych tarcz. U innych producentów dominują limitery sterowane hydraulicznie. Niektóre firmy, np. Amazone czy Kuhn, oferują opcjonalnie dzieloną zasuwę, dzięki czemu można zamknąć dopływ wapna indywidualnie dla każdego z talerzy. Szerokość robocza jest zazwyczaj regulowana poprzez przesunięcie punktu padania materiału względem środka talerza, a także zmianę kąta łopatek.

Z racji, iż są to dość ciężkie maszyny poruszające się po drogach publicznych, standardem jest dwuobwodowy układ hamulców pneumatycznych, a opcjonalnie niektórzy oferują amortyzację dyszla.

Niekoniecznie talerze

Największe i zarazem najbardziej zaawansowane technicznie rozsiewacze to sprzęt dla profesjonalistów. Ich ładowność nierzadko zbliża się do 20 t, przez co poruszają się na osiach tandemowych o potężnych kołach, a niektóre występują jako zabudowy do samochodów ciężarowych i nośników narzędzi, np. Bredal. Skoro już mowa o duńskim producencie, przyjrzyjmy się ciekawemu, niespotykanemu u konkurencji rozwiązaniu. Seria K-XE / SC obejmuje rozsiewacze mieszczące od 9 do prawie 19 m3 ładunku, wyposażone we wszelkie systemy w zakresie elektronicznego sterowania i precyzji wysiewu oraz własny układ hydrauliczny napędzany przez WOM. Jednak ani gabaryty, ani bogate wyposażenie nie zwracają uwagi tak, jak zespół rozsiewający. Co prawda są to talerze, jednak oddalone od siebie o 6 m, bo umieszczone na końcach rozkładanych ramion z przenośnikami taśmowymi o szerokości 40 cm. Szerokość robocza, jaką można w ten sposób uzyskać, sięga w przypadku wapna 30 m i jest regulowana przez punkt spadku materiału na talerze indywidualnie dla każdej strony. Oprócz tego obydwie sekcje można niezależnie od siebie rozłączać. Rozsiewacze tej serii są wyposażone w czujnik przechyłu, który odpowiada za utrzymanie stałej i równej dawki dla obu stron podczas pracy na pochyłościach.
Zostawmy jednak talerze. Coraz częściej producenci rozsiewaczy, poszukując sposobu na równomierny wysiew materiałów pylistych w niekoniecznie idealnych warunkach atmosferycznych, odchodzą od stosowania talerzy na rzecz belek z przenośnikiem ślimakowym. Zaletą belek jest równomierność dawki na całej szerokości wynoszącej w zależności od producenta i modelu od 6 do 12 m. Nie jest to może tak imponujący wynik, jak w przypadku niektórych rozsiewaczy talerzowych, ale pamiętajmy, że to wartość stała bez względu na warunki. Wysiewany materiał wydostaje się z belki przez zasuwane okienka rozmieszczone w równych odległościach na całej szerokości. Niektórzy, np. Sulky, stosują dwa rzędy otworów otwieranych niezależnie w celu zwiększenia zakresu regulacji dawki. Francuski producent oferuje także możliwość zmiany szerokości roboczej poprzez zamykanie sekcji belki. Sama belka w czasie pracy znajduje się stosunkowo blisko podłoża, co w połączeniu z fartuchem dość skutecznie chroni wysiewane wapno przed działaniem wiatru. Należy także pamiętać, że w przypadku zmiany dawki wysiewu zmienia się również prędkość obrotowa ślimaka napędzanego hydraulicznie lub mechanicznie. Kwestia pozostałych ustawień oraz napędu taśmy w skrzyni ładunkowej pozostaje taka sama jak w przypadku rozsiewaczy talerzowych. Wynika to z tego, że zarówno warianty tarczowe, jak i ślimakowe bazują na tych samych seriach rozsiewaczy i jest to norma u wszystkich producentów.▪



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.233.229.90
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.