Międzynarodowe targi to szansa nie tylko, by zapoznać się z premierami nowości, lecz także zerknąć na wszelakie ciekawostki z branży. Zwłaszcza, że podczas takiej wystawy jak Agritechnica, można sprawdzić co słychać poza Unią Europejską i zobaczyć, jakie pomysły mają producenci, którzy nie muszą stawiać czoła wyśrubowanym i skomplikowanym normom i dyrektywom.

"Stary dobry Massey” wrócił ?

Prosta i nieco kanciata maska, prostokątne reflektory umieszczone wysoko na całkowicie płaskim pasie przednim a do tego dobrze znana czerwień i czarne napisy. Ten ciągnik zdecydowanie wygląda znajomo, wręcz swojsko. Czyżby stara dobra seria ciągników Massey Ferguson powróciła? Okazuje się, że tak, choć oczywiście nie jako Massey Ferguson. Zaskoczenie i powrót do przeszłości zafundowała nam turecka firma Hattat Tractör, której produkty są również dostępne w Polsce – o debiucie tureckiego producenta pisaliśmy tutaj.

Zaprezentowana na Agritechnice linia "Classic Series" to rezultat przejęcia licencji od firmy MF, na produkcję jej dawnych ciągników. I co ciekawe, było to przejęcie dość konsekwentne bowiem pod maską tureckich klasyków znajdziemy silniki Perkinsa, oczywiście nie spełniające europejskich norm emisji spalin, za to cechujące się prostą budową i tanią eksploatacją. Nie są to jednak silniki z lat 80, a ich nowsze wersje (np. 1104D-44TA w modelach 295, 305, 398 o mocach od 93 do 110 KM).

Jedną z nowości jest zastosowanie przedniego napędu Hema, produkowanego przez tureckie konsorcjum Hattat Holding, a stosowanego chociażby w kilku modelach Valtry.

Kolejnym „świeżym” elementem jest kabina – przestronna, z nową kolumną kierownicy jak i kierownicą, zegarami i dźwigniami – plastik jest wszechobecny ale sprawia wrażenie solidnego.

Ofertę klasycznych MF-ów w wydaniu tureckim otwierają trzycylindrowe modele 240 S – 50 KM Stage 3A przystosowane do pracy w sadach lub na polach (różnice są subtelne), oraz 275 i 290 odpowiednio o mocy 74 i 82 KM z normą Stage 0. Dalej znajdziemy ciągniki polowe: 266 G, 275 S, 285 S o mocach od 68 do 82 KM – Stage 3A, w specyfikacjach 2x4 i 4x4 z przekładniami 12x4.

Po prostu prosty ciągnik

Ofertę wieńczą wspomniane wcześniej ciągniki 295, 305, 398. Każdy napędza 4,4-litrowy czterocylindrowy motor Perkinsa, turbodoładowany i z chłodnicą powietrza – jest "oldschoolowo", ale nie prymitywnie. Choć jeżeli chodzi o obsługę, to mamy do czynienia z prawdziwym wysypem mechanicznego sterowania. Ręcznie włączymy: blokadę mostu, przedni napęd, hamulec postojowy i kilka innych rzeczy.

Nie ma się jednak co zrażać, gdyż do dyspozycji jest synchronizowana przekładnia 12x4 z nadbiegiem (maksymalna prędkość jazdy to 35 km/h), wspomaganie układu kierowniczego, dwutarczowe suche sprzęgło, pompa o wydatku 72 l/min, podnośnik z funkcją automatycznego podnoszenia i udźwigiem 4000 kg, 4 pary wyjść hydraulicznych. Jeżeli dodać do tego 3,6 tony masy własnej (bez obciążników) i atrakcyjne ceny, turecka propozycja zaczyna rysować się jako całkiem niezła alternatywa dla ciągników niby prostych, ale wciąż pełnych udogodnień, których część klientów wcale nie wymaga a musi za nie płacić.

Tylko co z tego, skoro nie zobaczymy tych ciągników w ofercie dilerów marki Hattat w Polsce? To fakt, jednak dla chcącego nic trudnego, toteż na krajowych portalach aukcyjnych nie brakuje ogłoszeń z nowymi Massey Fergusonami, tyle że... tureckimi.