Model Gallmac MWM115 to maszyna z rocznika 2004. Koparka została kupiona przez obecnego nabywcę jako używana. Od 3 lat stanowi wsparcie zarówno podczas prac gospodarskich, jak i na polu.

- Nie zamieniłbym się! – Mówi Janek Kaczorowski z miejscowości Orłowo, położonej w województwie pomorskim. Wykopie, zawiezie, załaduje – tak w dużym skrócie można opisać trzy główne funkcje koparko-ładowarki, jak się okazuje – sprzętu niezastąpionego.

Maszyna została wyposażona w 4-cylindrowy silnik Perkinsa o mocy 100 KM. Fabrycznie, główny siłownik hydrauliczny może udźwignąć maksymalnie 2,5 t. Maksymalny wysięg ramienia to 7 m.

Jak rozszerzyć swoje gospodarstwo? Zobacz najlepsze możliwości!

W głównej roli

Pierwszą rundę maszyna robi na polu. Ma za zadanie pogłębić rowy. Utrzymanie dobrej kondycji sieci kanałów melioracyjnych to obowiązek właściciela gruntu. Upłynie 100 mth na pogłębianiu ok. 4,5 km rowów zanim "odhaczymy" pierwszą funkcję koparki.

Runda druga

Gallmac MWM115 to koparka kołowa, zatem świetnie sprawdza się logistycznie. Operator zapakował i zawiózł 4 worki (ok. 2,5 t) saletry na miejsce rozsiewu. Użył do tego wideł, które służą również do wożenia bel słomy.

Szwajcarski scyzoryk

Zaletą tego sprzętu jest to, że silnik został oddzielony od kabiny. Te dwie części pracują niezależnie, więc można przestawiać i podnosić przedmioty w miejscach o wąskich polach manewru, np. w stodole można swobodnie manewrować przy załadunku na samej obrotnicy, bez ponownego ustawiania kół.

Przy podsypywaniu zboża w hali magazynowej, przy mniej precyzyjnym podjeździe maszyną względem pryzmy możemy skorygować manewr obracając koparkę.

- To bardzo duża zaleta, której nie mają standardowe ładowarki – podkreśla Janek. Skraca czas – i to solidnie.

Gwóźdź programu

Maszyna bardzo dobrze sobie radzi przy załadunku zboża do transportu. Praca łyżką o udźwigu 2,5 t jest bardzo wygodna i unika się rozsypywaniu ziarna. Ładowarki teleskopowe są lżejsze, natomiast cechą koparki jest większa stabilność (również w udźwigu bocznym).

Bezpośrednio na samochód (bez używania żmijki) nasz operator przerzucił 25 t grochu w 18 min. Jeśli weźmiemy pod uwagę krótki staż pracy rolnika na tego typu maszynie, to wynik możemy uznać za satysfakcjonujący.

Ile kosztuje takie wsparcie?

Na rynku jest spory wybór ładowarek, które mogą pełnić funkcje logistyczne w gospodarstwie. W tym przypadku o wyborze koparko-ładowarki przesądziła praktyczność. Już z samej nazwy wynika, że to sprzęt typu „2 w 1”, więc możemy zaoszczędzić choćby miejsce potrzebne do zaparkowania. Za jedną maszynę zapłacimy mniej niż za dwie. Omawiany Gallmac WMW 115 z 2004 r., kosztuje ok 100 tys. zł., model nieco młodszy z 2011 r., to wydatek ok. 180 tys. zł.

Warto rozważyć zakup tego rodzaju maszyny, jeśli szukamy sprzętu praktycznego i wszechstronnego. Może funkcje takie jak mobilność czy stabilność, nie wydają się tak ważne, okazuje się jednak, będą znacznie ułatwić pracę. Wielozadaniowość jest przydatna i ekonomiczna, warto zatem przeanalizować czy tego typu sprzęt wpisuje się w potrzeby naszego gospodarstwa.