PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

25 ciągników, 5 kombajnów i tylko dwóch gospodarzy!

Autor: Tomasz Kuchta

Dodano: 01-06-2019 08:00

Tagi:

Jak to możliwe, że dwaj gospodarze nie zatrudniają ani jednego pracownika i sami obsługują ponad 30 pojazdów mechanicznych? Po odpowiedź na to pytanie musiałem się udać do właścicieli wspomnianego sprzętu, a więc do Tymoteusza i Marcela, którzy wspólnie prowadzą gospodarstwo.



Bracia

Tymoteusz i Marcel, a właściwie Tymek i Marcuś to bracia, Tymek ma 5 lat, a Marcelek 2,5 roku. Tradycje rolnicze rozpoczął starszy z rodzeństwa, już ponad 3 lata temu. Wówczas w parku maszynowym pojawił się pierwszy traktor. Patrząc na obecny stan gospodarstwa można śmiało stwierdzić, że rozwój postępuje tutaj w zawrotnym tempie.

Wszystkie inwestycje dokonywane są w ramach dofinansowania od rodziców przy współudziale środków własnych. Jak to z dotacjami bywa, zdaniem chłopców są one niewystarczające, a sam czas od złożenia wniosku, do jego realizacji – zbyt długi. Na szczęście w ramach tego dofinansowania, nie obowiązują zasady doboru maszyn rolniczych, w związku z czym mogą zostać zakupione nieco większe maszyny, aniżeli wymaga tego sytuacja.

Najnowsze nabytki

Chłopcy dumnie prezentują nowy sprzęt: Claas Xerion 5000 o mocy 520 KM i maksymalnym momencie obrotowym na poziomie 2450 Nm oraz Case IH Optum 300 CVX o mocy 313 KM, to główne konie pociągowe w gospodarstwie. Claas współpracuje z pneumatycznym agregatem uprawowo-siewnym Lemken Solitair 9, o szerokości roboczej 6 m. Tymek chwali pracę tego agregatu, twierdzi że wschody są równe, ziarno jest bardzo precyzyjnie rozmieszczone w glebie, a ziemia jest doskonale doprawiona.

Case IH z kolei współpracuje z zestawem kosiarek Claas, o łącznej szerokości roboczej ponad 13 m. Ze względów kolorystycznych zostały dokupione do nich przyczepy: do Case’a przyczepa Krampe, a do Claasa przyczepa Joskin na podwoziu tridem o ładowności 24 t.

Zdarzają się też awarie

Pomimo niskiego przebiegu, chłopcy zgodnie twierdzą iż najbardziej awaryjną maszyną w ich gospodarstwie jest Case Optum. Największy problem stanowi źle zamocowana maska, która przy większych prędkościach może otworzyć się sama, powodując ogromną tragedię dla pozostałych uczestników ruchu drogowego. Problematyczne są też drzwi, które przy energicznym szarpnięciu spragnionego pracy operatora, często wypadają z zawiasów.

Ze wszystkimi awariami w gospodarstwie dzielnie radzi sobie tata, dzięki czemu rolnicy mogą uniknąć wizyt kosztownego, autoryzowanego serwisu. Jak zauważa tata – praca serwisanta przy tak rozbudowanym parku maszynowym jest bardzo trudna, tym bardziej, iż chłopcy posiadają sprzęt właściwie wszystkich światowych producentów.

Park maszynowy we wszystkich kolorach

Claas jest najpopularniejszą marką w gospodarstwie: poza wspomnianym Xerionem znajdziemy tu m.in. Lexiona 760 czy Jaguara 950.

Będąc przy zielonej barwie warto również wspomnieć o ciągniku Deutz Fahr Agrotron 265, John Deere 7530 Premium czy Fendt Favorit 926 Vario. Ponadto w garażu znajdują się m.in. Steyr 6230 CVX, Massey Ferguson 8480 Dyna VT oraz New Holland T8.390.

Planowane inwestycje

W związku z Dniem Dziecka, rodzice ogłosili nabór w ramach działania Modernizacja Gospodarstw Dziecięcych. Chłopcy złożyli wnioski i czekają na ich rozpatrzenie. Trwa to jednak bardzo długo, tym bardziej iż przeciągają się kontrole prowadzone na miejscu, które miały wykazać, czy rolnicy należycie dbają o dotychczasowy sprzęt oraz czy w gospodarstwie panuje należyty porządek. Pytanie o najpotrzebniejsze maszyny wywołało istne szaleństwo wśród małych farmerów. Tymek twierdzi, że niezbędny w gospodarstwie jest duży ciągnik na gąsienicach, koniecznie marki John Deere, którą obecnie uważa za swoją ulubioną firmę, a ponadto: mobilna stacja paliw oraz duży kombajn Claas Lexion z wózkiem do hederu, a także samochód do doglądania pól – w tym wypadku wybór pada na Dodge’a Ram’a.

Nieco mniejsze wymagania zgłasza młodszy Marcelek: jego zdaniem priorytetem jest duży opryskiwacz ciągany z solidną belką, która nie będzie podatna na uszkodzenia mechaniczne, a także prasa rolująca. Młodszy z braci jest patriotą, a na pytanie o ulubioną markę ciągników wskazuje Ursusa.

Nie tylko maszyny

Chłopcy obok domu dumnie prezentują swoje poletko o powierzchni dwóch metrów kwadratowych, gdzie obecnie rośnie rzepak. Jak zauważa Tymek – jest to najwyższy rzepak w okolicy. Pewnie spora w tym zasługa dużej dawki azotu, która zgodnie z dyrektywą azotanową została wysiana tuż po 1 marca.

Zdaniem młodego rolnika było to nieco za późno, z tego względu iż w tym roku wegetacja ruszyła nieco wcześniej niż zwykle, a regulacje prawne uniemożliwiały wcześniejsze dokarmienie głodujących roślin.

Po zbiorze rzepaku chłopcy planują siew pszenicy. Z niepokojem na plany powiększenia poletka spogląda mama, obawiając się o przekształcenie całego ogrodu w pole orne.

Ulubione zabawy

Tymek narzeka, że w przedszkolu są tylko dwa traktory, z czego jeden posiada permanentną usterkę – urwane koło. W związku z tym, najczęściej bawi się klockami, z których, a jakże – buduje traktory.

W ramach zabawy, razem z braciszkiem najchętniej wcielają się w role swoich sąsiadów – największych rolników w okolicy i grzecznie dzielą się obowiązkami, z czego Tymek najchętniej obsługuje kombajn, a Marcelek rozkładając ramiona – przeprowadza oprysk.

Na pytanie, kim zostaną w przyszłości, obaj bez cienia wątpliwości odpowiadają że rolnikami. Ulubiona pora roku to zdecydowanie lato, ze względu na żniwa, podczas których chłopcy obserwują wzmożony ruch maszyn rolniczych.

- Żniwa są fajne, bo wtedy kosi się rzepak i można wejść do przyczepy wypełnionej po brzegi jego nasionkami – podsumowuje Tymek. Obaj planują wizytę na targach rolniczych Agrotech w Kielcach w przyszłym roku.

Co na to rodzice?

Rodzice nie ukrywają, że nie jest to najwygodniejsza pasja, jaką chłopcy mogli sobie wybrać. Nie od dziś wiadomo, że najlepiej śpi się na poduszce ze zdjęciem ulubionego ciągnika, a picie najbardziej smakuje z kubka z rysunkiem kombajnu. Rodzice są przy tym bardzo szczęśliwi, iż hobby ich dzieci wymusza aktywność fizyczną, często na świeżym powietrzu, zamiast tkwienia nieruchomo z telefonem, czy komputerem w rękach. Zamiast tego, młodzi rolnicy wolą lustrację pól i doglądanie swojej plantacji.

Chłopcy, na pytanie co im daje Internet, odpowiadają, że możliwość oglądania filmów rolniczych i grania w gry symulujące pracę popularnymi maszynami.

W świetle rozmowy z dwoma małymi pasjonatami rolnictwa można dojść do jednego wniosku, a mianowicie, że chyba w każdym rolniku zostało trochę z dziecka, z tą tylko różnicą, iż zabawki stały się o wiele większe i zdecydowanie droższe. „Zabawa” nimi sprawia jednak wciąż olbrzymią frajdę i satysfakcję.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (30)

  • Tosia 2019-06-02 22:05:06
    Świetnie stworzony artykuł czygta się go lekko miło i przyjemnie
  • Roman 2019-06-02 21:13:08
    Świetny artykuł 😊
  • Kuba 2019-06-02 16:30:37
    Super chłopaki😉
  • Gośc 2019-06-02 07:41:05
    Może są małymi słupami a zabawki kupuje im pan że Szkocji.
  • Gregors 2019-06-02 06:14:07
    Jak to możliwe, że dwaj gospodarze nie zatrudniają ani jednego pracownika i sami obsługują ponad 30 pojazdów mechanicznych? To zdanie można czytać dwojako albo tacy sprytni właściciele (dzieci} Albo właściciele dużych gospodarstw rodzinnych lub spółek uważajcie idziemy na kontrolę w kraj sprawdzić jak dwóch braci daje sobie radę na 2,4 tyś ha niezatrudniajac praktycznie nikogo bez ZUS KRUS itp. Pracuje sama rodzina Ja Brat i ktoś jeszcze na 30 maszynach. Niestety skończy się czas dla niektórych oczywiście prowadzenie gospodarstwa tj. firmy za pół darmo. Państwo szuka pieniędzy i będzie pukać do wszystkich drzwi aby sprawdzić czy wszystko jest ok. Obym się mylił ale wszystko na to wskazuje.
    • Rolnik 2019-06-02 07:44:47
      Bardzo dobrze, że zaczną się kontrole. Niestety nie jest to sprawiedliwe gdy duży rolnik, obszarowiec, zatrudnia okolicznych mieszkańców i uzależnia ich od siebie. Płaci często za mało jak na wykonywaną pracę. O ironio często rodzice tych ludzi byli właścicielami tych pól. Sprzedali je bo nie było wsparcia małych gospodarstw, a była moda na promowanie dużych. I tak mamy w Polsce już nie najlepszą żywność, a najbardziej nafaszerowaną glifosatem i innymi ciekawymi substancjami. Wiem zaraz pojawią się oburzenie i niedowierzanie, też tak miałem jak czytałem raport WHO (organizacji zdrowia), komisji europejskiej i badania polskich firm. Masakra jest w tych dużych gospodarstwach z ilością chemii, mały nie pryska bo go nie stać 😉
      • Unknown 2019-06-03 07:38:10
        Abstrahując od tematu zatrudnienia - jasne i oczywiste jest, że wspierane powinny być duże gospodarstwa, bo to duża skala produkcji zapewnia opłacalność
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.213.192.104
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.