Traktor 500+ to program gwarantujący wsparcie w wysokości 500 zł miesięcznie do każdego ciągnika posiadanego w gospodarstwie. W założeniu ma on poprawić sytuację finansową rolników, których dochody w wyniku ostatnich światowych wydarzeń mocno ucierpiały.

Nadchodzi Traktor 500+

W środowiskach rolniczych od lat powtarza się stwierdzenie, że dotychczas wdrażane wsparcie w postaci dopłat bezpośrednich, czy chociażby zapowiadanych dopłat do nawozów w wielu przypadkach nie podnosi dochodowości gospodarstw.

- Dopłaty bezpośrednie bardzo często nie trafiają do rolników, którzy faktycznie pracują na roli, ale do właścicieli gruntów. Takie działanie dodatkowo powoduje, że ceny ziemi są sztucznie zawyżane i niejednokrotnie osiągają irracjonalne z punktu widzenia rozwoju gospodarstw pułapy cenowe. Nowy program pomocowy jest zatem dużo lepiej nakierowany na wsparcie rolników – wyjaśnia Norbert Psiński, reprezentujący ogólnopolskie Zrzeszenie Polskich Rolników.

Nowy program Traktor 500+. Na czym polega to działanie oraz kto z niego skorzysta? fot. Tomasz Kuchta
Nowy program Traktor 500+. Na czym polega to działanie oraz kto z niego skorzysta? fot. Tomasz Kuchta

Obecnie projekt Traktor 500+ został zaaprobowany przez Komisję Europejską, a to oznacza że w przeciągu dwóch miesięcy wsparcie będzie mogło zostać wdrożone.

500 zł miesięcznie do każdego ciągnika

Idea stojąca za programem Traktor 500+ jest w założeniu bardzo prosta. Przewiduje bowiem dofinansowanie w wysokości 500 zł miesięcznie do każdego posiadanego w gospodarstwie ciągnika rolniczego.

Z wyliczeń Biura Mechanizacji Rolnictwa wynika, że średniej wielkości gospodarstwo dysponujące trzema ciągnikami rolniczymi otrzyma w ramach programu 18 tys. zł wparcia w skali roku.

- Bardzo podoba mi się takie posunięcie rządzących, gdyż wreszcie dopłaty będą służyły rolnikom i realnie poprawią nasze dochody. Cieszę się tym bardziej, bo w gospodarstwie posiadam łącznie 5 ciągników, z czego 2 miałem już odstawić na złom, gdyż od lat niszczeją w krzakach. Teraz każda z tych maszyn będzie generowała dla mnie dodatkowe środki pieniężne, a ja jako rolnik dwuzawodowiec będę mógł wreszcie zrezygnować z pracy na etacie i skupić się na pracy na roli oraz na realizacji mojej pasji, którą jest hodowla jedwabników – zaznacza Piotr Koleba, rolnik z Kutna.

Jakie ograniczenia?

Sejmowi eksperci przyjęli szereg obostrzeń, aby jak twierdzą wyeliminować ze wsparcia te podmioty, które nie są rolnikami w pełnym tego słowa znaczeniu.

Po pierwsze, rolnik wnioskujący o otrzymanie wsparcia będzie musiał przedstawić dowód rejestracyjny ciągnika, który powinien być zarejestrowany na niego lub na jego współmałżonka.

Kto skorzysta z nowego programu Traktor 500+? fot. Tomasz Kuchta
Kto skorzysta z nowego programu Traktor 500+? fot. Tomasz Kuchta

Po drugie, ciągniki objęte wsparciem muszą w skali roku przepracować min. 50 godzin, w przeciwnym razie rolnik będzie musiał zwrócić całą kwotę wsparcia, jaką uzyskał w roku poprzedzającym wykrycie nieprawidłowości przez funkcjonariuszy państwowych.

Po trzecie, na każdy z ciągników objętych dotacją, farmer powinien przedstawić faktury zakupowe na części zamienne oraz olej napędowy w ilości min. 200 l na jeden traktor.

Ostatnią z wytycznych, która szczególnie nie spodobała się przedstawicielom branży, jest konieczność załączenia do wniosku min. trzech zdjęć ukazujących ciągnik w czasie prac polowych wraz z interaktywną tablicą, która zostanie dostarczona każdemu wnioskującemu rolnikowi.

- Chcieliśmy w ten sposób ukrócić proceder nielegalnego i bezpodstawnego wyłudzania dotacji przez osoby, które rolnikami nie są. Przyjęte przez nas wytyczne wykluczą z tej grupy chociażby handlarzy, którym przecież takie dofinansowanie się nie należy – dodaje Karol Krokus, ze Zrzeszenia Mechanizacji Polskiej Wsi.

Spore zastrzeżenia budzą wspomniane wyżej tablice interaktywne. W praktyce oznacza to, że rolnik jadąc na pole będzie musiał zabierać ze sobą zarówno tablicę, jak i urządzenie dysponujące aparatem wraz z dostępem do Internetu. Co istotne, tablice każdy z rolników będzie musiał kupić na własność.

- To nie jest tak, że tablice są drogie, nic z tych rzeczy. Cena na poziomie 1299 zł netto za jedną tablicę wydaje się bardzo atrakcyjna, szczególnie gdy zauważymy, iż w czasie gdy nie jest używana w celach dokumentacji prac rolniczych, może posłużyć jako interaktywna ramka do wyświetlania zdjęć, lub po prostu jako zegarek. Pracujemy również nad tym, aby tablica została wyposażona w aplikację Atlas Grzybów Dla Rolnika - przez co przyda się każdemu grzybiarzowi - wyjaśnia Karol Krokus.

Ciągniki Ursus wyprodukowane po 2015 r. otrzymają wyższe dofinansowanie w wysokości 750 zł do traktora fot. Tomasz Kuchta
Ciągniki Ursus wyprodukowane po 2015 r. otrzymają wyższe dofinansowanie w wysokości 750 zł do traktora fot. Tomasz Kuchta

Wykonane zdjęcie wraz z jednorazowo wygenerowanym, widocznym numerem wyświetlanym na tablicy należy bowiem udostępnić przez dedykowaną aplikację i dopiero wtedy będziemy mogli kontynuować prace polowe.

- Tablice interaktywne to jedna z naszych innowacji, które pozwolą na wdrożenie programu Traktor 500+. Tablica bazuje na wysublimowanym mikroprocesorze, który dzięki łączności z Internetem może wygenerować niepowtarzalny numer, po którym kontrolujący będą mogli zweryfikować, czy rolnik faktycznie wykonywał prace ciągnikiem, do którego przyznana została dotacja – zaznacza Krokus.

Drążąc temat tablic, natknęliśmy się na wypis z KRS-u, mówiący o tym, że głównymi udziałowcami jedynej na rynku firmy produkującej tablice interaktywne jest w/w Karol Krokus oraz jego małżonka Elwira Krokus. Przypadek?

Brak tanich ciągników używanych na rynku

Z informacji, jakie uzyskaliśmy od kilku handlarzy wynika, że w ostatnich dniach obserwowali oni wzmożone zainteresowanie najtańszymi ciągnikami.

- Było to dla mnie tym bardziej dziwne, że na ogół największym zainteresowaniem cieszą się ciągniki o mocy ponad 120 KM. Dziwnym trafem w ciągu ostatniego tygodnia sprzedałem wszystkie najmniejsze oraz najtańsze traktory – teraz rozumiem dlaczego – wyjaśnia Paweł Bochyński, prowadzący firmę handlującą używanymi maszynami rolniczymi.

Na portalach ogłoszeniowych faktycznie zauważalna jest pustka w kwestii wyboru tanich ciągników, wygląda więc na to, że pewne osoby wiedziały o tym projekcie nieco wcześniej i postanowiły się do niego odpowiednio przygotować.

Z dofinansowania mają być wyłączone ciągniki wyprodukowane na Białorusi i w Rosji fot. Tomasz Kuchta
Z dofinansowania mają być wyłączone ciągniki wyprodukowane na Białorusi i w Rosji fot. Tomasz Kuchta

W związku z sankcjami, którymi ostatnio obarczana jest Rosja oraz Białoruś, postanowiono że z programu Traktor 500+ wyłączone zostaną ciągniki produkowane w obu tych państwach.

Po raz kolejny poszkodowani zostaną także najwięksi rolnicy, gdyż wsparcie przewidziane jest jedynie do pierwszych pięciu ciągników w ramach pojedynczego gospodarstwa.

Ciekawostką jest również fakt, że na wyższe wsparcie w wysokości 750 zł miesięcznie mogą liczyć rolnicy posiadający ciągniki marki Ursus wyprodukowane po 2015 r. Ma być to bowiem zachęta do wspierania naszego krajowego producenta.

Pełne formularze wniosków o wsparcie nie są na ten moment ogłoszone, gdy tylko tak się stanie, natychmiast Was o tym poinformujemy.

A co Wy myślicie o takim wsparciu dla rolników? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!