PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czym się różnią Belarus 820 i MTZ-82?

Autor: Adam Ładowski

Dodano: 29-08-2020 06:21

Często się zdarza, że jeden model ciągnika wytwarzany
jest przez kilku związanych ze sobą producentów. Różne marki,
różne nazwy, ten sam model. Jest jednak przypadek szczególny
– radziecki MTZ-82 i jego białoruski młodszy brat Belarus 820.
Czym się różnią bliźniacze modele?



Gdy kilka lat temu w czasie wrześniowego show w Bednarach stałem przed stoiskiem białoruskiej fabryki ciągników, podchodzący do mnie rolnicy pytali, co to za marka. – To taki MTZ, tylko nowy – odpowiadałem po wielokroć w dużym skrócie. Zadziwiało mnie wtedy, że mimo znajomości marki MTZ w naszym kraju jest jeszcze spora grupa rolników niekojarzących, że obecnie jest to Belarus. „Coś tu marketingowcom mińskiej fabryki się nie udało albo chcą się celowo odciąć od korzeni MTZ i zawzięcie stawiają na nową markę” – pomyślałem. 

Farbowany lis

Jedno jest pewne – Belarus 820 to ewenement na światowym rynku ciągników. Jego historia rozpoczęła się w 1974 r. od wprowadzenia ciągnika MTZ-82, który był rozwinięciem modelu MTZ-50 z 1962 r., i trwa – już pod inną nazwą – do dzisiaj.

Oczywiście, dzisiejszy model 820 różni się nieco od swojego pierwowzoru z lat 70. Jednak jego ewolucja przez ostatnie prawie 50 lat przebiegała równie błyskawicznie, co mecz szachowy. Polityka zakładu brzmi: skoro coś jest dobre, to po co zmieniać? I przyznaję, że trochę sensu w tym jest. Ale tylko trochę. Czy wyobrażacie sobie, że dziś, w 2020 r. idziecie do autosalonu i kupujecie fabrycznie nowego „dużego fiata”, lekko zmodernizowanego co prawda, ale ten sam model, którym jeździł wasz dziadek? Podobnie jest z modelem Belarus 820.

Belarus 820 a MTZ-82 – czym się różnią?

MTZ-82 i Belarus 820 to nawet nie ojciec i syn, to bliźniacy urodzeni kilkadziesiąt lat po sobie. Ten sam rozmiar kół, ta sama kabina (od połowy lat 80.), skrzynia biegów oraz most (1962 r.) i tylko silnik nieco zmodernizowany, ale o tym później.

Podobieństw jest znacznie więcej i rzucają się (kłują) w oczy natychmiast. Jest ich tyle, że można je zaliczyć do całkiem pozytywnych cech ciągnika. Nawet dziś, po 35 latach od debiutu modelu w wersji z dużą kabiną, może się ona podobać wszystkim ceniącym utylitarny styl. Belarus 820 jest bodajże ostatnim ciągnikiem tej klasy, w którym stosuje się jeszcze maskę i błotniki ze szczerej, białoruskiej blachy giętej w idealny kancik. Tu nie ma opływowych łuków lub innych niepotrzebnych nikomu ozdobników. Czysta, blaszana, kubistyczna forma zachwycająca każdego preppersa.

Czym się zatem różnią Belarus 820 i MTZ-82? Bo różnice są, a kilka nawet istotnych. Czasem na plus, czasem na minus. Jednym się podoba, innym nie, jednak nadal znajduje nabywców i pewnie jego czas jeszcze długo nie minie. 

To, co się rzuca najbardziej w oczy w Belarusie 820, to fakt, że w końcu potrafi jechać prosto. To niewątpliwie znaczne osiągnięcie i warto o nim wspomnieć, bo wcześniejsze modele wyposażone w serwomotor miały z tym poważny problem, a kierownica z kołami połączona była jedynie „siłą marksizmu i leninizmu”. Wspominam ów serwomotor z sentymentem, bo to była pierwsza część zamienna do MTZ-a, jaką sprzedałem klientowi. Ponad 25 lat temu. Wracając jeszcze do serwomotoru, mimo wszystko miał on jedną pozytywną cechę – był ciężki, co wpływało na dociążenie przedniej osi i lepsze właściwości trakcyjne.

Nowy system wspomagania oparty jest wreszcie na zestawie orbitrol – siłownik dwustronnego działania, dzięki czemu precyzja prowadzenia jest o niebo bardziej cywilizowana niż poprzednika z serwomotorem. Żeby nie było za łatwo, hydrostatyczny (na orbitrolu) układ kierowniczy czerpie olej ze zbiornika hydraulicznego znajdującego się przed kabiną. Warto pilnować w nim stanu oleju, żeby nie doszło do zapowietrzenia układu kierowniczego. Jest to możliwe przy niskim stanie oleju hydraulicznego w zbiorniku.

Skoro jesteśmy przy układzie jezdnym, to podstawowy model Belarusa 820 ma tajemniczo brzmiącą nazwę MS. To jednak nic innego, jak oznaczenie przedniego mostu „Most Stożkowy”, czyli standardowa konstrukcja napędu przedniej osi wywodząca się jeszcze z lat 50. Patrząc realnie, ta niezwykle rozpowszechniona konstrukcja stożkowej przekładni przedniego napędu oparta na dwóch wałkach zębatych jest starsza niż socjalizm. Nie oznacza to jednak, że jest trwała i wytrzyma 70 lat. Nie. Produkowane do połowy lat 90. przekładnie miały filcowy pierścień, który pomagał odpowietrzać układ przeniesienia napędu. To o tyle istotne, że przedni most jest resorowany sprężyną wewnątrz tulei zwrotnicy i porusza się w czasie jazdy. Stosowany obecnie w zwrotnicy system uszczelnień oparty na oringach dość szybko się zużywa i stąd wycieki oleju na zewnątrz kolumny. Można ich uniknąć, a przynajmniej je osłabić, zalewając przekładnię gęstym olejem, np. 90W-140.

Silnik i kabina

Stosowany w tej konstrukcji przez dziesiątki lat silnik D-240 nieco zmodyfikowano i obecnie nazywa się MMZ D-243. Ta sama pojemność, moc, skok i średnica tłoka, ale sam tłok już nie. Nie bądźcie równie jak ja zdziwieni, gdy zamiast 4 czy 5 pierścieni, jak w starym silniku, znajdziecie tutaj 3. Rozumiem, że 3 to liczba boska, ale w podstawowym i prostym silniku bez turbodoładowania można by liczyć na nieco więcej pierścieni uszczelniających czy olejowych. Można to jednak tłumaczyć faktem, że silnik jest zunifikowany pod montaż turbosprężarki występującej w innych modelach producenta.

Belarus 820 należy do ciągników ery analogowej. I nie jest to wada, bo takie ciągniki prawie pozbawione elektroniki są nadal niezwykle poszukiwane i chętnie kupowane przez rolników. Niska cena, prostota konstrukcji i w miarę przyzwoite właściwości trakcyjne to jego walory.

Ma jednak też wady. Kabina, mimo że w miarę przestronna, oferuje jedynie minimum komfortu i ochronę przed deszczem. Zmiana biegów, dźwignie i mechaniczne przełączniki działają w systemie: wyłączone – użyj siły – włączone. Jakość wykonania i montażu niektórych elementów budzi wątpliwości i wzmaga agresję użytkowników ciągnika.

Jednak szczególną uwagę trzeba zwrócić na śladowe ilości elektroniki w tym modelu, bo jednak takie są. Główne wskaźniki na desce rozdzielczej, a właściwie złącza i płytka drukowana w nich nie wytrzymują drgań. Wszystkie połączenia elektryczne warto przejrzeć i dokręcić, w tym także przewody rozrusznika. W peszelowych osłonach tych przewodów gromadzi się woda (deszczówka), co jest dalece niewskazane.

Na koniec poważnie… bardzo poważnie

Mimo wszystkich jego wad i ułomności lubię ten ciągnik. Nie jest moim faworytem, ale spędziłem nad nim wiele lat i nie wykreślę go z życiorysu. Na koniec mam do was, użytkownicy, trzy poważne prośby.

Belarus 820, jak i jego poprzednik, a także wszystkie inne ciągniki tego producenta mają wyłącznik masy. Czy jest on mechaniczny, czy sterowany zdalnie elektromagnesem – używajcie go, bo naprawdę warto. W układzie elektryki ciągnika Belarus 820 (i innych) znajduje się szklany lub plastikowy główny bezpiecznik o nominale 50 A. Jeśli się przepali, nigdy i pod żadnym pozorem nie watujcie go. Stosujcie wyłącznie oryginał o takim samym oznaczeniu w amperach.

W nowszych ciągnikach pod maską znajdziecie elektroniczny regulator napięcia 12/24 V. Jest umieszczony na aluminiowym kawałku blachy służącym jako radiator i prądowo zabezpieczony żółtym bezpiecznikiem. Ta aluminiowa blacha jest dość miernie przykręcona do obudowy, a pod wpływem drgań i wstrząsów ciągnika może się poluzować, w ten sposób „masa” połączenia elektrycznego nie jest zachowana. Doprowadza to do spalenia, a czasem zapłonu samego regulatora. Uważajcie, proszę, na ten element i dokręcajcie go do obudowy regularnie. Unikniecie kłopotu. 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 52.3.228.47
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.