Jeśli chodzi o dostępność folii do kiszonek, to o jej brak rolnicy nie musza się martwić. Jak dowiedzieliśmy się w firmie Fol-Plast – produkcja odbywa się normalnie.

Problemem są jednak bardzo wysokie ceny, które od początku roku, wraz z zawirowaniami na rynku surowców, wzrosły o 40 proc. Dobra wiadomość jest taka, że na razie stoją w miejscu chociaż na ten moment nikt nie jest w stanie potwierdzić, co będzie z ich cenami wkrótce.

− Większość rolników zaopatrzyła się w materiał do prasoowijarek odpowiednio wcześniej, aby starczyło na cały sezon. W tym roku obserwujemy spadek w zbiorach zielonki o 30 proc. i tego już nie odzyskamy. Bywa, że z ha wychodzi 6 balotów, a nie 15, oznacza to, że i zużycie folii będzie mniejsze, dlatego ceny jej produkcji z tego powodu nie powinny pójść do góry. Zobaczymy, jednak co przyniesie druga część roku – mówi Robert Barczyk z firmy Silobale.

Ceny folii do kiszonek

W zależności od klasy, za folię o parametrach 500 mm x 1800 m należy zapłacić od 400 do 500 zł brutto. Folia 750 mm jest średnio droższa o 100 zł.

− Obecnie pracuję na folii, którą zakupiłem w ubiegłym roku. Niestety ten zapas się już kończy i przy tej ilości balotów sianokiszonki jakie produkujemy w gospodarstwie (jest to ok. 300 szt. gdzie jedna rolka folii 500 mm wystarcza średnio na 25 bel) cena 370 zł netto, jest bardzo wysoka − mówi Piotr Chmielewski, hodowca bydła opasowego z miejscowości Bieżuń w powiecie Żuromińskim, i dodaje − Zakup folii mogę porównać do tego, jak każdy inny człowiek idzie po chleb do sklepu - po prostu trzeba go kupić i jest się do tego zmuszonym. Na ten moment nie mogę zrezygnować z balotów, gdyż jedyną alternatywą, jaką jest układanie w materiału w pryzmy, pochłania zbyt dużo czasu.

Mogłoby się wydawać, że przy wysokich cenach oleju napędowego i nawozów, wzrost kosztów folii do prasoowijarki nie będzie dużym utrapieniem. Jednak biorąc pod uwagę wielkość produkcji pasz objętościowych - jak w przypadku pana Piotra - jest to już duży finansowy balast.