Podczas październikowych targów Agropark w Lublinie, obiektyw farmerowej kamery skierowaliśmy m.in. na stoisko firmy Agro Furdyna. Naszą uwagę przykuły bowiem mało popularne w Polsce marki ciagników: Branson i Basak. Trochę więc "egzotyczne" pojazdy wzbudzały duże zainteresowanie nie tylko nasze, ale głównych gości targów, czyli rolników. 

Ciągniki Basak - prosta konstrukcja, tania eksploatacja i... już zarejestrowane

Ciągniki Basak o mocach od 55 do 116 KM są w większości sterowane mechanicznie, wyposażone w sprawdzone silniki Perkinsa o poj. 4,4 l. Co ciekawe, nie spełniają one najnowszych norm emisji spalin Stage V, nie mają więc dodatków typu EGR, DFP czy SCR i są zasilane ze zwykłych, rotacyjnych pomp wtryskowych. Przez to mają być tanie w serwisowaniu i naprawach. Te ciągniki, trafiają do Polski zarejestrowane...

110-konny, popularny model Basak 2110 kosztuje 182 tys. zł netto (223,8 tys. zł brutto).

- To 60 proc. ceny konkurencji. U innych za tę moc trzeba zapłacić ok. 300 tys. zł - zaznacza Szymon Byczek z firmy Agro Furdyna

Traktory Branson - już je poznaliśmy

Jeśli chodzi o ciągniki Branson, to tę marki poznaliśmy już trochę, bo była do niedawna oferowana przez Ursusa i pod marką Ursus. Mieliśmy kiedyś nawet na testach m.in. model 335B, który de facto bardzo nam przypadł do gustu.

Jak mówi Szymon Byczek, traktory te są popularne m.in. w Niemczech. Niewielkie traktory są przede wszystkim dedykowane dla gospdarstw ogrodniczych i sadowniczych.

Ciągniki Branson spełniają normę emisji spalin Stage 5 przy minimalnym, dodatkowym doposażeniu silnika w dodatkowe elementy.

Ile kosztują? Więcej informacji w poniższym filmie.