Opryskiwacz John Deere R4050i Power Spray z karbonową belką to jeden z tegorocznych hitów na stoisku marki John Deere podczas targów Agro Show. 36-metrowa, czarna belka została pokazana w pełnej okazałości na robiącej duże wrażenie ekspozycji maszyn amerykańskiego koncernu.

Karbonowa belka wykonana z włókna karbonowego ma być przede wszystkim 6 razy mocniejsza od stali.

- Jest to udowodnione, testy przeprowadzała zarówno nasza fabryka jak i firmy zewnętrzne. Oprócz tego że jest 6 razy mocniejsza od stali, jest około 5,5 razy od niej lżejsza. Ponadto nie podlega procesowi korozji - mówi Bogdan Kazimierczak, specjalista ds. produktu z John Deere Polska.

Dzięki lekkiej belce, producent mógł zastosować większy zbiornik na ciecz roboczą - 5 tys. l zamiast 4 tys. l, przy podobnej masie całkowitej maszyny. Masa opryskiwacza to 11,5 t (z pustym zbiornikiem).

Kolejny atut jaki maszyna zyskuje dzięki innowacyjnej belce to możliwość pracy z większymi prędkościami.

- Dotychczas prędkość roboczą mieliśmy ograniczoną do 20 km/h. Opryskiwacz z tą belką może pracować z prędkościami do 30 km/h i takie prędkości stosuje się w Ameryce Południowej - przekonuje Bogdan Kazimierczak.

Opryskiwacz R4050i będzie dostępny wyłącznie z belką karbonową na razie wyłącznie o szerokości 36 m. Ale jeśli ktoś będzie chciał maszynę wyposażoną w tradycyjną belkę polową, będzie mógł zdecydować się na nowy model R4040i Power Spray, w którym dostępne będą belki stalowe w szerokościach od 24 do 36 m.

Co jeśli karbonowa belka ulegnie uszkodzeniu? Producent przewiduje w takim przypadku skorzystanie z zestawu naprawczego, którego zasadniczym elementem są specjalne obejmy wykonane z włókna węglowego. Są one sklejane z miejscem uszkodzonym i dodatkowo nitowane.

- Fabryka podaje, że belka w miejscu takiej naprawy jest bardziej wytrzymała niż w pozostałej części gdzie nie została uszkodzona - mówi specjalista z John Deere.

W standardzie maszyny znalazł się  m.in. automatyczny system prowadzenia AutoTrack, odbiornik StarFire 6000 z darmowym sygnałem SF 15 cm korzystający z satelit systemu Glonass i GPS z możliwością wykupienia dokładnego sygnału RTK (2-3 cm). Co ciekawe, użytkownik będzie też miał w cenie maszyny możliwość korzystania z pomocy JD Link, który umożliwia zdalną kontrolę maszyny i uzyskanie wsparcia serwisowego.

Na razie karbonowa belka jest dostępna wyłącznie w opryskiwaczu samojezdnym John Deere R4050i. Choć na razie przedstawiciele firmy nie mówią o zastosowaniu jej w innych modelach opryskiwaczy np. zaczepianych, wydaje się to w przyszłości bardzo prawdopodobne. Na pewno na takie decyzje wpłyną opinie użytkowników modeli R4050i.

Cena opryskiwacza John Deere R4050i to rząd 1,15-1,2 mln zł netto.

Jak dodał przedstawiciel John Deere'a, niedługo w opryskiwaczach serii 4R można spodziewać się wprowadzenia systemu ExactApply. To cztery rozpylacze  na głowicy zwrócone w jednym kierunku. Operator może włączyć w nim drugą, a nawet trzecią dyszę jednocześnie bądź przełączyć się pomiędzy dyszami jeśli zajdzie potrzeba zmiany wielkości kropli. Rozwiązanie to jest wprowadzane w Stanach Zjednoczonych, w Europie jest spodziewane za 2-3 lata.