Maszyny czeskiego producenta pojawiły się na polskim rynku około 20 lat temu i od tego czasu powoli torują sobie drogę do świadomości rolników. Tym, co je wyróżnia spośród konkurencyjnych konstrukcji jest z pewnością stosunkowo prosta budowa, np. bez zbędnych czasami elektrohydraulicznych systemów sterowania belką polową, które świetnie sprawdzają się podczas pracy, ale są również bardzo kosztowne w naprawie w momencie, kiedy system zawiedzie. 

Opryskiwacz Agrio Napa o pojemności zbiornika 3,9 tys. l, który mieliśmy okazję zobaczyć podczas targów Agrotech w Kielcach wyposażony był m.in. w 28-metrową belkę opryskową, która charakteryzuje się mechanicznym zawieszeniem. Rozwiązanie to, jak podkreślał Paweł Przybylik z firmy Agro Polan, zajmującej się dystrybucją czeskich maszyn, chwalone jest przez rolników za prostotę obsługi, dokładność i niskie koszty eksploatacyjne. Dodatkowo na belce zamontowane były czujniki wysokości, pozwalające na utrzymanie jej w prawidłowej odległości od podłoża.

Innym ciekawym rozwiązaniem, w jaki wyposażona była prezentowana maszyna jest zastosowanie elektropneumatycznego sterowania cieczą, dzięki czemu nie ma ona bezpośredniego kontaktu z zaworami, co automatycznie przedłuża ich żywotność. Dodatkowo dzięki temu, że długość węży rozprowadzających ciecz po belce jest ograniczona do minimum nie ma konieczności montowania np. dwóch pomp dla zapewnienia odpowiedniego wydatku. To z kolei wiąże się z późniejszymi niższymi  kosztami eksploatacyjnymi, a także mniejszym zapotrzebowaniem na moc maszyny ciągnącej.

Wartym uwagi jest również układ Multi Select, dzięki któremu zachowane jest równomierne pokrycie roślin opryskiwaną cieczą. Jego działanie polega na załączeniu dodatkowych rozpylaczy w momencie, gdy zestaw zaczyna poruszać się szybciej. W tym przypadku rozpylacze są rozstawione co 25 cm zamiast standardowych 50 cm.

Maszynę w takiej specyfikacji jak opisano powyżej, wyposażoną dodatkowo w amortyzowaną, skrętną oś na żyroskopie producent wycenia na 260 tys. zł netto. Jak podkreśla Paweł Przybylik, cena ta jest około 25 proc. niższa od maszyn w zbliżonej kompletacji oferowanych przez renomowanych zachodnich producentów.