PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

36 tys. godzin bez remontu silnika, czyli słów kilka o ciągniku John Deere 8400

Przez ostatnie lata dużo się mówi i słyszy o tym, że współczesne auta, czy traktory to nie to samo co kiedyś. Że są wyposażane w wysilone silniki o małych pojemnościach, że dużo jest katalizatorów, elektroniki i przez to stają się coraz bardziej awaryjne oraz mniej żywotne. Dzisiaj napiszemy troszkę o maszynie „starej daty”.



Naszym "bohaterem" jest John Deere 8400. W Kombinacie Rolnym Kietrz na Opolszczyźnie do tej pory pracują dwa takie ciągniki wyprodukowane w 1995 r., przy czym jeden egzemplarz był kupiony w 1995 r., a drugi w 1996 r. Były to jedne z 4 pierwszych, nowych "jelonków" zakupionych do tego ogromnego przedsiębiorstwa. Pierwsze dwa zielone konie pociągowe to były zakupione w 1992 r. 2 sztuki modelu 4955, popularnie nazywane „ciuchciami”.

Ciągniki John Deere serii 8000 produkowane były w latach 1994-1999 i były one następcami serii 60 oraz częściowo 55, czyli wspomnianych „lokomotyw”. Dostępne były 4 modele: 8100, 8200, 8300 oraz nasz dzisiejszy "bohater" 8400. Maszyny napędzają 6-cylindrowe, doładowane silniki o mocach nominalnych odpowiednio 185, 210, 230 i 260 KM. Ponadto  w porównaniu do poprzedników, moment obrotowy wzrósł o 40 proc.

Seria 8000 była przełomową konstrukcją, która wprowadziła nowe rozwiązania i standardy na rynek ciągników rolniczych. Były to m.in.: konstrukcja ramowa (znana już z mniejszej serii 6000), wysunięcie silnika o około 110 cm do przodu (lepsze rozłożenie masy i zwrotność), 16-stopniowa przekładnia PowerShift, innowacyjna kabina posiadająca 65 proc. więcej przestrzeni od poprzedniej serii oraz sterowanie maszyną przy pomocy podłokietnika CommandArm. Od 1997 r. ciągniki były produkowane również w wersji gąsienicowej (8000 T).

>> Z wizytą w Kombinacie Rolnym Kietrz [Galeria]

Jak były to udane i wytrzymałe konstrukcje świadczy przykład ciągnika John Deere 8400 użytkowanego od nowości w Kietrzu. Dodajmy, że Kombinat Rolny to 8500 ha trudnych w uprawie gleb (przewaga klasy II, IIIa i IVa) położonych na górkach Płaskowyżu Głubczyckiego.

Jak opowiadał Marian Fudali, kierownik zakładu mechanizacji w Kombinacie, 24-letni John Deere 8400 nabił imponujące 36 tys. godzin bez remontu silnika – tłoki i układ korbowy są nieruszane.

260-konna maszyna od początku swojej pracy powędrowała do intensywnej uprawy. Współpracowała m.in. z 7-skibowym obrotowym pługiem Lemken wraz z wałami, z założonymi oponami bliźniaczymi ciągnęła agregat uprawowy Lemken Kompaktor 6 m, a później 8-metrowy Kompaktor złożony z dwóch "czwórek". Wraz z upływem czasu i dokupowaniem kolejnych ciągników traktor pracował coraz lżej. Używany był do bronowania, a ostatnie 5-6 lat pracuje głownie przy ubijaniu pryzmy kiszonki w silosie.

Zadaliśmy pytanie czy poza bezawaryjnym silnikiem opisywanego John Deere’a 8400 pozostałe podzespoły ciągnika sprawowały się równie dobrze? Fudali odpowiedział, że podczas tak długiej eksploatacji w ciągniku był przeprowadzony remont całościowy skrzyni biegów, naprawa przedniej osi (m.in. wymiana koła talerzowego i wałka) oraz kilkukrotna regeneracja zwolnic (m.in. wymiana kosza satelit, koła tarczowego z wałkiem).

– Z naszych obserwacji z użytkowania ciągników wielu producentów, mogę powiedzieć, że traktory John Deere nie należą do zbytnio oszczędnych jeśli chodzi o zużycie paliwa. Spalają więcej niż inne marki, ale są typowymi, bardzo solidnymi „wołami roboczymi” dającymi sobie radę w trudnych warunkach polowych – kontynuował kierownik zakładu mechanizacji. – Charakteryzują się ponadto dobrym stosunkiem ceny do mocy, wysokim uciągiem, intuicyjnością obsługi, niską awaryjnością oraz dobrym serwisem – dodał. 

Na bardzo dobrą kondycję John Deere’a, poza oczywiście do dnia dzisiejszego regularnym serwisowaniem, może mieć również wpływ to, że przez lata pracy w uprawie obsługiwali go tylko trzej wykwalifikowani operatorzy, a dopiero wraz z przejściem na lżejsze zadania, maszyna była obsługiwana przez większą liczbę traktorzystów.

Warte dodania są jeszcze słowa Mariana Fudali, który mówił, że początkowe periody wymiany oleju wraz z wprowadzaniem coraz lepszych jakościowo olejów zostały wydłużone w Kombinacie z początkowych 250 godzin, poprzez 300, 350 do 500 godz. obecnie.

Na dzień dzisiejszy kietrzański John Deere 8400  jest cały czas sprawny i gotowy do nowych wyzwań, chociaż jego rola w gospodarstwie staje się coraz mniej znacząca. W Kombinacie użytkowane jest obecnie 126 ciągników, w tym 40 marki John Deere.

– Mając na uwadze nasze doświadczenia z różnymi markami ciągników muszę przyznać, że John Deere w naszych warunkach polowych spisuje się najlepiej, a seria 8000 to najbardziej udany model dużej mocy amerykańskiej firmy – podsumował Marian Fudali, kierownik zakładu mechanizacji w KR Kietrz.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (37)

  • Zenek M. 2019-04-01 20:50:47
    U mnie w firmie tyle chodził Ursus "setka" (1614) i palił 1/3-1/2 mniej niż potem kupiony 130km deutz. Miał wady, ale zdecydowanie więcej zalet. Balcerowiczo-podobni dobrze o tym wiedzieli i nas załatwili, w interesie swoich ........ smutne
    • f1 2019-04-02 11:21:48
      A kto zabronił na początku lat 90 kupować nowego ursusa czy bizona? Sprzętu stało pełno ale nikt nie kupował bo każdy brał złomy z pgr. Żaden zakład nie przetrwa jak nie ma nabywcy.
    • Rysiek 2019-04-03 08:44:39
      Ursusa załatwiły związki zawodowe .... za silne były i nie dały nikomu zainwestować.... i na zdrowie.
      • ja 2019-04-03 08:58:06
        Teraz nie ma związków i też się zwijają. Wg ogłoszonego planu restrukturyzacji mają ograniczyć produkcję do ciągników 110 i 150 KM, pras zwijających i przyczep... Innymi słowy tak jak w latach dziewięćdziesiątych tak i teraz przegrywają z konkurencją. Rolnicy wybierają inne marki bo mają taki wybór a nie jak za komuny był tylko Ursus a kto miał szczęście to mógł sobie kupić Zetora.
      • nn 2019-04-03 09:02:14
        Warto zauważyć, że centrala Ursusa ratowała się doprowadzając do upadku swoje zakłady filialne dyktując ceny na podzespoły. Część firm próbowała się ratować sprzedając samodzielnie części za co centrala nasłała smutnych panów pod pretekstem naruszania praw do znaku handlowego. Nie opowiadajmy bajek, że to Balcerowicz. To była arogancja, pycha i głupota prowadząca do upadku.
      • ja 2019-04-03 10:43:47
        Ja bym dodał, że to był efekt zderzenia się z realiami gospodarki wolnorynkowej. Jak się żyło w realiach wiecznego dotowania ze strony państwa a głównymi odbiorcami były tak samo dotowane PGRy i SKRy to niestety musiało się tak skończyć. Jak odcięto państwową kroplówkę to okazało się, że jest to gigant na glinianych nogach...
  • BZ 2019-04-01 10:19:32
    360 ever święta racja.
  • dominik 2019-04-01 07:18:12
    Może sprzedajecie pszenicę po 850 zł teraz jak jej brakuje, ale po żniwach była po 620 netto i w ostatnich latach to jakoś po 680 zł
  • 360 ever 2019-03-31 20:50:32
    360 to zajebiaszczy traktor nawet dzis a co dopiero 40 lat temu , jak dziadek miał 3 ha pola i z konia przesiadł sie na tego Polskiego potwora mocy .jednego dnia pole było zaorane a na drugi dzien zasiane haha , nie tak jak dzis wypadłem na rajd swoim cruiserem pacze i widze wiesniaki w swoich wypasionych traktorach sieja buraki owies czy co tam kto maa jeden w case to nawet spał na kierownicy tak mu było dobrze jakos nie pamietam z dziecinstwa zeby ktos kosił kombajnem w niedziele a tym bardziej siał Polska wies schamiała
  • Seba 2019-03-31 11:08:58
    Kupiłem nowego John Deere 5100r jeszcze takiego awaryjnego nie miałem błąd goni za błędem nakrętek w tuz przedni nie do kręcilifabryce nawet nie do kręcili felgi krzywe wszystkie 4 sztuki USA totalne 👎mam 6130 jest ok ma 5700 g z 2012r.
    • mlody 2019-03-31 14:50:09
      Posiadam ciągnik john deere 5100r od nowości przepracowałem nim już 5000godzin przez ten czas przepalił mi się jeden przekaźnik za 30zł i żarówka w desce.. Ciągnik eksploatowany bardzo intensywnie w pługu agregacie uprawowo siewnym 3m w prasie zmiennokomorowej . świetny ciągnik zwinny. Z ładowaczem czołowym bajka wiadomo, że z racji swojej wagi i wymiarów nie jest aż tak komfortowy jak np. seria 6000 . Ale robotę robi i jak dla mnie jest to ciągnik bez awaryjny. Jak go kupiłem to wiele osób mówiło te plastikowe johandery to zabawki, że one nie są już tak udane jak wcześniejsze modele. Bardzo dużo zależy od samego operatora i nie ważne czy jest to john deere czy ursus.
    • Seba 2019-03-31 16:00:39
      Piszę o roczniku 2018 nowy model 5100r
      • mlody 2019-03-31 17:18:59
        ok nie znam tego modelu..
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.145.45.143
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.